Pakuj... Ogórki do słoika!

9 komentarzy
Wczoraj podzieliłam się z Wami moim pierwszym dżemowaniem. Tak jak obiecałam, dziś pokazuję Wam mój przepis na ogóreczki. Jeszcze możecie upolować resztki w dobrej cenie 2 zł / kg. My robiliśmy w tym roku na dwie tury, czyli przerobiliśmy 20 kilo ogórasów.

Nie robię innych poza tymi na ostro. Przepis mam od mojej sąsiadki ze Szczecina i te ogórki w mojej pamięci zawsze będą przypisane do niej. My nazywamy je ogórkami Baśki, a ich nazwa przeszła transformację zanim przepis dotarł do nas! Mama mi mówiła, że te ogórki nazywają się "Krokodylki", a ja dostałam od Basi przepis na "Ogary z Rewala". Ponoć ktoś tam się przejęzyczył i tak już zostały ;-)



Czego potrzebujemy?

2,5 kg ogórków (im mniejsze tym lepsze)
4 łyżki soli 
0,5 kg cukru 
8 łyżek oliwy 
1,1/2 szklanki octu 
1 paczka słodkiej papryki
pół opakowania papryczek chili
duża główka czosnku



Jak się do tego zabrać?

Ogórki przekroić na 4 części (lub na więcej jeśli są duże, muszą być chude słupki), zasypać solą i pozostawić na dwie godziny. Po tym czasie odlać słoną wodę, ale nie płukać. Dodać resztę składników (czosnek pokroić w plasterki). 



Wszystko razem wymieszać i zostawić na noc 12 godz. Następnie włożyć do słoików i zalać zalewą z ogórków, zakręcić i wynieść do piwnicy. DONE!
Są najlepsze! O tej prawdzie stanowi fakt, że rodzina i znajomi "wykradają" mi je z piwnicy ;-)
Ps. Ważne jest, aby ściśle się trzymać receptury.




Na blogu pojawił się nowy dodatek do komentarzy w postaci Disqus. Na początku go nie lubiłam, ale przekonałam się jaki jest świetny! Nie zrażajcie się, a jeśli macie wątpliwości co do jego funkcjonalności to przeczytajcie tego posta na Vel blog (klik).

9 komentarzy :

  1. Zagubiona W Sieci24 września 2014 11:56

    Przepis super, na pewno wypróbuję w przyszłym sezonie. Nie pominęłaś przypadkiem pasteryzacji?

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie nie! Nie ma jej :-) Nakładasz, zakręcasz i już! Przetestowane, nic się nie popsuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooooo mój P. jest ogórkożercą więc może mu takie zrobię :) chyba weekend jeśli będzie deszczowy spędzę w kuchni ze słoikami różnej treści :) czasem mam taką potrzebę być typową Pania Domu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ada Szczepańska24 września 2014 14:20

    mm pychotka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na 10 kilo ogórków użyłam 2 paczek ostrych papryczek (jak na zdjęciu).

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie jadłam ogórków na ostro. Będę musiała spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda to bardzo apetycznie!

    OdpowiedzUsuń