trzeci dzień wyzwania - ulubiony gadżet
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
© Moaa's Lifestyle 2013 . Powered by Blogger . Blogger templates . Posts RSS . Comments RSS
Ja swój iPad właśnie wykorzystuje do czytania książek.
OdpowiedzUsuń"Zamek z piasku, który runął"?? Właśnie też się zaczytuje, a wieczorami oglądam ekranizację. Uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńtak! ;-)
UsuńJa bardziej jestem za tradycyjnym papierem, choć przyznam się, że chętnie wypróbowałabym ten gadżet ;)
OdpowiedzUsuńPodpinam się pod ten komentarz :))
UsuńKochany Mikołaju!
Mam nadzieję, że i w tym roku będziesz o mnie pamiętał i obdarujesz mnie takim cackiem ;)
P.S. Byłam bardzo grzeczna.
;D
Uwielbiam zapach nowych książek, śliski, czyściutki papier:) Szkoda tylko, że te z biblioteki są często brudne i nie zachęcają do wąchania:)
UsuńJak się go pozna to już nie chce wracać się do papieru :-)
UsuńKiedyś też nie wyobrażałam sobie czytania książek w tej formie.
ja uważam, że tablet to lepsze rozwiązanie :) ale jest śliczny :)
OdpowiedzUsuńI skąd ja to wiedziałam :D
OdpowiedzUsuńFajnie wygląda, ale bardziej podobają mi się okulary <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili :)
ja póki co czytam ebooki na smartfonie. ale już mi się marzy pełnowymiarowy czytnik :)
OdpowiedzUsuńTo pierwszy krok ;-)
UsuńNo fajny jest...
OdpowiedzUsuńU mnie wygrał tablet i choć myślałam, że nie przyzwyczaję się do nie-papierowego czytania to teraz nie wyobrażam sobie nic wygodniejszego! :)
OdpowiedzUsuńJa tak samo, ale tableta bałabym się ze wzlędu na oczy.
UsuńKiedyś i ja sobie kupię takie cacuszko, z pewnością będzie moim ulubionym gadżetem, ale i tak nic nie zastąpi zwykłych książek, które przynajmniej można powąchać. Uwielbiam szelest papieru.
OdpowiedzUsuńTeż miałam kiedyś takie podejście ;-)
UsuńZnaczy powiem Ci, że ja na innym e-booku siostry mojej zobaczyłam na jakiej zasadzie to działa, to miło się zaskoczyłam, jeśli chodzi o podgląd tych plików. :)
UsuńA ja to jestem tradycjonalistką...nie umiem czytać z takich gadżetów..wzrok mi się bardziej męczy..sks, normalnie sks...;P
OdpowiedzUsuńZdecydowanie sprawdza się - by zamiast jakiegoś opasłego tomu w torebce nosić takie maleństwo!
OdpowiedzUsuńo tak!
Usuń:):):) też myślę o czytniku :) pozdrawiam ;*
OdpowiedzUsuńJa jednak wolę książki papierowe :) uwielbiam chodzić do biblioteki i wynajdować nowe cudeńka :)
OdpowiedzUsuńO jej jak mi się marzy to cacko!
OdpowiedzUsuńFajny gadżet choć wolę papierowe. :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie przydałby mi się taki gadżet :)
OdpowiedzUsuńRównież mam Kidle i nie moge sie z nim rozstać :)
OdpowiedzUsuńa u mnie to najbardziej nietrafione marzenie. nie moge się przekonać. ja lubię książki papierowe po prostu.
OdpowiedzUsuń