Domkowo
"Zamaniła" mi się latarenka z Ikei :)
Ptaszki są z ... Empiku! Super cena 6,90,- Takie z wyraźnymi konturami, zarysowanymi skrzydełkami, oczkami były po 4,90,-!
Padam ze zmęczenia. Wczoraj miałam położyć się wcześniej, tia... zeszło mi do 1.30 przy książce co zaskutkowało zaspaniem do pracy ;)
Jutro późniejsza pobudka i na ryneczek po buty.
Mamy jesień.
Akceptuję ;)
Chcę worker shoes, emu, grube rożnorakie rajstopy, podko- i zakolanówki, dzianinowe sukienki, luźne swetry, kolorowe "zwykłe" bluzki zwane przeze mnie bazami, ogromną bluzę z misiem, duże naszyjniki...
Chcę dużo. Moja szafa ma duże braki :/ Kubasowa też :/
Jak to przeczytałam w wywiadzie z Jacykowem: "co mam zrobić jak ja kocham te łachy" ;) Jutro ogarniam temat SZAFA, zobaczę, przesortuję i przekonam siebie na minimalizm ;)
Wystawiłam też z sypiani krzesło, które było "hokerowate" i starsznie niewygodne i przytagrałam z ogródka "dworne" jak to mówi Kuba ;) Dołożyłam poduszeczkę i jest git :) Na dowód zdjęcie tego, kto upodobał sobie to miejsce tak samo jak ja :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)

Moja latarenka jest z JYSK, ale po kilkunastu miesiącach jej posiadania stwierdzam, że nadaje się tylko na balkon. Jakaś taka mało atrakcyjna, mało "domkowa" :) Twoja przepiękna :) Podstaweczkę posiadam :) Stoją na niej świeczki i podgrzewacze :)
OdpowiedzUsuńMoja szafa również świeci pustkami w temacie fatałaszków ;) O emu marzę... Ps. Jak wyglądają work shoes...?
Cmok :*
Takie botki na płaskim z luźną cholewką :)
UsuńO oryginalnych mogę pomarzyć też ;)
Co roku sa w Biedronie zwyklaki po 25 zł i dają radę ;)
To ja będę wyszukiwać tych za 25 zł! :)
UsuńHmm... czyli takie work shoes chyba posiadam ;) Natomiast cena oryginalnych emu mnie powaliła. A syn stwierdził, że takowe buty sa passe... i że generalnie to nogi skracają ;) Myslałam, że padnę jak mi to tłumaczył ;) a że nogi mam krótkie to muszę sprawę przemyśleć. Hehehehe :)
Usuńale fajne ptaszki! :)
OdpowiedzUsuńEj no ja się tak nie bawię - bo praktycznie chcę to samo! i też mam zamiar w weekend poszperać i pozbyć się niektórych rzeczy :) może trzeba coś zorganizować na blogu bo już jest nas trzy :D a do mojej listy dodaję: botki, muszkieterki, kominy gruuube i ciepłe :)
OdpowiedzUsuńMuszkieterki mam, botki też (na jedne czekam z all;), a kominy jak najbardziej!
UsuńNo ja kominy mam już trzy ale ciągle mi mało, sukienki też trzy takie jesienne, ale teraz uwielbiam w nich chodzić do kolorowych rajstop więc trzeba poszerzyć kolorystykę :) a muszkieterki ukochane też z allegro mi się zeszłej jesieni rozwaliły więc kupię u sprawdzonego sprzedawcy :) a jedne mi zostały - idealnie pasujące do torebki carmelove :P
UsuńCudna ta latarenka! :) I ptaszki też :)
OdpowiedzUsuńUściski!
moja szafa ma duuuuuuuuuuuuże braki ale moich dzieci nie...A Ally to już w ogóle jak ja jej zazdroszczę....:)
OdpowiedzUsuńLatarenka była pięknie się wczoraj tliła w tle naszej rozmowy ...
