Podróże małe i duże ♥

49 komentarzy
Od zawsze chciałam podróżować... Tak jak i od zawsze chciałam fotografować... Zawsze też myślałam, że nie będzie mnie na to stać... Jestem dowodem na to, że marzenia się spełniają :-) Dopiero się rozkręcam, ale zaczynałam od tych malutkich, najmniejszych, jednodniowych.
Post będzie o podróżach zagranicznych, gdyż tam mnie ciągnie najbardziej. Uwielbiam poznawać inne kultury, smakować tamtejszych kuchni, obserwować zwykłych ludzi. Dlatego nie zdecydowałabym się na wycieczkę typu all inclusiv w hotelu z basenem i grzaniem tyłka w jednym miejscu przez tydzień. To nie dla mnie. Gdy jestem zagranicą chcę zobaczyć wszystko, jak najwięcej, dlatego podstawą wycieczek jest zwiedzanie, a nie "wypoczywanie".
Najpierw zabieram Was w chronologiczną wirtualną podróż szlakiem moich wypraw :-)
Pierwszy mój wyjazd był do Niemiec podczas wymiany międzyszkolnej :-) Miejscowość była mała, ale wtedy liczył się sam wyjazd. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Magdeburgu na zakupach, do tej pory mam pamiątki stamtąd. W ogóle zawsze kupuję pamiątki :-)))
 To zdjecie wstawiam specjalniej dla mojej psiapsióły ;-) Od kiedy się znamy dokucza mi powołując się na to foto ;-)
Ps. Kapelusz kupiłam podczas wyjazdu za tamtejsze Marki ;-)
Kolejne dwa wyjazdy to róznież Niemcy.
Jak już mieszkałam w Szczecinie to do Berlina było około 100 km. Podczas 9 lat spędzonych w tym mieście do Berlina wybraliśmy się tylko raz :-) Obskoczyliśmy główne miejsca typu: Bundestag czy Brama Brandenburska :-)
Pozdrawiam moich ukochanych Piterów :-))) Jeju jacy my byliśmy młodzi, to jest rok 2005.
Również w 2005 roku pojechaliśmy do Tropical Island niedaleko Staakow.
Ta ogromna tropikalna wyspa zrobiona jest w hangarze, który służył lotnictwu.
Zobaczcie jaka stylówka :D
Nie mam dobrych zdjęć stamtąd. Mieliśmy taki aparat, że lepsze zdjęcia robi teraz komórka ;-)
Potem? Potem to już jak był Kubuś, czyli rok 2008.
Pojechaliśmy w góry do Karpacza, a przy okazji wybraliśmy się na jeden dzień do Pragi. Niestety dość często mamy pecha do pogody, tak było i tym razem. Cały urlop lało... W Pradze też... Będę musiała tam wrócić ;-)
W 2011 pojechaliśmy do Włoch. Tu też wycieczka była średnio udana ze względu na pogodę...
Wybierając wersję ekonomiczną pojechaliśmy na kemping :-) Aż tak ekonomicznie nie wyszło, biorąc pod uwagę, że kupiliśmy niezły namiot, który był do tej pory wykorzystany tylko raz ;-) Kempingi zagranicą to nie te same kempingi co u nas w Polsce... Tak wyglądał basen na jego terenie...
Całą podróż pokonaliśmy leciwym autem. Ponad 20 h w podróży. Nie wiem jak daliśmy radę, ale mamy niezapomniane wrażenia z tej podróży, zwłaszcza jeśli chodzi o widoki :-) Tu przejeżdżamy przez Austrię.
Wycieczka do Wenecji udała się. Cudowne miasto. Kiedyś tam wrócę :-)
Wyskoczyliśmy tez do Padwy. Padało...
To, że w 2012 byliśmy w Barcelonie to wiecie :-) Gdyby ktoś chciał to odsyłam TU :-) To nasza najbardziej udana wyprawa. Wiele zobaczyliśmy, jedzenie nam baaardzo odpowiadało :-)
Czy to dużo czy mało? Dla mnie MAŁO! Gdyż jestem głodna nowych doświadczeń, które dają mi podróże.
W tym roku mam zaplanowany krótki wypad do Budapesztu oraz dłuższe wakacje w Chorwacji. Mam nadzieję, że uda nam się wyjechać.
Chciałabym napisać Wam jeszcze o moim sposobie na oszczędzanie na podróże.
Osiągnęłam już taki etap, że stwierdziłam, że mam wystarczająco dużo dóbr materialnych i niczego mi nie potrzeba. Niestety istnieją pokusy... Dlatego zrobiłam sobie skarbonkę do której zbieram wszelkie "lewe". A jakie to są lewe? Ano takie, które uda mi się zaoszczędzić np. gdy powstrzymam się od zakupu bluzki lub zjedzenia obiadu na mieście, gdy zaoszczędzę na paliwie bądź innych wydatkach, które standardowo były w planie, a udało się ich uniknąć. Te pieniądze szybko wrzucam do skarbonki, aby się nie rozeszły! Takim sposobem mam już niezłą sumkę na tegoroczne wojaże! Szukam też zawsze promocji! Bilety do Budapesztu kosztowały mnie na dwie osoby 142 zł w obie strony!!! Warto? Warto! Polecam Wam strony Fly4Free oraz Loter.pl szczególnie funpage na FB, gdzie na bieżaco informują o promocjach. W grudniu kupiłam bilety dla przyjaciółki i dwójki jej dzieci na Polskiego Busa ze Szczecina do Wawy w obie strony za... uwaga... 8 zł!!! Szukajcie, a znajdziecie ;-)
Gdzie bym chciała jeszcze pojechać? Lista jest tak długa, że nawet nie sposób wymienić. Najlepiej wszędzie :-) A kolejność będzie zależała od "wyhaczonych" promocji :-)
A Wy gdzie wybieracie się w tym roku na urlop???
xoxo Moaa :-*

49 komentarzy :

  1. Praga jest piękna!

    A za Wenecję nie lubię Cię! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe plany! :) Podróże to moje marzenie, na szczęście (mam nadzieję) chwilowo odwleczone w czasie. Korzystaj póki możesz :) Ja dzisiaj żałuję, że nie korzystałam jak mogłam... Zawsze tylko praca i rodzina. Przez to podróż mojego życia przeszła mi koło nosa ;/ Mąż obiecuje, że jeszcze pojedziemy... muszę mu wierzyć bo to mnie podtrzymuje na duchu ;) Bardzo chętnie będę śledzić Twoje wojaże ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żałuję, że więcej nie zwiedziłam, że nie miałam takiej motywacji do działania, że podróże były tylko w sferze marzeń. Mam nadzieję, że jeszcze wiele przed nami :-)

      Usuń
  3. W Chorwacji byłam kilka razy. Z układem jeden dzień łazimy i zwiedzamy, jeden leżymy i grzejemy tyłeczki! Polecam serdecznie! Niezapomniane, bajeczne widoki i miasteczka z duszą! W zależności w której części się jest, polecam szybki wypad do Bośni i Hercegowiny! Mostar i Medjugorie warto zobaczyć! Podróże są niezwykle przyjemne! Życzę Ci realizacji tych marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow jaki cudny też zawsze czaję na promocje, ale chyba tego nie muszę Ci mówić :) Wyjątkiem było Bali, bo to nasza podróż poślubna i pierwsze wakacje od ponad 5 lat! Takie wyczekane i zasłużone, że niczego sobie nie odmawialiśmy :) i na przemian leżeliśmy pupami w słońcu i zwiedzaliśmy :) w tym roku dużo rzeczy sama wiesz od czego zależy odnośnie naszych wakacji...czas pokaże czy będą samolotem czy samochodem :) i czy daleko czy bliżej :) dlatego na dzień dzisiejszy niczego nie planuję - samo wyjdzie jak wyjdzie. Planujemy też zmienić samochód na większy i nowszy więc automatycznie zawężamy trochę budżet wakacyjny :) ale dla chcącego nic trudnego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ważne gdzie i czym, ale z kim i oby pojechać ;-)

      Usuń
  5. Praga jest cudna!!! i tyyyyle tam do zobaczenia
    w tym roku Chorwacja:)

    OdpowiedzUsuń
  6. w Chorwacji byłam raz i więcej nie pojadę! to były moje najgorsze wakacje, natomaist kocham Pragę, Wiedeń, Berlin tak sobie ;) w tym roku nie mam pojecia zawsze u nas wszystko z dnia na dzień, może nawet nigdzie bo Kurnik na nas czeka....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś jedyną osobą którą znam i której nie podobało się w Cro :-)

      Usuń
  7. uwielbiam zdjecia z podróży:) też uważam, że Barcelona i Chorwacja to nasza najlepsza wyprawa

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale pięknie:) Ja w tym roku chyba wykorzystałam juz wszystkie planowe i nie planowe podróże, chociaż kto wie....

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo, w 2012 też byliśmy w Barcelonie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No wreszcie się doczekałam :)
    P.S. U mnie taka lewa kasa by nie wytrzymała dojść do skarbonki, bo poszłaby na coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podróże to dla mnie kwintesencja życia - mogę różnych rzeczy nie mieć ale na wakacje po prostu muszę pojechać! A w dzisiejszych czasach dla chcących poszukać ofert i elastycznych jest naprawdę mnóstwo świetnych ofert więc to aż grzech nie korzystać ;) i jeszcze tylko dodam, że kocham Chorwację!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pieknie! Czekam zatem na podroznicze smaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi też marzą się dalekie podróże .. :) Póki co to jedynie po Polsce wycieczkuję się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czegoś trzeba zacząć, ale jeśli Ci się marzą dalsze wyprawy to naprawdę poszukaj dobrych ofert, można trafić takie, że koszt będzie podobny :-)

      Usuń
  14. Bardzo pozytywny post:-) Dla mnie podróże to bardzo bardzo bardzo ważny element życia. Z jednej strony sporo się przemieszczam w związku z pracą poza miejscem zamieszkania, a także różnymi wyjazdami służbowymi. Z drugiej przynajmniej cztery, pięć razy w roku, o różnych porach, wyjeżdżamy z mężem w bliższe i dalsze miejsca. Kocham nasze miasto i uwielbiam spędzać czas w domu, jednak dopiero na lotniskach, w autokarach, za kierownicą auta, na górskim szlaku czy też szwędając się po nieznanych uliczkach polskich i zagranicznych miast, przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły, czuję, że doświadczam życia, no i nabieram dystansu do tzw. dnia codziennego :-) Aktualnie jestem w trakcie intensywnych przygotowań, gdyż już w przyszłym tygodniu spełnię swoje największe dotychczasowe marzenie podróżnicze. Cudowne uczucie :-) Życzę Ci wykonania wszelkich tegorocznych planów wyjazdowych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabym podpisać się pot Twoim komentarzem. Też uwielbiam być w domu, ale w podróżach dotykam prawdziwości i sensu zycia. Co to za marzenie podróżnicze???

      Usuń
  15. Ale w fajne miejsca Nas dziś zabrałaś. Ja póki co nie mam planów na wakacje, bo wszystko kręci się w okół ślubu w sierpniu. Może wybierzemy się na późną podróż poślubną w listopadzie lub grudniu na deski w Alpy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasna sprawa, ślub to przecież nie byle wydarzenie, na pewno pochłania Cię bez reszty :-)

      Usuń
  16. U nas też lista dłuugaśna. Szkoda tylko, że budowa domu nas szarpnęła na tyle, że od dwóch lat nie miałam prawdziwych wakacji :) Pozostaje żyć marzeniami i wspomnieniami już odbytych :)
    Może za rok :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci tego, a wspomnienia z podróży zostają w nas na zawsze :-)

      Usuń
  17. Ale fajne sprawozdanie i Moaa taka dziewczęca :)
    My zbieramy do słoika 5zł.Każde które mamy w portfelu zostawiamy i zabieramy do domu, nie wydajemy.W ten sposób oczywiście nie uzbieramy na wakacje dla naszych 5 osób ale zbieramy na atrakcje wakacyjne podczas wakacji. Mnie nadal rajcuje jednak POLSKA. Marzę, kiedy wyjedziemy w góry pochodzić i poczuć się jak w niebie ze spoconym tyłkiem ;) Ale jeszcze najmłodsza Dżulka musi trochę podrosnąć. Chciałabym popłynąć Dunajcem, pojechać na spływ kajakowy. Jedyne czego mi nie brakuje to morza...bo tam spędzamy każde wakacje, co nie znaczy, że nie jestem pod urokiem innych miejscowości nad morzem niż Kołobrzeg. Uwielbiam Rewal, Sopot czy Hel. Jedyne co w Polsce mnie nie kręci to Mazury...może kiedyś zmienię zdanie.
    A wycieczki poza graniće naszego kraju....czekamy aby były właśnie takie jak piszesz w biegu i pochłaniać każdy skrawek innej kultury...ale to laski muszą podrosnąć....choć już tuż tuż...może w tym roku właśnie Chorwacja.

    Pragę również kocham, wystarczyła mi w niej jedna noc( nie byle jaka, bo sylwestrowa :) Do tego jest tak łatwo dostępna.Planuje kiedyś urlop w Karpaczu z połączeniem z Pragą.
    Miłością podwójną darzę Paryż.
    I w sumie nie wiem dlaczego, mieszkając tak długo w Sz-nie nie byliśmy w Niemczech, tak aby pozwiedzać. Tam chyba mnie nie ciągnie.

    Ale się rozpisałam.... :) Tak mi sie pomarzyło....

    Dzięki za strony tych lotów i promocji, bo naprawdę warto korzystać :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam Mazury. Mazury to moje dzieciństwo, zawsze też w wakacje jeździmy na jednodniowe wypady z racji bliskości km od rodziców :-) M nurkuje, Kuba bawi się z kuzynami na brzegu, a ja własnie tam leżę na leżaku, to jedyne miejsce wypoczynku gdzie się byczę :-)

      Usuń
    2. A Niemcy lubię za ten ich porządek... Przekraczając granicę od razu czuję spokój.
      Rilli nie byliście np w Uckermunde?

      Usuń
  18. Znasz mnie osobiście i wiesz, że dużo gadam, ojciec często mówił o mnie Hanka Bielicka. Ale wakacje lubię leniwe, ciche, spokojne, tam, gdzie jest ciepło i gdzie mogę rozwalić dupsko na wygodnym leżaku, czytać i nie prowadzić żadnych rozmów. Gęba na kłódkę:) Bardzo dobrze czuję się z samym Nieborakiem, bo nie muszę liczyć się z tym, że jedni chcą iść tu, drudzy tam. Jednym słowem, nie lubię, gdy ktoś organizuje mi czas. Moje marzenie na wakacje to agroturystyka na Mazurach, cisza, piękne widoki i wszystko w dupie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę polecić Ci fajne miejsca na Mazurach :-)

      Usuń
  19. Witaj,
    fajna relacja podróżnicza.Ja też uwielbiam podróże takie zwiedzanie na maxa -podobnie jak ty nie lubię wyjazdu na "leżaki", przyzwyczaiłam do takiego trybu odpoczynku moja rodzinkę. Syn i córka nie rozumieją innych rodzin, które jadą 10-ty raz w to samo miejsce i najlepiej do egiptu!!!!!Jeszcze tam nie byliśmy?!
    W moim dzienniku podróży jest już całe mnóstwo zakątków, które zobaczyłam na własne oczy.
    Jest Paryż - pierwszy wyjazd,w czasach gdy jeszcze nie myślałam, że takie podróże są dla nas, tak jak Twój wymiankowy ze szkołą francuską.Następna to Turcja ale nie leżakowa tylko przejechane 4 000 km na własna rękę od Kapadocji po wybrzeże egejskie i Pammukale -ekscytująca podróż,( w ostatnie wakacje powtórzyliśmy ten wyjazd ale już z rodzinką -trochę mniej "szalony" z noclegiem w kapadockich Cave pension)
    Potem rodzinne wakacje- Czarnogóra, Bułgaria, Była też cudowna Barcelona ah!!
    Wyspy Greckie-Kreta,Santorini, Rodos, Symi,Zakynthos, Kefalonia
    Wyspy Kanaryjskie-Teneryfa,Gomera, Fuertaventura, Lanzarote,
    Zawsze przy okazji podróży na wyspę staramy się " zaliczyć " jeszcze jakąś wyspę w pobliżu chociaż na jeden dzień.
    Oczywiście wspaniała wyprawa do Chorwacji - zwiedziłam całą dalmację od Dubrownika przez Makarską, Omiś,Split,Trogir Parki przyrodnicze- Krka i Plitvice.
    W tym roku kierunek jest na HVAR i MLJET.
    A na majówkę już niebawem TOSCANIA plus Wenecja.
    I wiele krótszych i bliższych krajowych wycieczek.
    Miałam taki program jak dzieci były młodsze - odkrywamy Polskę - wypady wekeendowe w ramach, których zwiedziliśmy wybrzeże bałtyku, góry , mazury -a nadal wiele miejc pozostaje do odkrycia w Polsce naszej pięknej i na świecie.
    Uzbierało sie tego przez 18 lat mojej rodzinki.
    Wszystkie wyjazdy staram się organizować po minimalnych kosztach, korzystając z takich opcji jak tanie bilety-kwatery prywatne , własne wyżywienie....

