A ja kocham jesień :o)

37 komentarzy
To moja ulubiona pora roku :)
Piękna słoneczna czy piękna deszczowa.
Nocne stworzenie jestem więc ciemne wieczory mnie nie przerażają, a cieszą :)
Jak tylko wchodzimy do domu z Kubasiem i zjemy obiad to rozpalamy światełka. Tak miło, przyjemnie, pachnąco. I to bardzo, przed pójściem spać muszę wywietrzyć :o)
Rozpoczął się październik, mój ulubiony miesiąc. Ogarnęłam dzis zmęczenie popołudniową, krótką drzemką. Teraz mi dobrze, mogę spędzić kilka chwil w miłym towarzystwie - swoim własnym :o) Lubię być sama ze sobą po całym dniu. Na moje stresy mąż chce mnie wysłać do SPA, a ja tymczasem zaliczam Łazienki, ale warszawskie ;o)



Nastawiam wszędzie kubków, kubeczków :o)

W międzyczasie skończyłam obrabiać sesję.
Dobranoc :o*

37 komentarzy :

  1. Ale u Ciebie nastrój, ja nie zapalam świeczek przy mojej córci bo ta mała kobitka jest na razie na etapie frajdy z ich zdmuchiwania ;P
    Nie ma to jak pobyć samej ze sobą, udanego relaksu!
    Trzymaj się i tęsknij z umiarem ;)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. siemię lniane mnie rozbawiło ;) bleee

    OdpowiedzUsuń
  3. klimatycznie :) fajnego masz męża, że chce Cie do SPA wyslac :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ach, wieczory samej ze sobą to świetny relaks. mnie najbardziej wanna z ciepła wodą odpręża. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie klimaty też bardzo lubię i pobyć sama ze sobą też. Tylko nie często jest mi to dane a ostatnio to wręcz wcale.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że większość ludzi czuje największy pociąg do pory roku, w której przyszedł na świat. To by się zgadzało, prawda?
    Ja też lubię jesień :)
    I też otoczyłam się świeczkami.

    Siemię lniane Ble - super! :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku się nie sprawdza, bo ja nie lubię zimy ;p

      Usuń
    2. eee, nie...ja lata nie trawię:p

      Usuń
    3. W moim sie sprwadza! Przyszlam na wiosne i kocham ja! ;o)
      Jesien zaledwie toleruje :o((o:

      I znam jeszcze jedna osobke, jesienna, ktora tak jak nasza Moaa jesienia sie urodzila i jesien kocha - wiec cos w tym jest Mysko, cos w tym jest :o)

      Usuń
  7. A bo w Łazienkach też jest wSPAniale :) cudny klimat - tak przytulnie :) Siemię lniane szczególnie rozmoczone... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. cudnie :) i te płomyki świec takie magiczne :)
    ja się ostatnio zachwycam gorącą kąpielą po całym dniu... taką relaksującą, zwłaszcza kiedy pachnie słodko gumą balonową... mrrrr :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świeczki, czyli to co zapala chęci, nadzieje i energię w te gorsze, zimne i szare oblicze jesieni. A siemię lniane, okropność! odstawiłam je szybciej niż kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  10. no wreszcie ktoś też kocha jesień;)) To moja ulubiona pora roku, a każdy psioczy.Cieszę się, że myślimy tak samo.Co do SPA, to się uśmiechnęłam, bo pamiętam jak Karol zasponsorował mi weekend dla ciężarnych w SPA, gdy nosiłam Anielkę pod serem.Ach, było wspaniale, pełny relaks, więc korzystaj kochana:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Wieczory przy świecach mają w sobie tyle magii...my już zaczęliśmy sezon "grzewczy", rozpalamy świece w każdym możliwym momencie- uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że ja nie mogę powiedzieć tego samego o jesieni. Nie bardzo za nią przepadam, bo nawet jeśli w ciągu dnia jest ciepło to wieczory są chłodne, w domach zimno, brrrr. Jak tak dalej pójdzie to wpadnę w alkoholizm, bo butelka grzańca starcza na 2 dni:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również uwielbiam być sama ze sobą, ale od 2 lat nie jest to możliwe i najwyrażniej będę musiała chyba jeszcze poczekać, jakieś 20 lat... Kocham taki nastórj jak jest u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj też kocham, te wieczory w których mogę egzaltować sama ze sobą :D.

