Camembert to zawsze dobry wybór!

17 komentarzy

Podrzucam Wam fajny pomysł na szybkie danie. Camemberta z żurawiną znają pewnie wszyscy, a ja któregoś wieczoru udziwniłam sobie podanie jednego z moich ulubionych serów. Spokojnie możecie wykorzystać ten rodzaj lekkiej potrawy na kolację walentynkową. To tak banalnie proste jak moje zawijaski z szynką parmeńską, możecie je zobaczyć TU.

Rozkrajamy spory pasek ciasta francuskiego. Układamy na nim ser, a na wierzch to, co nam w duszy gra, ja w tym przypadku nałożyłam podduszone pieczarki z prażoną cebulką. Ważne jest, aby dobrze przyprawić farsz, aby nie był mdły. Całość u góry zawijamy i siup do piekarnika. Prawda, że proste? I do tego świetnie wygląda!





17 komentarzy :

  1. rewelacyjny pomysł!:) na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko! Aż dostałam ślinotoku! Poważnie.
    Wygląda bardzo smakowicie.
    A Camembert to mój mały nocny nałóg ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czasie choroby to mój jedyny nabiał ;-) Uwielbiam i nie zrezygnuję :-)

      Usuń
  3. Świetne! Rzeczywiście szybki pomysł, łatwy w wykonaniu i na pewno pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wygląda! I ta cebulka...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, muszę wypróbować :) Pomysł jest super :) I jaki prosty...

    OdpowiedzUsuń
  6. oooo ja więcej takich przepisów poproszę, nie mam piekarnika jeszcze ale wierzę, że już bliżej niż dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Również wypróbuje bo na to jeszcze nie wpadłam ;) A te zawijańce z szynką parmeńską robiłam parę razy i pycha :) -pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomysł i czas wykonania...rewelacja!!!...niestety nie dla naszej dwójki, dawka tłuszczu nie do przełknięcia dla nas :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie przesadzaj to Ty nauczyłaś mnie jeść camemberta bez panierki. A nie pamiętasz kiełbasy ze smażoną cebulą o 22? ;-) Kto chciał iść po jeszcze? ;-)

      Usuń
    2. Smażona kiełbasa z cebulą, przysmak mojej psiapsiółki z czasów szkolnych. Chodziło się do niej na wagary i cebulę z kiełbasą:)

      Usuń
    3. I tak się pozarażałyśmy ;) Ty teraz wcinasz pleśniowy ser na ciepło a ja łososia z piekarnika :)

      Usuń
  9. Zainspirowałaś mnie, jestem tu od niedawna, a już czerpię pełnymi garściami z Twoich wpisów. Ciepła, domowa atmosfera jest bardzo tu wyczuwalna, chce się wracać. A dziś walentynkowy camembert w cieście francuskim, z racji, że wyjeżdżam i walentynki spędzimy osobno, dzień zakochanych został przeniesiony na 12 lutego :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń