Też jak zobaczyłam to zdjęcie to pierwsze co pomyślałam "o matko, ten laptop zaraz wpadnie do wody!" :D Bałabym się tak swojego stawiać na rogu szafki ;)
Tego i mi trzeba! :D Zazdroszczę relaksu, bo moja codzienna toaleta to wyścig z czasem ;) Jak najszybciej i sru do łóżka! Patrząc na pierwsze zdjęcie zobaczyłam na talerzyku pyszne ciacho i przy tym wyobrażeniu jednak zostanę :) Chociaż Twoje łakocie również mniam.
Obstawiam Dextera! Jeżeli tak, to dobry wybór! :) Sama chętnie odświeżyłabym całą serię ^^
Ja pewnie wyląduję dzisiaj w opakowaniu pod kocem :( Takie własnie jest moje samopoczucie. Chyba że się nie dam złym emocjom i zafunduję sobie pachnącą kąpiel z laptopem syna przed oczami :) Obym tylko go nie utopiła...laptopa rzecz jasna ;) Tylko film muszę dobrać odpowiedni do nastroju. Może po raz kolejny obejrzę Lejdis. Przynajmniej się pośmieję, choć momentów do płaczu również jest tam bez liku. Ps. Dzisiaj zapewne przyjdzie do mnie kominek i granulki :)
Witaj, tydzien temu miałam swój pierwszy raz z laptopem w wannie, stał na pralce:) i oglądałam Dextera:) Do dziś się zastanawiam dlaczego nie robiłam tego wczesniej:)))) Pozdrawiam, i idę się dalej u Ciebie porozglądać:) pozdrawiam serdecznie, Ola
Dexter?
OdpowiedzUsuńJa właście się szykuje na niego :)
Pozdrawiam
Niee :o)
UsuńZaczęliśmy z M. Kilka odcinków obejrzeliśmy, ale nie wciągnęłam się. Jak M wróci to pewnie zrobimy kolejne podejście :o)
Oooooo jak faaaaajnie:))))
OdpowiedzUsuńjejku nie bałaś się, że ci do wody wpadnie... mnie by pewnie wpadł... ja jakoś tak dziwnie niszczę laptopy ;-P
OdpowiedzUsuńDokładnie o tym samym pomyślałam! Ja do wanny biorę tylko gazety, nawet książek mi szkoda ...
UsuńJestem ostrożna :o)
UsuńTeż jak zobaczyłam to zdjęcie to pierwsze co pomyślałam "o matko, ten laptop zaraz wpadnie do wody!" :D Bałabym się tak swojego stawiać na rogu szafki ;)
UsuńPełen relaks, brakuje jeszcze lampki wina :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Była jeszcze herbatka :o) Ale wina bym się napiła... :o)
UsuńWieczór idealny :) Chociaż znając mnie zalałabym laptopa haha :p
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam :)
www.cocomints.blogspot.com
ooo jaki klimat!
OdpowiedzUsuńładne zdjęcia! :)
OdpowiedzUsuńTego i mi trzeba! :D Zazdroszczę relaksu, bo moja codzienna toaleta to wyścig z czasem ;) Jak najszybciej i sru do łóżka!
OdpowiedzUsuńPatrząc na pierwsze zdjęcie zobaczyłam na talerzyku pyszne ciacho i przy tym wyobrażeniu jednak zostanę :) Chociaż Twoje łakocie również mniam.
Obstawiam Dextera! Jeżeli tak, to dobry wybór! :) Sama chętnie odświeżyłabym całą serię ^^
Ze zmęczeniem zmagam się i ja, ale staram się choć chwilkę wieczorem poświęcić sobie :o)
UsuńNie Dexter ;o)
Ach, ależ się rozpieszczasz! ;)
OdpowiedzUsuńNo ba ;o)
Usuńjest relaks :) chociaż ja tam wolę szybki prysznic :) a co do seriali to oglądamy teraz z chłopakiem Mentalistę, naprawdę polecam! :)
OdpowiedzUsuńDzięki za polecenie! :o)
UsuńJa na codzień też wolę szybki prysznic.
znając moją koordynację, to z laptopa zostałoby dokładnie nic. :D
OdpowiedzUsuńale rozpusta ;) :) szkoda, że ja u siebie w mieszkaniu nie mam wanny :(
OdpowiedzUsuńMnie to by laptop natychmiast wylądował w wannie i spowodował śmierć przez porażenie ;)
OdpowiedzUsuńo jaaaaaaa fantastycznie !!!!!!
OdpowiedzUsuńMała zmyłka, bo ni ebyło n apierwszej stronie mojego serialu ;o)
OdpowiedzUsuńOglądałam Żonę idealną ;o)
z herbata czesto laduje w wannie i oswiecam sie swieczkami tak jak Ty:P
OdpowiedzUsuńlaptopa tam nie zabieram,bo boje sie,ze mnie porazi :D
mmmm jak kobieco... :)
OdpowiedzUsuńłał!!!
OdpowiedzUsuńja chce do Twojej łazienki, do TAKIEJ kąpieli! :o)))))))
ja pewnie bym go utopiła :)
OdpowiedzUsuńChyba dziś koniecznie musze to wypróbować...skoro działa a dziś dzień pełen stresu :(
OdpowiedzUsuńJa pewnie wyląduję dzisiaj w opakowaniu pod kocem :( Takie własnie jest moje samopoczucie.
OdpowiedzUsuńChyba że się nie dam złym emocjom i zafunduję sobie pachnącą kąpiel z laptopem syna przed oczami :) Obym tylko go nie utopiła...laptopa rzecz jasna ;)
Tylko film muszę dobrać odpowiedni do nastroju. Może po raz kolejny obejrzę Lejdis. Przynajmniej się pośmieję, choć momentów do płaczu również jest tam bez liku.
Ps. Dzisiaj zapewne przyjdzie do mnie kominek i granulki :)
ahh jak fajnie :)
OdpowiedzUsuńaż się ten klimat po tej stronie monitora dało odczuc...uwielbiam.I też chadzam z laptoem do łazienki:)
OdpowiedzUsuńDobra idea.
OdpowiedzUsuńPrzekonałaś mnie.
Podoba mi się mimo, że nie przepadam za kąpielami ;)
ja tez już miałam swój pierwszy raz z laptopem w kąpieli:)Piękne fotki!
OdpowiedzUsuńWitaj, tydzien temu miałam swój pierwszy raz z laptopem w wannie, stał na pralce:) i oglądałam Dextera:)
OdpowiedzUsuńDo dziś się zastanawiam dlaczego nie robiłam tego wczesniej:))))
Pozdrawiam, i idę się dalej u Ciebie porozglądać:)
pozdrawiam serdecznie,
Ola