What's up baby? #wrzesień2014
...czyli co wydarzyło się we wrześniu :-)
Moje nowe ukochane butki.
Na pograniczu lata. Astry z ogródka cioci.
Ladies night z Kasią i Karoliną :-)
Testowanie nowej świecy Bomb. Słodziak nie?
M kupił mi moje własne płetwy, ale sam się z nich bardziej cieszył ;-)
Work, work, work
Nowa fascynacja - piłka nożna ;-)
Kuba uwielbia bawić się moimi włosami, a szczególnie, gdy są polakierowane. Nazywa je kamiennymi włosami ;-)
Powoli wprowadzałam jesień do Domkowa.
I dorobiliśmy się wreszcie dywanu. To był trudny wybór :-)
Pracowy pieseł :-)
Podczas powrotu do domu TAKI piękny widok!
Harry uczy się angielskiego ;-)
Jesienne przesilenie zaskutkowało przeziębieniem :-(
Na Targach z Saurią(klik) :-)
Dzień później z Anitką(klik) na evencie Deichmanna.
Nie uwierzycie, ale pierwszy raz byłam w Starbacks. Piłam dyniową latte. Dobra, ale dla mnie to deser nie kawa ;-)
Lovely time with Anitka i Call Me Blondie(klik) ♥
Anitka, prześlij mi to zdjęcie to będę miała na podsumowanie miesiąca ;-)
Wieczór kinowy z moim Bejbe i ukochane Potwory :-)
Pracowity weekend - Targi Beauty Forum & SPA
Ciocia: Magda weź mi czerwony lakier na targach. Ok... który??
Kupiłam sobie Vinyluxy, jest testowanko :-)
A ja ciągle...
Kolejką jak ta Stenka ;-)
Moaa: Kochanie przestaw mi 3 metrową szafę plllllllliiiiiiiisssssssssssssssss
Kochanie: ok, ale potrzebuję nowej wkrętarki ;-)
Spryciarz!
Z przykrością muszę stwierdzić, że nie lubię szkoły...
Dzik... Całkiem spoko ;-)
O 5 rano M jedzie na nurkowanie i zostawia nam liścik w kuchni ♥
Chorowanie w towarzystwie jest mniej straszne ;-)
Dom wariatów!
Przysięgam, że nie dołożyłam sobie tej bitej śmietany dodatkowo! ;-)
Gdzie znaleźć kota? W koszu na pranie ;-)
W Domkowie świecą się domki :-)
Tak się powinno pakować paczki drogie sklepy internetowe! Ta jest z Westwing.
Bye bye koturny. Koniec z chińskim shitem!
Ukochane miejsce na ziemii...
No to wciągnęłam całych Suitsów ;-)
Wieczór z przyjaciółmi :-) Love it!
Moje dżemobranie ;-)
We wrześniu M został mistrzem Szarlotki ;-)
A mi zdarzyło się grzeszyć o 12 w nocy... grochówką ;-)
Pułapki na koty zawsze działajo ;-)
Delegacja, kierunek Płock!
Droga z pracy do domu, godzina 19.15
Próbujemy z Kasią nowych smaków :-)
My handsome Bro ;-)
Jedno z popołudni w naszym Domu Dziecka.
Zawsze razem :-)
Sens mojego życia ♥
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)


















































Szkoda, że zrezygnowałaś z tygodniowych podsumowań. Bardzo je lubiłam:)
OdpowiedzUsuństarbucks
OdpowiedzUsuńto zdjęcie z zachodzącym słońcem na dworcu jest przepiękne!
OdpowiedzUsuńUwielbiam kawę ze Starbucksa :) I westwing też!! :)
OdpowiedzUsuń