OdpowiedzUsuń:o)
Krzesło iście dworne, z tą poduszka dworskie nawet! Harry niezmiennie jest thebeściak :o) - jak można nie lubić kotów ?!
No i masz racje .. czas na grube rajty we fajny wzory ;o) botki, płaszczyki i parasolki ... ale ok AKCEPTUJĘ idąc w ślady za Tobą :o) ;o*
Piękne te ptaszki.
OdpowiedzUsuńJa nadal jestem fanką minimalizmu, ale nie w szafie.
Kocham ubrania.
Doceniam materiały, wzory, fasony.
Nie potrafię żyć o jeansach i białym t-shircie.
No way.
Latarenka jest super, ptaszki urocze....
OdpowiedzUsuńA tak na jesien duze naszyjniki tez chce, tez jestem na nie zachlanna...no i luzne swetry, bluzki tak, TAK:)))
Pozdrawiam:)
"Miękka jak kaczuszka"-rozczuliłaś mnie tym :)) Pięknie u Ciebie ^^, moje klimaty. Marzy mi się taka latarenka i jakoś nadal jej nie mam. I tego talerzyka w kształcie literki "K" nadal nie mam ;), mam za to równie imponujące braki w szafie :D! Nieustannie czegoś w niej brakuje ... A marzenia podobne do Twoich, z szczególnym naciskiem na worker shoes. Łachów nigdy dość!
OdpowiedzUsuńja rowniez choruje na te latarenki, jednak musze jeszcze chwilke poczekać, bo niebawem się do domku przenosimy:)
OdpowiedzUsuńMam Ci ja tę latarenkę. Nie mogłam się oprzeć widząc cenę 19,90! :-)
OdpowiedzUsuńBoska kicia! Ostatnio widzialam jak komus taka uciekla i szwedala sie po lesie :(
OdpowiedzUsuńŚliczna latarenka i śliczne ptaszki :)
OdpowiedzUsuńJesień lubię, taką ciepłą, złotą, polską.
Więc z akceptacją nie mam problemu.
Dodatkowo płaszczyki, kolorowe rajstopki, zakolanówki i wszystkie takie przekonują mnie zupełnie :)
PS Śliczny też jest kocur ;)
Piękna ta laterenka i te ptaszki! ;-)))
OdpowiedzUsuńA co do mojej wishlist to też bym to wszystko chciała, oprócz tego jakąś taką narzutkę w stylu ponczo, nowe dżinsy, kurtkę czarną skórzaną i komin...
Chyba muszę napaść na bank! ;-)
Miłego weekendu! :-***
Ja też planuje porządek w szafie:)A potem zakupy:)Podgląduję cię tu od jakiegoś czasu i muszę stwierdzić że strasznie podobają mi się twoje włosy:)Tak ładnie się układają i falują.
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie;)
Ptaszki są świetne!
OdpowiedzUsuńxo
Lubię te białe ceramiczne ptaszory. U mnie się ciągle bujają na śliwie, póki liście nie spadną ;) Marzenia szafowe masz fajne. Wkropiłaś mi te kolorowe, grube rajty i wielką bluzę z misiem :D
OdpowiedzUsuńTo są wnętrza z Twojego domu/mieszkania? Zarąbiste te coś na pierwszym zdjęciu :)
OdpowiedzUsuńMarzenia podobne do moich. :) Świetne dekoracje, a krzesło-super :)
OdpowiedzUsuńdominicasinspirations.blogspot.com
Ładnie bardzo!
OdpowiedzUsuńa kot i tak jest najpiekniejszy
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
http://thirtiesinthecity.blogspot.de/
Szkoda, że się wcześniej nie zgadałyśmy, bo moja latarenka już mi się opatrzyła, więc bym ci pożyczyła:) Tak niestety bywa, że to, co nam się bardzo podoba, po pewnym czasie nie wydaje się już takie ładne:)
OdpowiedzUsuńSypialni bardzo zazdroszczę, a braki w szafie to chyba każda z nas ma:( U mnie deficyt ciepłych sweterków, ale od zawsze na to narzekam.