    OdpowiedzUsuń
  15. właśnie tak wyobrażam sobie wieczory jesienne u mnie w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja lubię tą złota jesień a nie lubię mokrej i szaroburej. Jednak żeby przetrwać przystosowuje dom do niej, zapas świeczek, herbaty, podgrzewaczy, przypraw i ciepłych puchatych skarpetek ;)
    Fajne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  17. haha super kubek :D
    obserwujemy?
    ja zapraszam na 2 konkursy u siebie! :D
    http://hahoda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana moja Moaa :) Lubię, kiedy jest ciepło na zewnątrz i wewnątrz i od wewnątrz, bez względu na porę roku :) A najbardziej to lubię wieczory :) Świeczuszki, herbatka, książka, pachnący, fajny facet blisko ;) SPA zaliczyłabym bez względu na pogodę :) Także idąc za śladem Żółwinki chyba dobiorę się do mojego grzańca i opróżnię do dna. Co ma się bidulek marnować ;)
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  19. ja tez kocham jesien, kocham jesienne wieczory...i ten klimat, swieczkowy z grzańcem, herbatkami z miodem i innymi rozgrzewaczami, kocykami i ksiazkami:) teraz tylko te choroby mnie lekko dobijają...ale i tak kocham jesien :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja kocham i jesień i Twoje foty blogowe!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oooo! To ja nie jestem sama w umiłowaniu jesieni! I dobrze! Też ją kocham!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja za jesień piąteczkę mogę śmiało.
    Bardzo lubię. Właśnie taką klimatyczną. Ze świecą, gorącą herbatką, grzańcem.
    Pod ciepłym kocykiem i z dobrą książką w ręce.

    Jak tu nie lubić takiej pory roku? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Październik i jesień-mhmmmmm.....;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja wręcz odwrotnie, nie przepdam za jesienią.
    Jestem ciepło-lubem :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja tam bym skorzystała z tego SPA... Wiesz jaki to relaks?! Nic nie musisz robić, tylko się tobą zajmują. Do tego relaks i uroda ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kurcze, następnym razem idziemy na Spacer do Łazienek. Wiecie, że ja tam chyba nigdy nie byłam???

    Ja też bardzo lubię jesień, a już w Twoim wydaniu, z takim przytulnym wnętrzem, to już w ogóle bajka. :-D

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdecydowanie moje klimaty :) wnętrze oświetlone świecami, "grzanie" pod kocem i kubek z ciepłym napojem :) Gorzej, jak trzeba wyściubić nos na zewnątrz w niepogodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ok, ok. To skupie sie zatem na tym co i ja lubie z tych rzeczy, lubie swiece, zapach swiec - ten naturalny, plomien i nastroj jaki daje ich swiatlo :o).
    Lubie dzwiek kropli deszczu spadajacych na parapet, nawet noca, kiedy mnie wybudza ze snu, nie zloszcze sie, lubie, wsluchuje sie, spogladam chwilke na spiacego Lukasza poczym potrafie znowu zasnac, usmiechajac sie.
    I mysle ze SPA tez lubie ;o) choc jeszcze nigdy nie bylam, ale na pewno je lubie! ;o)

    Buziaki! (^_~)

    OdpowiedzUsuń
  29. hmmm..zupełnie jakbym czytała o sobie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam Twoje zamiłowanie do półmroku.
    A siemieniu lnianemu też mówię BLEE...spokojnego weekendu :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedy spojrzałam dzisiaj przez okno i zobaczyłam te błyszczące w słońcu liście to wydaje mi się, że kocham jesień, a gdy przychodzi taki jeden z dni tygodnia, kiedy w deszczu wracamy do domu a za chwilę robi się ciemno i szaro to chyba daleko mi do tej miłości. Gdybym tylko mogła się choć trochę wyspać . . . =*

    OdpowiedzUsuń
  32. też lubię jesień, ale pod warunkiem, że nie smarkam;)
    mój T przepada za świeczkami, odrazu wpada w TEN nastrój i mu się CHCE hehe;))
    ja wole jak jest jasniej, takie ciemnice kojarzą mi się z pająkami i duchami huhuhuuuu;))

    OdpowiedzUsuń