10 sposobów jak zaciągnąć faceta do teatru!
Na samym początku pragnę wspomnieć, że post powstał przy współpracy z marką Groupon, który organizuje akcję Miesiąc Teatrów pod hasłem "Człowieku, trochę kultury!", której patronuje Tomasz Karolak. Pełna oferta Miesiąca Teatrów w rewelacyjnych cenach TUTAJ (klik).
No to jedziemy!
1. Zaproponuj sztukę, która ma w tytule słowo "sex".
2. Poproś z 2-3 jego kolegów, aby zaszczepili ziarno (musisz mieć z nimi dobre układy), taką informację mimochodem typu "dawno nie byłem w teatrze", "moja żona kupiła bilety, idziemy do teatru, dawno nie byłem". Niech oswaja się ze słowem "teatr".

3. Przed planowanym wyjściem urządź w domu tydzień cytatów dotyczących sztuki, teatru, kultury, np.
Każdy widz przynosi do teatru swoją własną akustykę. - Stanisław Jerzy Lec
lub
Jeśli dwóch ludzi rozmawia, a reszta słucha ich rozmowy - to już jest teatr. - Gustaw Holoubek
4. Zaproponuj odegranie jakiejś scenki ze sztuki teatralnej w domu. Oczywiście on wybiera!
5. Wyślij mu na e-mail zapowiedź wieczoru przygotowaną przez siebie, która będzie zawierała opis spektaklu w 3 zdaniach, Twoje wyobrażenie o wieczorze w 2 zdaniach i to co będziesz na sobie tego wieczoru miała w 1 zdaniu. Lub wersja dla odważnych - czego nie będziesz na sobie miała!

6. Połóż bilety na stole. Kiedy zapyta co to jest? Odpowiedz, że kupiłaś bilety kilka dni temu i go zapraszasz, ale jeśli nie ma ochoty to oczywiście nic się nie stanie, bo twój kolega z pracy strasznie chce zobaczyć tę sztukę, a biletów już nie ma w sprzedaży.
7. Przedstaw mu sytuację w której będzie myślał, że ma wybór, np. "Kochanie, musimy wreszcie uporządkować w weekend piwnicę (posprzątać w szafach, pomyć wszystkie okna - niepotrzebne skreślić), chyba, że wolałbyś iść do teatru, tak dawno nie byłam...

8. Powiedz, że dostałaś bilety, musisz iść i potem napisać o tym na blogu. Work is work!
9. Zaproponuj akt po aktach ;-)
10. Jeśli nic z tych rzeczy nie pomoże to albo zmień faceta albo zaakceptuj fakt, że nie lubi teatru i idź z koleżanką!

A może zmobilizuje Was do wyjścia sam Karolak? Kiedyś przy statystowaniu przy Prawie Agaty siedziałam metr od niego. Uwierzcie mi, facet ma charyzmę!
Jak nie mam problemu z zaciągnięciem mojego faceta do teatru. Byliśmy na sztuce w zeszłą sobotę i obejrzeliśmy ją w skupieniu oraz przy akompaniamencie śmiechu. Fajnie było usłyszeć nazwiska naszych, rodzimych polityków z wyeksponowanymi przywarami. Pawłowicz rządzi! ;-) Niesamowicie podziwiać kunszt aktorów na żywo. Od zawsze kochałam teatr, a wyciszenie jakie oferuje bycie w historii razem z aktorami nie równa się żadnej rozrywce!

Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)


1 punkt jest najlepszy, i taki prawdziwy!! :)
OdpowiedzUsuńObserwuje;)
Ja mam faceta z tych, co to nie mają problemu z teatrem, operą i innymi. Dziennikarz, socjolog, kulturoznawca często to on zabiera mnie, a nie ja jego :)
OdpowiedzUsuńświetny wpis :D
OdpowiedzUsuńBardzo dobry wpis! Sama co prawda nie mam problemów z wyciągnięciem Pana M. do teatru, ale mam kilka koleżanek, którym ten link mógłby się przydać ;)
OdpowiedzUsuńMi sie podoba punkt numer 9 :DDD
OdpowiedzUsuńOdgrywanie scenki teatralnej raczej by odstraszyło mojego małżonka :) Niestety, nie jest to dusza artystyczna. Już sam fakt, że musi pójść ze mną do teatru jest dla niego niemiłym doświadczeniem. W listopadzie mam zamiar "wyciągnąć" nas do teatru i mąż już powoli oswaja się z tą myślą :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Kasia
oj dawno nie byłam w teatrze ;) dzięki za porady :)
OdpowiedzUsuńJa nie miałabym żadnego problemu z namówieniem swojego męża do teatru, nawet sam proponuję, że musimy sobie kiedyś pojechać do dużego miasta na jakąś sztukę, to takie nasze marzenie jeszcze nie zrealizowane.
OdpowiedzUsuńZaproponuj akt po aktach - rewelacja :D
OdpowiedzUsuńJa raczej nie miałabym problemów z zaciągnięciem mojej drugiej połówki do teatru. Od dłuższego czasu oboje mamy ochotę się na coś wybrać, ale jak mamy czas to akurat nic ciekawego nie jest grane, a jak jest coś, co nas interesuje to akurat już mamy zaplanowane coś innego. Mam nadzieję, że w końcu nam się uda wybrać wspólnie na jakąś sztukę, bo już całe wieki nie byłam w teatrze. :)
OdpowiedzUsuńmój facet kulturalne rzeczy lubi :) mi osobiście najbardziej podobają się miusicale i aż nabrałam ochoty żeby gdzieś pójść - lecę sprawdzać co u nas grają :)
OdpowiedzUsuńcudownie!! Ja dawno nie byłam!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam z Gdyni:*
Ola
♥
W szczególności spodobały mi się punkt 7 i 9 :D
OdpowiedzUsuń