O Kubie, Kubie, mieszkaniu i nawet.. o Kubie ;)
Wracając wczoraj z pracy miałam ułożonego w głowie posta. Chciałam nawet dodać go z komórki, bo miałam na to dużo czasu, oj miałam! Trasę, którą pokonuję zwykle w ok.50-60 minut przejechałam wczoraj w 1,40h! Dlaczego? Bo był kurwa mecz! Jeszcze nie przywykłam do tego, że mieszkam w mieście w którym to wszystko się dzieje. Słysząc, że będzie mecz, zjazd polityków czy inne chuju muju zawsze wydaje mi się, że odbywa się to gdzieś hen dalko w Polsce. Jechałam ze łzami w oczach i klęłam co drugie słowo! Myślałam sobie po chuj nam ten mecz, po co ładujemy w tę dziedzinę sportu tyle pieniędzy skoro nam to w ogóle nie wychodzi, tylko wstydu najemy się zawsze! Denerwowałam się, że nie zdążę po Kubę do przedszkola i fakt faktem odebrałam go punkt 17.30 czyli wtedy, gdy je zamykają... Panie miały już do nie dzwonić :( Pierwszy raz odebrałam go o tej porze... Czy to przypadek, że kuzyn ostatnio zapytał mnie do której jest czynne przedszkole, a ja nie wiedziałam i powiedziałam, że CHYBA do 17.30? To się przekonałam...
Miałam jeszcze jeden powód do wkur... No dobra już spokojniej "do zdenerwowania". Był nim wieczny bałagan w pokoju Kuby... Ileż ja się tam wiecznie nasprzątam, naukładam, nasegreguję... Moja cierpliwość sięgnęła zenitu i kupiłam regał. Wieczór upłynął na składaniu mebla i porządkowaniu zabawek. Again ;)
W wersji optymistycznej pokój zwykle wyglądał tak ;)
Dziś wygląda już tak :) Mamy to!
Ciekawe na jak długo... ;)
I czas na relaks :)
Kto odpoczął ten odpoczął ;)
Bestia jeszcze nie śpi.
Tak jak ja padam na pysk wieczorem, tak Kuba pała energią nadprzyrodzoną... Nie mogę go położyć spać o sensownej godzinie... Taki to sposobem spotykamy się pośrodku... I tyle mam właśnie czasu dla siebie... Jęczę, że mam niewydepilowane nogi, że nie mam czasu poczytać... I tyle mi zostało, pojęczeć sobie. A zapasów mam na długo, a przy obecnym tępie na... bardzo długo ;)
Dostaję sms od przyjaciółki o treści mniej więcej "wiem, że Ci ciężko samej, musisz sobie odpuścić.." W odpowiedzi wysyłam jej znaczące "Pffff". Ja odpuścić? Poszłam za ciosem i buszowałam po sypialni, zmieniając firany, sprzatając, dekorując, przestawiając :) To mnie uspokaja i cieszy :)
Dobrej nocy ♥
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)

Dla mnie i tak wyglądasz kwitnąco, a niewydepilowanych nóg nie widać:)
OdpowiedzUsuńWidać już nawet przez rajstopy dlatego spódnic nie noszę ;)
UsuńSłodziak z tego Twojego Kubusia ;) a regał na pewno fajnie się sprawdzi! Ja też już uciekam lulać :) jutro na 7 w delegację- powrót około 18 :(
OdpowiedzUsuńDobranoc,
Niech Wam się przyśnią Aniołki :)
Dziekuję :*
UsuńOstatnio śniło mi się wybrzeże i zatopionych dużo okularów. Sprawdziłam w senniku, nie jest to optymistyczna wróżba ;)
Nie cierpię dojazdów z pracy, najlepsza była by taka 5-10 minut spacerkiem do domu ;)
OdpowiedzUsuńOj u Kuby to porządeczek w porównaniu z tym co takie ponad 2 letnie dziecko potrafi zrobić i żadne prośby posprzątaj, nie rozwalaj nie działają, pozostaje mi tylko liczyć do 10ciu ;)
Fajny bluszcz na parapecie, ja ostatnio posadziłam parę szczepek.
Trzymaj się ciepło!
Chrowałam na bluszcz od jakiegos czasu, aż ten krzyknął do mnie z półki w Ikei-weź mnie :)
UsuńDojazd 5 min - ideał... Tyle godzin tracimy tygodniowo, miesięcznie...
porzadek w pokoju chlopca? graniczy z cudem...jesli ktos mi jeszcze raz powie,ze dzieci z autyzmem maja porzadek w swoich rzeczach to zaprosze ich do siebie-u Duzego panuje wieczny "artystyczny nielad" :)
OdpowiedzUsuńi w koncu M wraca do domu jutro-rozlaka 4 dniowa jest juz dla mnie wiecznoscia-podziwiam Cie,ze wytrzymujesz tak dlugo bez swojego meza
pozdrawiam i slodkiego buziaka zostawiam:*
Chyba w tym wieku nie ma rozgraniczeniana chłopcy i dziewczynki. Dzieci w tym wieku to zbieracze! Wszystko im się przyda...
