O Kubie, Kubie, mieszkaniu i nawet.. o Kubie ;)

42 komentarze
Wracając wczoraj z pracy miałam ułożonego w głowie posta. Chciałam nawet dodać go z komórki, bo miałam na to dużo czasu, oj miałam! Trasę, którą pokonuję zwykle w ok.50-60 minut przejechałam wczoraj w 1,40h! Dlaczego? Bo był kurwa mecz! Jeszcze nie przywykłam do tego, że mieszkam w mieście w którym to wszystko się dzieje. Słysząc, że będzie mecz, zjazd polityków czy inne chuju muju zawsze wydaje mi się, że odbywa się to gdzieś hen dalko w Polsce. Jechałam ze łzami w oczach i klęłam co drugie słowo! Myślałam sobie po chuj nam ten mecz, po co ładujemy w tę dziedzinę sportu tyle pieniędzy skoro nam to w ogóle nie wychodzi, tylko wstydu najemy się zawsze! Denerwowałam się, że nie zdążę po Kubę do przedszkola i fakt faktem odebrałam go punkt 17.30 czyli wtedy, gdy je zamykają... Panie miały już do nie dzwonić :( Pierwszy raz odebrałam go o tej porze... Czy to przypadek, że kuzyn ostatnio zapytał mnie do której jest czynne przedszkole, a ja nie wiedziałam i powiedziałam, że CHYBA do 17.30? To się przekonałam...
Miałam jeszcze jeden powód do wkur... No dobra już spokojniej "do zdenerwowania". Był nim wieczny bałagan w pokoju Kuby... Ileż ja się tam wiecznie nasprzątam, naukładam, nasegreguję... Moja cierpliwość sięgnęła zenitu i kupiłam regał. Wieczór upłynął na składaniu mebla i porządkowaniu zabawek. Again ;)
W wersji optymistycznej pokój zwykle wyglądał tak ;)
Dziś wygląda już tak :) Mamy to!
Ciekawe na jak długo... ;)
I czas na relaks :)
Kto odpoczął ten odpoczął ;)
Bestia jeszcze nie śpi.
Tak jak ja padam na pysk wieczorem, tak Kuba pała energią nadprzyrodzoną... Nie mogę go położyć spać o sensownej godzinie... Taki to sposobem spotykamy się pośrodku... I tyle mam właśnie czasu dla siebie... Jęczę, że mam niewydepilowane nogi, że nie mam czasu poczytać... I tyle mi zostało, pojęczeć sobie. A zapasów mam na długo, a przy obecnym tępie na... bardzo długo ;)
Dostaję sms od przyjaciółki o treści mniej więcej "wiem, że Ci ciężko samej, musisz sobie odpuścić.." W odpowiedzi wysyłam jej znaczące "Pffff". Ja odpuścić? Poszłam za ciosem i buszowałam po sypialni, zmieniając firany, sprzatając, dekorując, przestawiając :) To mnie uspokaja i cieszy :)
Dobrej nocy ♥


42 komentarze :

  1. Dla mnie i tak wyglądasz kwitnąco, a niewydepilowanych nóg nie widać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać już nawet przez rajstopy dlatego spódnic nie noszę ;)

      Usuń
  2. Słodziak z tego Twojego Kubusia ;) a regał na pewno fajnie się sprawdzi! Ja też już uciekam lulać :) jutro na 7 w delegację- powrót około 18 :(
    Dobranoc,
    Niech Wam się przyśnią Aniołki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :*
      Ostatnio śniło mi się wybrzeże i zatopionych dużo okularów. Sprawdziłam w senniku, nie jest to optymistyczna wróżba ;)

      Usuń
  3. Nie cierpię dojazdów z pracy, najlepsza była by taka 5-10 minut spacerkiem do domu ;)
    Oj u Kuby to porządeczek w porównaniu z tym co takie ponad 2 letnie dziecko potrafi zrobić i żadne prośby posprzątaj, nie rozwalaj nie działają, pozostaje mi tylko liczyć do 10ciu ;)
    Fajny bluszcz na parapecie, ja ostatnio posadziłam parę szczepek.
    Trzymaj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chrowałam na bluszcz od jakiegos czasu, aż ten krzyknął do mnie z półki w Ikei-weź mnie :)
      Dojazd 5 min - ideał... Tyle godzin tracimy tygodniowo, miesięcznie...

      Usuń
  4. porzadek w pokoju chlopca? graniczy z cudem...jesli ktos mi jeszcze raz powie,ze dzieci z autyzmem maja porzadek w swoich rzeczach to zaprosze ich do siebie-u Duzego panuje wieczny "artystyczny nielad" :)
    i w koncu M wraca do domu jutro-rozlaka 4 dniowa jest juz dla mnie wiecznoscia-podziwiam Cie,ze wytrzymujesz tak dlugo bez swojego meza
    pozdrawiam i slodkiego buziaka zostawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w tym wieku nie ma rozgraniczeniana chłopcy i dziewczynki. Dzieci w tym wieku to zbieracze! Wszystko im się przyda...