    Ależ się rozpisałam ... Miłe wspomnienia .... mam nadzieję, że uda się zobaczyć kazdemu z nas to co sobie wymarzymy ... Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy zainspiruje mnie jakieś miejsce notuję je w zeszycie :-) Z takich nietypowych mam Transylwanię :-) Paryż to jeden z moich must have :-) Chorawacja w planie właśnie taka objazdowa na maxa, być może nawet z Czarnogórą :-)

      Usuń
    2. Transylwania-cudna - przejeżdźałam tamtędy przez Rumunię jadąc do Bułgarii samochodem - zamek Drakuli Bran i trasa transfogorska(kawałkiem) bajeczne,
      Pozdrawiam i życzę wielu wspaniałych podróży..

      Usuń
  20. Mnie najbardziej interesuje jedna podróż - wiadomo gdzie - ale jeszcze nie teraz, nie w tym roku. Bo tam nie da się lecieć tanio całą brygadą - nawet przy najtańszych opcjach. No i rezerwacja czasu... Ale kiedyś się uda.

    W tym roku chcemy do Krakowa - dla nas to wyprawa, dla Em odświeżenie wspomnień z czasów 7 miesięcznej tam rezydencji.

    OdpowiedzUsuń
  21. Też nie nadaję sie na wyjazd typu "leżę i piję drinki przy basenowym hotelu". Każdy wyjeżdża do Egiptu ale czy tam wraca? Moja znajoma wyśmiała Egipt tego typu słowami' Przebywała w śmiesznym klimatyzowanym hotelu, gdzie pokręciło ich od nawiewu i zwiedzała te smieszne piramidy". Jakoś też wolę Europę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy mojej chorobie Egipt jest sferą ogromnego ryzyka więc nawet nie biorę go pod uwagę na razie :-)

      Usuń
  22. Ach, ja to też uwielbiam wszelkie podróże! I jak tylko jakaś rysuje mi się na horyzoncie, to życie wydaje się piękniejsze! ;-)
    Najbliższa krótka na Węgry! :-)
    Kochana, życzę Ci dużo wspaniałych podróży!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, na Węgry??? W zeszłym roku obie byłyśmy w Hiszpanii, teraz na Węgrzech :D

      Usuń
    2. Haha, rzeczywiście! Nieźle, co? :-D
      My jedziemy gdzieś w okolice Egeru, ale to wcale nie tak daleko od Budapesztu. ;-)

      Ps. Super zmiana na blogu! :-)

      Usuń
  23. O kurde, ja byłam tylko w Berlinie i Londynie, ale do tego drugiego wróciłabym w ogromną chęcią. Piękne zdjęcia! Nie sądzę bym ja się wybrała do tych miejsc, no chyba, że Praga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trać wiary i marzeń, ja kiedyś tez nie sądziłam, że będę wyjeżdżać :-)

      Usuń
  24. UWIELBIAM wszelakie podróże i te małe i te duże :)

    OdpowiedzUsuń
  25. podróżowanie to świetna sprawa. i jedyna fotografia, poza koncertową, która mnie interesuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. OOo ja pamiętam tą Twoją ostatnią podróż!! Piękne zdjęcia przywiozłaś:) U mnie "Euro Sponsor" już tylko czeka na jakąś niezapomnianą podróż:)
    Ostatnio stworzyliśmy jeszcze "słoik rozwojowy", czyli sponsor od języków obcych i wszelkich kursów oraz szkoleń:)
    Buziaczki :*

    Malko

    OdpowiedzUsuń
  27. Fantastyczne zdjęcia i wspomnienia zapewne także:) Ja w tym roku planuję wybrać się do Toskanii. Zahaczyłabym także o Wenecję właśnie i Mediolan. Plany te jednak są nie do końca pewne i istnieje ryzyko, że skończę w domu;)

    OdpowiedzUsuń