UsuńMój syn ma 16 lat a chomikuje rzeczy które zgromadził mając coś około 6ciu ;) i wyrzucić ich nie pozwoli za nic w świecie ;) Wszystko to pamiątki. Bezcenne :)
Usuńregał świetny, poczekam z dwa tygodnie i zapytam, czy macie porządek, jeśli tak, to spapuguję chłopakom bałaganiarzom:)
OdpowiedzUsuńWystrój w mieszkaniu bomba, też lubię te wszystkie "pierdółki" nadające charakter:)
Wyglądasz kwitnąco, więc nie narzekaj:)
A Kuba jest cudny, widać, że fajny z Niego facet:***
Mój facet więc dla mnie najfajnieszy ;)
UsuńZdam relację z utrzymania porządku ;) Mi się jednak wydaje, że zacznę wprowadzać w życie groźby wyrzucania wszystkiego co leży na podłodze ;)
Paradoksalnie nieodpuszczanie trzyma przy życiu i napędza na następne dni.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się ;)
Mówisz? Ok, wierzę ;)
Usuńmoaa dajesz dajesz nie przestajesz :**
OdpowiedzUsuńNigdy, chyba, że czasem ;)
UsuńSkoro Cię to uspokaja i cieszy, to może nie odpuszczaj... ;-)
OdpowiedzUsuńA jak już poprzemieniasz i poukładasz to zrób sobie jakieś chwile relaksu, tylko dla siebie. ;-)
:-*
To jest mój relaks :)
UsuńChwile dla siebie, co to takiego? ;)
Z powodu meczu - współczuję, i to podwójnie... Bo next day pewnie też lekko nie było.
OdpowiedzUsuńCo do reszty, to pamiętaj o tym, że kto ma nieskazitelny dom, ten ma ponoć nudne życie. No i jak jest lekki burdel, lekki sajgon i co chwilę przemeblowanie - znaczy: dzieje się :)))
Oj dzieje w kwestii meblowo-dodatkowej :) Mama dostała przykazanie szukać mi kalteczki okrągłej po ptaszkach na pchlim-mam wizje ;)))
UsuńWiesz, że wczoraj nie było tragedii! Normalnie jechałam...
Tą dziwna paranoję odkryłam już dawno :) że im bardziej chcę po prostu nic nie robić i leniuchować - to zawsze coś się znajdzie, że musze przestawić, zamienić, poukładać itp :) ale mi też to sprawia dużą przyjemność! A może się powtórzę - ale nawet w domowych ciuchach wyglądasz sexy :) a nogi jak nogi - jak to powiedziala moja koleżanka: w zimie nieogolone się przydają, bo nei trzeba kalesonów pod spodnie zakładać :p
OdpowiedzUsuńRany jak ja się źle czuję taka zapuszczona... Ale depilacja moich chaszczy to min. 2 h, których nie mam... Nie czuję się sexy, czuję się gruba i włochata ;)))
UsuńNo to ja Ciebie inaczej postrzegam - a 2 h depilacja? jakoś wierzyć mi się nie chce - mi to zajmuje po 2 tyg nie golenia zaledwie 10-20 minut :) Zależy czy golę tylko nogi :P hehe :) a do pracy na szczęście autkiem jedziemy 10-20 minut :) i tylko czasami zdarzają nam się większe korki ale i tak trwa to wtedy max.40 min.
UsuńKochana to Warszawka, tu wszędzie daleko i korki, korki, korki:) Na reszcie pojawił się post w stylu Moaa, a nie "przypominacz" (kopnij mnie w dupę, gdy u mnie się taki pojawi). Powiem ci, że się przygotowałaś nawet poziomica poszła w ruch i efekt zajefajny, ciekawe jak długo Kuba będzie taki porządnicki, oby jak najdłużej:)
OdpowiedzUsuńNa takiego bluszczyka też się skuszę, bo mi cwiet w kuchni padł, jest ok, głowa do góry:)
To Kuba wiedział, że to tamto narysowane w instrukcji jako potrzebne do zaczęcia pracy to poziomica i sam mi ja przyniósł, nawet nie wiedziałam, że mamy ;) Dobrze mieć faceta w domu :)))
UsuńWiesz co właśnie sobie uświadomiłam, ze dobrze ze Ci się jeszcze wtedy na głowę nie zwaliłam;)
OdpowiedzUsuńA o korkach i meczu zdanie podzielam, oj podzilam z całych sił;(
Oj przestań! Kawa w miłym towarzystkie do dobry przerywnik pracy i odpoczynek, a ja tak dawno Stokroci nie widziałam!!!
UsuńAle mebelka byś nie złożyła;)
UsuńO żesz Ty ;) Moaa jednak przeklina ;) Oby moja Kaśka nie przeczytała tego posta... zapłacze się o Twoje zdanie na temat piłki nożnej ;)
OdpowiedzUsuńPorządeczek u Kubusia jak należy :)
Ps. Moje nogi również ostatnio rzadko depilowane... Miałam zrobić z nimi porządek wczoraj, ale padłam na pysk i usnęłam w opakowaniu godz. 22.30. Obudziłam się 6 rano... z tuszem na policzkach ;)
Moaa przeklina, oj przeklina ;) Moaa na codzień kurwi sobie, najwięcej w pracy ;)
UsuńNieźle musiałaś byc padnięta skoro usnęłaś w opakowaniu! Dziś odpocznij, kąpiel, książeczka, hę?