      Usuń
    2. Mój syn ma 16 lat a chomikuje rzeczy które zgromadził mając coś około 6ciu ;) i wyrzucić ich nie pozwoli za nic w świecie ;) Wszystko to pamiątki. Bezcenne :)

      Usuń
  5. regał świetny, poczekam z dwa tygodnie i zapytam, czy macie porządek, jeśli tak, to spapuguję chłopakom bałaganiarzom:)
    Wystrój w mieszkaniu bomba, też lubię te wszystkie "pierdółki" nadające charakter:)
    Wyglądasz kwitnąco, więc nie narzekaj:)
    A Kuba jest cudny, widać, że fajny z Niego facet:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój facet więc dla mnie najfajnieszy ;)
      Zdam relację z utrzymania porządku ;) Mi się jednak wydaje, że zacznę wprowadzać w życie groźby wyrzucania wszystkiego co leży na podłodze ;)

      Usuń
  6. Paradoksalnie nieodpuszczanie trzyma przy życiu i napędza na następne dni.
    Trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. moaa dajesz dajesz nie przestajesz :**

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro Cię to uspokaja i cieszy, to może nie odpuszczaj... ;-)
    A jak już poprzemieniasz i poukładasz to zrób sobie jakieś chwile relaksu, tylko dla siebie. ;-)

    :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mój relaks :)
      Chwile dla siebie, co to takiego? ;)

      Usuń
  9. Z powodu meczu - współczuję, i to podwójnie... Bo next day pewnie też lekko nie było.
    Co do reszty, to pamiętaj o tym, że kto ma nieskazitelny dom, ten ma ponoć nudne życie. No i jak jest lekki burdel, lekki sajgon i co chwilę przemeblowanie - znaczy: dzieje się :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dzieje w kwestii meblowo-dodatkowej :) Mama dostała przykazanie szukać mi kalteczki okrągłej po ptaszkach na pchlim-mam wizje ;)))
      Wiesz, że wczoraj nie było tragedii! Normalnie jechałam...

      Usuń
  10. Tą dziwna paranoję odkryłam już dawno :) że im bardziej chcę po prostu nic nie robić i leniuchować - to zawsze coś się znajdzie, że musze przestawić, zamienić, poukładać itp :) ale mi też to sprawia dużą przyjemność! A może się powtórzę - ale nawet w domowych ciuchach wyglądasz sexy :) a nogi jak nogi - jak to powiedziala moja koleżanka: w zimie nieogolone się przydają, bo nei trzeba kalesonów pod spodnie zakładać :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany jak ja się źle czuję taka zapuszczona... Ale depilacja moich chaszczy to min. 2 h, których nie mam... Nie czuję się sexy, czuję się gruba i włochata ;)))

      Usuń
    2. No to ja Ciebie inaczej postrzegam - a 2 h depilacja? jakoś wierzyć mi się nie chce - mi to zajmuje po 2 tyg nie golenia zaledwie 10-20 minut :) Zależy czy golę tylko nogi :P hehe :) a do pracy na szczęście autkiem jedziemy 10-20 minut :) i tylko czasami zdarzają nam się większe korki ale i tak trwa to wtedy max.40 min.

      Usuń
  11. Kochana to Warszawka, tu wszędzie daleko i korki, korki, korki:) Na reszcie pojawił się post w stylu Moaa, a nie "przypominacz" (kopnij mnie w dupę, gdy u mnie się taki pojawi). Powiem ci, że się przygotowałaś nawet poziomica poszła w ruch i efekt zajefajny, ciekawe jak długo Kuba będzie taki porządnicki, oby jak najdłużej:)
    Na takiego bluszczyka też się skuszę, bo mi cwiet w kuchni padł, jest ok, głowa do góry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Kuba wiedział, że to tamto narysowane w instrukcji jako potrzebne do zaczęcia pracy to poziomica i sam mi ja przyniósł, nawet nie wiedziałam, że mamy ;) Dobrze mieć faceta w domu :)))

      Usuń
  12. Wiesz co właśnie sobie uświadomiłam, ze dobrze ze Ci się jeszcze wtedy na głowę nie zwaliłam;)
    A o korkach i meczu zdanie podzielam, oj podzilam z całych sił;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj przestań! Kawa w miłym towarzystkie do dobry przerywnik pracy i odpoczynek, a ja tak dawno Stokroci nie widziałam!!!

      Usuń
  13. O żesz Ty ;) Moaa jednak przeklina ;) Oby moja Kaśka nie przeczytała tego posta... zapłacze się o Twoje zdanie na temat piłki nożnej ;)

    Porządeczek u Kubusia jak należy :)

    Ps. Moje nogi również ostatnio rzadko depilowane... Miałam zrobić z nimi porządek wczoraj, ale padłam na pysk i usnęłam w opakowaniu godz. 22.30. Obudziłam się 6 rano... z tuszem na policzkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moaa przeklina, oj przeklina ;) Moaa na codzień kurwi sobie, najwięcej w pracy ;)
      Nieźle musiałaś byc padnięta skoro usnęłaś w opakowaniu! Dziś odpocznij, kąpiel, książeczka, hę?

