Emocjonalnie, aczkolwiek spokojnie.

37 komentarzy
 Są już w drodze na lotnisko. O 3.00 wylot. Żołnierze XII zmiany...  
Trzymam się nieźle. Wyprałam sobie sama mózg i zaprogramowałam się na pozytywne myślenie. Do tego chcę wykorzystać ten czas. Mam kilka pomysłów, ale bez zacięcia. Losowi tez trzeba zostawić pole do manewru :)

"Nie mów tylko, że chcesz zabić czas
On ucieka i tak... Chyba nazbyt pędzi.
Pomyśl o tym jak zatrzymać czas,
Ulotne chwile łap i miej je w pamięci.

Teraz znam swoje błędy i już ich nie popełnię
W sobie zamknięty, wersy piszę kolejne
 Czas pokazał mi jak się zachować"




37 komentarzy :

  1. Rozwaliła mnie ta piosenka. Jest emocjonalnie bardzo. Śpij spokojnie. Dobrej nocki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam kiedyś w jakiejś książce Grocholi, "czas nie k...., nie stoi, czas leci.
    Nie obejrzysz się i będzie w domu.
    Ps. Jak ja marzyłam kiedyś, o takim nieśmiertelniku:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem dłuższa rozłąka może wyjść na dobre. Jesteś silną kobietą, poradzisz sobie..
    Moja siostra też tak zostawała sama, jej mąż 3 razy wyjeżdżał na misję - 2 razy do Iraku i raz do Afganistanu..

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, losowi trzeba dać pole do manewru, ale ja strachu zabić nie potrafię. Przed tym, co może mnie spotkać.

    Jakoś smutno mi się zrobiło po przeczytaniu tego postu, życzę Ci wytrwałości i wykorzystania tego czasu tak, jak Ci się marzy i bez zmartwień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafisz! :) Pracuj nad sobą, uwierz mi-można :)

      Usuń
  5. trzymaj się Moa. Wiem, że to na pewno będzie mimo wszystko trudny czas, ale silna z Ciebie babka i dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kochana trzymaj się... ni potrafię sobie wyobrazić co czujesz... ściskam i jestem z Tobą myślami

    OdpowiedzUsuń
  7. życiowa, kobieca mądrość płynie z tego wpisu...od Ciebie...piękne zdjecie!miałam kiedyś taki nieśmiertelnik na kótrym było napisane "only God can judge me"

    OdpowiedzUsuń
  8. Będzie dobrze, tylko myśl pozytywnie :)
    Buziaki:* Wiem, że dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo lubię tą piosenkę:) zamiast cieszyć się chwilą, ludzie lubie strsznie narzekać. To bez sensu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć!

    Weszłam na Twego bloga z Tosinkowa i przepraszam, że nie odniosę się do treści, bo jeszcze nic u Ciebie nie przeczytałam, ale chcę zapytać o jedną rzecz. Czy ktoś już kiedyś mówił Ci, że jesteś podobna do takiej aktorki Weisz? Bo gdy spojrzałam na zdjęcie na górze, to pomyślałam, że to właśnie ona.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nikt mi tego nie mówił, a sama nie mogę obiektywnie ocenić :) Mimo wszystko to miłe, dziękuję :*

      Usuń
  11. Poza tym, że misja dość niebezpieczna - wyjazd nie musi być czymś złym. Mój Em ciągle wyjeżdża, więc rozłąka jest dla mnie chlebem powszednim. Oby szczęśliwie! A Ty realizuj zamierzenia z powodzeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęscie etat najbezpieczniejszy z możliwych tam. I baza najlepsza. Jestem dobrej myśli. Ba, nie dopuszczam innych.

      Usuń
  12. Trzymaj się Kochana.
    Jesteś dzielną,świetną kobietką. Dacie radę.
    Buziam

    OdpowiedzUsuń
  13. Niech wszyscy Ci żołnierze wrócą szczęśliwie do domu...
    A żonom i dzieciom dużo spokoju i sił...
    Naprawdę jesteś dzielna...

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymaj sie Moaa.
    Trudny czas ale dacie radę.
    Jestem, jakby co.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czas jak rzeka. Minie szybko, a on wróci :) Wyprany mózg to dobra rzecz na taki czas. Jestem z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zobaczysz - zleci i nawet nei będziesz wiedziała kiedy minie to pól roku...jak coś to pisz i dzwoń - ja mam dla Ciebei zawsze czas :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój Pan Poślubiony przez większą część swojego życia był takim mundurowym. Nigdy nie wyjeżdżał na misje ale mogę sobie wyobrazić co czujesz. P.S. Często tęsknię za jego widokiem w mundurze polowym ;). Trzymaj się ciepło. Dasz radę. Wykorzystaj ten czas najlepiej jak potrafisz :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Borykałam się z tym problemem przez ostatni miesiąc. Na szczęście mąż nie dostał zgody od komendanta na wyjazd (jest potrzebny tu) i zostaje w domu. Poczułam ulgę, chociaż też już się zaczynałam oswajać z myślą o rozłące i samotności. Trzymaj się dzielnie, będziemy Cię wspierać.

    OdpowiedzUsuń
  19. myśl pozytywnie to powinno pomóc. A czas płynie tak szybko, że nawet nie zauważysz jak szybko wróci i będzie Cię obejmował:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podziwiam twoją siłę i mam pewność, że doskonale sobie poradzisz.

    OdpowiedzUsuń
  21. trzymaj sie cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  22. Takie rozłąki często umacniają związek jeszcze bardziej, będzie dobrze. Tak jak piszą dziewczyny wyżej czas leci.. nawet się nie spodziewasz, a On będzie już wracał :)
    Trzymaj się, Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam Kochana ten ból.
    Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. To już? Ale to minęło...
    Oj, nie zazdroszczę... Ale Ty jesteś silną i dzielną kobitką i dasz radę!
    A czas zapieprza jak szalony, przecież dobrze wiesz. Ani się obejrzysz... ;-)
    Ściskam! :-***

    OdpowiedzUsuń
  25. Spróbuj treningów z Ewą Chodakowską, jeżeli czytałaś już o niej na innych blogach, to nie muszę tu już wspominać o jej kojącym i jednocześnie motywującym głosie, itd. Teraz masz doskonałą wymówkę żeby nie ćwiczyć, ale jednocześnie masz też doskonałą motywację! Ćwiczenia dadzą Ci siłę i dodatkowo będziesz miała swój cel :)), a i czas szybciej zleci. Silna z Ciebie babka! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia!

    Tak macie rację jestem silna. Jestem.
    Jestem też w srodku miękka jak kaczuszka...

    Jest dobrze.
    Szczęsliwie wylądowali. Czekają na przeniesienie do głównej bazy.

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak wiele chciałabym dla Ciebie zrobić aby było Ci lżej . . . =*

    OdpowiedzUsuń