10 sposobów jak zaciągnąć faceta do teatru!

13 komentarzy
Na samym początku pragnę wspomnieć, że post powstał przy współpracy z marką Groupon, który organizuje akcję Miesiąc Teatrów pod hasłem "Człowieku, trochę kultury!", której patronuje Tomasz Karolak. Pełna oferta Miesiąca Teatrów w rewelacyjnych cenach TUTAJ (klik).

No to jedziemy!

1. Zaproponuj sztukę, która ma w tytule słowo "sex".

2. Poproś z 2-3 jego kolegów, aby zaszczepili ziarno (musisz mieć z nimi dobre układy), taką informację mimochodem typu "dawno nie byłem w teatrze", "moja żona kupiła bilety, idziemy do teatru, dawno nie byłem". Niech oswaja się ze słowem "teatr".


3. Przed planowanym wyjściem urządź w domu tydzień cytatów dotyczących sztuki, teatru, kultury, np.

Każdy widz przy­nosi do teat­ru swoją własną akustykę. - Stanisław Jerzy Lec

lub

Jeśli dwóch ludzi roz­ma­wia, a reszta słucha ich roz­mo­wy - to już jest teatr. - Gustaw Holoubek

4. Zaproponuj odegranie jakiejś scenki ze sztuki teatralnej w domu. Oczywiście on wybiera!

5. Wyślij mu na e-mail zapowiedź wieczoru przygotowaną przez siebie, która będzie zawierała opis spektaklu w 3 zdaniach, Twoje wyobrażenie o wieczorze w 2 zdaniach i to co będziesz na sobie tego wieczoru miała w 1 zdaniu. Lub wersja dla odważnych - czego nie będziesz na sobie miała!


6. Połóż bilety na stole. Kiedy zapyta co to jest? Odpowiedz, że kupiłaś bilety kilka dni temu i go zapraszasz, ale jeśli nie ma ochoty to oczywiście nic się nie stanie, bo twój kolega z pracy strasznie chce zobaczyć tę sztukę, a biletów już nie ma w sprzedaży.

7. Przedstaw mu sytuację w której będzie myślał, że ma wybór, np. "Kochanie, musimy wreszcie uporządkować w weekend piwnicę (posprzątać w szafach, pomyć wszystkie okna - niepotrzebne skreślić), chyba, że wolałbyś iść do teatru, tak dawno nie byłam...



8. Powiedz, że dostałaś bilety, musisz iść i potem napisać o tym na blogu. Work is work!

9. Zaproponuj akt po aktach ;-)

10. Jeśli nic z tych rzeczy nie pomoże to albo zmień faceta albo zaakceptuj fakt, że nie lubi teatru i idź z koleżanką!



A może zmobilizuje Was do wyjścia sam Karolak? Kiedyś przy statystowaniu przy Prawie Agaty siedziałam metr od niego. Uwierzcie mi, facet ma charyzmę!


Jak nie mam problemu z zaciągnięciem mojego faceta do teatru. Byliśmy na sztuce w zeszłą sobotę i obejrzeliśmy ją w skupieniu oraz przy akompaniamencie śmiechu. Fajnie było usłyszeć nazwiska naszych, rodzimych polityków z wyeksponowanymi przywarami. Pawłowicz rządzi! ;-) Niesamowicie podziwiać kunszt aktorów na żywo. Od zawsze kochałam teatr, a wyciszenie jakie oferuje bycie w historii razem z aktorami nie równa się żadnej rozrywce!

13 komentarzy :

  1. 1 punkt jest najlepszy, i taki prawdziwy!! :)
    Obserwuje;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam faceta z tych, co to nie mają problemu z teatrem, operą i innymi. Dziennikarz, socjolog, kulturoznawca często to on zabiera mnie, a nie ja jego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobry wpis! Sama co prawda nie mam problemów z wyciągnięciem Pana M. do teatru, ale mam kilka koleżanek, którym ten link mógłby się przydać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi sie podoba punkt numer 9 :DDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Odgrywanie scenki teatralnej raczej by odstraszyło mojego małżonka :) Niestety, nie jest to dusza artystyczna. Już sam fakt, że musi pójść ze mną do teatru jest dla niego niemiłym doświadczeniem. W listopadzie mam zamiar "wyciągnąć" nas do teatru i mąż już powoli oswaja się z tą myślą :)

    Pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. oj dawno nie byłam w teatrze ;) dzięki za porady :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie miałabym żadnego problemu z namówieniem swojego męża do teatru, nawet sam proponuję, że musimy sobie kiedyś pojechać do dużego miasta na jakąś sztukę, to takie nasze marzenie jeszcze nie zrealizowane.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaproponuj akt po aktach - rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja raczej nie miałabym problemów z zaciągnięciem mojej drugiej połówki do teatru. Od dłuższego czasu oboje mamy ochotę się na coś wybrać, ale jak mamy czas to akurat nic ciekawego nie jest grane, a jak jest coś, co nas interesuje to akurat już mamy zaplanowane coś innego. Mam nadzieję, że w końcu nam się uda wybrać wspólnie na jakąś sztukę, bo już całe wieki nie byłam w teatrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mój facet kulturalne rzeczy lubi :) mi osobiście najbardziej podobają się miusicale i aż nabrałam ochoty żeby gdzieś pójść - lecę sprawdzać co u nas grają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cudownie!! Ja dawno nie byłam!
    pozdrawiam z Gdyni:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  12. W szczególności spodobały mi się punkt 7 i 9 :D

    OdpowiedzUsuń