      Kasiu, ciocia Moaa nie cierpi oglądać sportu ;) Co innego iść coś porobić, ale oglądać, nieeee! :) Z piłki nożnej podoba mi się jedynie murawa, ale aby była gdzieś w środku lasu ;)

      Usuń
  14. haha PFF podoba mi się najbardziej :) BRAWO! Ja wczoraj też zrobiłam obiad, obleciałam pokój młodej , nastawiłam pranie, powiesiłam... chyba jakiś energetyczny dzień był wczoraj :)) Fajnego pomocnika masz już do składania mebli pokój wygląda jak nowy :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I u mnie pomidorowa była :) I wszystko było, prócz odpoczynku ;) Tak to był dzień z tych pracusiowych ;)

      Usuń
  15. jak człowiek się spieszy, to zawsze tak cos sie chrzani. Regal fajny, tylko dziwi mnie, że to Ty sprzątasz za swojego syna...miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzątamy razem, ale jako matka i człowiek dorosły mam większe wymagania co do porządku. Kubie wystarczy np. zsunięcie do boku, aby można było przejść ;)

      Usuń
    2. typowy facet:)tak się zastanawiam, co z mojego syna wyrośnie za kombinator?:)

      Usuń
  16. ależ podoba mi się ten regał! Świetny. Ja kupiłam przedwczoraj upragnioną komodę i co....nie zmierzyłam sobie i nie zmieści mi się w idealne i co najważniejsze ZAPLANOWANE miejsce buuuu i tez miałam ochotę wczoraj kląć jak szewc ;) Ale ja w sumie to ostatnio oklęta jestem...również 'dzięki' pracy...ale Moaa że Ty...ach od razu jakoś tak mi raźniej się zrobiło ;)) ściskam:*

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaki mecz, przecież nie było żadnego meczu ... ;o) :o)

    Moja Moaa kochana taka wkurwiona, ze hej bylo no.
    Z tego wszystkiego kopiła sobie mebel o ktorym ja zawsze marzylam, dotychczas nie bylo mnie na niego stac, a kiedy teraz wlasciwie mogalbym na niego sobie pozwilic nie wiem gdzie mogalbym go postawic.
    Pozostaje mi podziwiac go u Ciebie.
    "Daj luz z tymi nogami, przeciej jest jesien, idzie zima" - ktos moglby powiedziec, ale ja Ciebie opierdziele MOAA MASZERUJ DEPILACJE WYKONAC! Pazurki zrobione, nogi gladkie i czujemy sie swietnie! Atrakcyjnie. ZAWSZE.
    :o)
    A teraz Cie pochwale, tyle na glowie masz, tyle w korku stoisz, a i tak zdolalas firanki przemiewiesic a ja ... w 10 min wracam z pracy, nie stoje w zandym korku, nie mam dziecka, ani zadnego zwierzatka o ktore zadbac trzeba, a moje firanki (zaslony panelowe ikeowskie) wisza pieknie ale roznej dlugosci bo od tygodnia nie zdolalam tego dopracowac ... L jak Linka... L jak Leniwalinka (wstydze sie) (ale nogi mam wydepilowane ... ;oPP )

    OdpowiedzUsuń
  18. dobrze, że masz bloga gdzie mogłaś to wyrzucić, poprzeklinać i od razu lepiej na sercu się robi :))))takie babskie rozterki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny regał ;)
    A dwie książki z Twojego stosiku niedawno skończyłam czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hmmm... Perfekcyjna pani domu z ciebie ;p Mam pomysł, jak przyjedziesz za tydzień, to zrób mi prezent na swoje urodziny i posprzątaj ten bajzel u mnie ;p Przy okazji możesz podrzucić jakichś czytadeł, skoro nie masz na nie czasu, bo mi się już kończą moje zapasy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. No tak, to przecież chłopaczyska, znam ten ból ich znaczenia porządku... Pudła na zabawki mamy takie same, ale u nas też często więcej leży na podłodze niż w pudełku :(

    Ale ja straszę że wyrzucę i działa ;)

    Dobrze, że dziś już piątek, za chwilę weekend. Odpoczniesz - mam nadzieję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak bym widziała siebie i swojego Kubę ( tylko mój to dwulatek).Pozdrawiam!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję i ukłony składam, bo już myślałam, że tylko ja wydepilowanych nóg nie mam. Buziak za to ogromny =* Ps. Wiem, nieładnie pocieszać się czyimś "nieszczęściem", ale wybaczysz (?)
    Kuba grający z uchylonymi ustami (pełne skupienie) rozczulił mnie totalnie.

    OdpowiedzUsuń