Kasiu, ciocia Moaa nie cierpi oglądać sportu ;) Co innego iść coś porobić, ale oglądać, nieeee! :) Z piłki nożnej podoba mi się jedynie murawa, ale aby była gdzieś w środku lasu ;)
haha PFF podoba mi się najbardziej :) BRAWO! Ja wczoraj też zrobiłam obiad, obleciałam pokój młodej , nastawiłam pranie, powiesiłam... chyba jakiś energetyczny dzień był wczoraj :)) Fajnego pomocnika masz już do składania mebli pokój wygląda jak nowy :) Pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńI u mnie pomidorowa była :) I wszystko było, prócz odpoczynku ;) Tak to był dzień z tych pracusiowych ;)
Usuńjak człowiek się spieszy, to zawsze tak cos sie chrzani. Regal fajny, tylko dziwi mnie, że to Ty sprzątasz za swojego syna...miłego dnia
OdpowiedzUsuńSprzątamy razem, ale jako matka i człowiek dorosły mam większe wymagania co do porządku. Kubie wystarczy np. zsunięcie do boku, aby można było przejść ;)
Usuńtypowy facet:)tak się zastanawiam, co z mojego syna wyrośnie za kombinator?:)
Usuńależ podoba mi się ten regał! Świetny. Ja kupiłam przedwczoraj upragnioną komodę i co....nie zmierzyłam sobie i nie zmieści mi się w idealne i co najważniejsze ZAPLANOWANE miejsce buuuu i tez miałam ochotę wczoraj kląć jak szewc ;) Ale ja w sumie to ostatnio oklęta jestem...również 'dzięki' pracy...ale Moaa że Ty...ach od razu jakoś tak mi raźniej się zrobiło ;)) ściskam:*
OdpowiedzUsuńJaki mecz, przecież nie było żadnego meczu ... ;o) :o)
OdpowiedzUsuńMoja Moaa kochana taka wkurwiona, ze hej bylo no.
Z tego wszystkiego kopiła sobie mebel o ktorym ja zawsze marzylam, dotychczas nie bylo mnie na niego stac, a kiedy teraz wlasciwie mogalbym na niego sobie pozwilic nie wiem gdzie mogalbym go postawic.
Pozostaje mi podziwiac go u Ciebie.
"Daj luz z tymi nogami, przeciej jest jesien, idzie zima" - ktos moglby powiedziec, ale ja Ciebie opierdziele MOAA MASZERUJ DEPILACJE WYKONAC! Pazurki zrobione, nogi gladkie i czujemy sie swietnie! Atrakcyjnie. ZAWSZE.
:o)
A teraz Cie pochwale, tyle na glowie masz, tyle w korku stoisz, a i tak zdolalas firanki przemiewiesic a ja ... w 10 min wracam z pracy, nie stoje w zandym korku, nie mam dziecka, ani zadnego zwierzatka o ktore zadbac trzeba, a moje firanki (zaslony panelowe ikeowskie) wisza pieknie ale roznej dlugosci bo od tygodnia nie zdolalam tego dopracowac ... L jak Linka... L jak Leniwalinka (wstydze sie) (ale nogi mam wydepilowane ... ;oPP )
dobrze, że masz bloga gdzie mogłaś to wyrzucić, poprzeklinać i od razu lepiej na sercu się robi :))))takie babskie rozterki :)
OdpowiedzUsuńFajny regał ;)
OdpowiedzUsuńA dwie książki z Twojego stosiku niedawno skończyłam czytać :)
Hmmm... Perfekcyjna pani domu z ciebie ;p Mam pomysł, jak przyjedziesz za tydzień, to zrób mi prezent na swoje urodziny i posprzątaj ten bajzel u mnie ;p Przy okazji możesz podrzucić jakichś czytadeł, skoro nie masz na nie czasu, bo mi się już kończą moje zapasy ;)
OdpowiedzUsuńNo tak, to przecież chłopaczyska, znam ten ból ich znaczenia porządku... Pudła na zabawki mamy takie same, ale u nas też często więcej leży na podłodze niż w pudełku :(
OdpowiedzUsuńAle ja straszę że wyrzucę i działa ;)
Dobrze, że dziś już piątek, za chwilę weekend. Odpoczniesz - mam nadzieję :)
Jak bym widziała siebie i swojego Kubę ( tylko mój to dwulatek).Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńKasia
Dziękuję i ukłony składam, bo już myślałam, że tylko ja wydepilowanych nóg nie mam. Buziak za to ogromny =* Ps. Wiem, nieładnie pocieszać się czyimś "nieszczęściem", ale wybaczysz (?)
OdpowiedzUsuńKuba grający z uchylonymi ustami (pełne skupienie) rozczulił mnie totalnie.