Odpoczywam, a miałam pracować ;)

41 komentarzy
Doczekałam się momentu, gdy jest tak ciepło, że moge pić kawę i odpoczywać w ogródku bez kocyka, a drzwi do domu mogą być cały czas otwarte. Dzisiejszego poranka jak tylko obudziło mnie słonko, wzięłam kawę i książkę pod rękę i ruszyłam tam, gdzie moja skóra może cieszyć się przyjmowaniem witaminy D. Oczywiście nie przysło mi do głowy, aby nasmarować się kremem z filtrem i zdziwiłam się patrząc w lustro po godzinie... Szybko wyciągnęłam 30-tkę i szczególnie pieczołowicie wtarłam go w skórę twarzy swoją i Kubasia.




Potem jedliśmy śniadanie, graliśmy w gry planszowe, budowaliśmy samoloty ze spinaczy do bielizny i graliśmy w piłkę :)

Uwielbiam to!!!

Magnolia mnie znów zaskoczyła! Tydzień temu tylko pączki, dziś...


Kwiatki w domu też się świetnie trzymają. Zastosowałam patent florystów i podpaliłam zapalniczką końcówki łodyg!


A teraz tak z innej beczki... Wierzycie w ideały? Ja bardzo. Chyba nawet za bardzo. Wierzę w idelane przyjaźnie, miłości, rodzicielstwo, braterstwo... Chyba dlatego tak się osłabiam, gdy coś zawodzi. Znacie ze swoich doświdczeń idelane, bądź też prawie idelane związki? Warto szukać czy lepiej przyjąć rzeczy takimi jakimi są i uznać, że nie na wszystko mamy wpływ? Gonić marzenia? Większość pewnie powiedziałaby tak, ale ile z nas ma na to odwagę?

Uciekam na grilla ;) Popołudniu zasiądę na dłużej poprzeglądać co u Was.

XOXO
Moaa

41 komentarzy :

  1. Wiosna jest cudowna a ciepło kazdy kocha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To, że jestem taką idealistką, niestety nie bardzo pomaga mi w życiu:( Wszystko bardzo przeżywam i ciężko mi się z wieloma rzeczami pogodzić. Czasem zazdroszczę ludziom, po których "wszystko spływa". Ale chyba jednak nie chciałabym taka być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amen! Nie moge nic dodać, mam te same przemyślenia...

      Usuń
  3. ooo ciekawy sposob z tym podpalaniem kwiatow :) u mnie tez pieknie i słonecznie,ale to raczej normalka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę takiego relaksu w ogródku... Ja rano musiałam pracować klepiąc w klawiaturę :)
    Co do ideałów, to mam tak samo, sama już nie wiem czy cieszyć się z tego co mam czy właśnie szukać szczęścia dalej.. Myślę, że chyba powinniśmy to jakoś wypośrodkować.. Nie zadowalać się byle czym, nie być minimalistami, ale równocześnie nie oczekiwać, że będzie idealnie, bo to raczej niemożliwe. Nawet najlepszy związek miewa te gorsze chwile, znam bardzo udane pary, ale każda z nich miewała momenty załamania, konflikty, ale to jest wpisane w nasze życie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że równaowagą jest, gdy z rzadkością wspominamy kryzysy, a nie te dobre chwile.

      Usuń
  5. Podjęłaś trudny temat... Choć nie wierzę w predestynację wiele rzeczy,które mi się przytrafiły w życiu nie były zaplanowane... zdarzyły się przypadkiem... a po czasie stwierdziłam "tak musiało być!". Od jakiegoś czasu staram się nie planować... nie dażę do ideału, ideałów nie szukam... Czy ideałem można się stać... pewnie tak, dzięki pracu własnej... ale po co? Ale by było nudno gdybyśmy wszystcy my, nasze związki, rodzicielstwo, przyjaźnie były idealne... Niech są jakie są... (co nie wyklucza pracy nad sobą!) Dążenie do ideału i porażki z tym związane powodują frustracje... a nie lepiej być takim szczęsliwym nieideałem? Chyba jednak tak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko Anuszko rozbija się chyba o akceptację. Jeśli te nieidalności akceptujemy to fajnie, ale jeśli nie umiemy z nimi żyć ic zynią nas nieszczęśliwymi? Poza tym dla każdego ideał to coś innego :)

      Usuń
    2. W sumie masz rację... Ale skoro wiemy, że nie ma ideałów (bo nie oszukujmy się - nie ma!) to po co się kusić na podobne ambicje, frustrować się i dołować, jeśli się odełu nie osiąga? Cóż... tak jak napisałam... trudny temat...

      Usuń
  6. też uwielbiam takie dni kiedy można wszystko robić na dworze i cieszyć się słońcem! I strasznie podoba mi się Twoja piżama! A co do idealnych związków to podobno nie występują w przyrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno :) Ale za to w literaturze "ich widziano" ;)

      Usuń
  7. czyli bardzo błogi dzień, zazdroszczę :)
    co do ideałów, wg mnie są nudne i przewidywalne, nawet nie staram się budować w głowie ich wizerunku, czy charakterystyki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wierzę w ideały. Nie ma idealnych związków, idealnych partnerów, idealnych rodzin i idealnych przyjaźni. Może to mój pesymizm wrodzony przeze mnie przemawia, ale bardzo nie lubię się rozczarowywać więc może lepiej mieć takie podejście... sama nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy poczucie bezpieczeństwa w każdym z tych związków nie jest ideałem?

      Usuń
    2. Trafiłaś w sedno Moaa. Pisałam Ci o tym... Poczucie bezpieczeństwa to stan idealny. I tego wszyscy szukamy :))

      Usuń
  9. ideały są nudne ;) też marzę o tym żeby posiedzieć sobie przed domkiem z zieloną herbatą, ale niestety nie jest mi to dane...

    OdpowiedzUsuń
  10. zazdrość mnie przeszywa, ech.. tak bardzo zazdroszczę spokojnego wypicia kawy w ogródku! ;d



    http://szaroscgwiazd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też dziś zostałam obudzona przez ciepłe promyczki :) i szybko, spontanicznie podjęliśmy decyzje, że wskakujemy na rowery :) już zapomniałam otulona w zimowy sen jak to jest pędzić przed siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo za aktywny dzień :) Ja... nie tym razem ;)

      Usuń
  12. Ja kocham taką pogodę! Co prawda na ogródek czekam,a mój balkon jest w zupełnym cieniu,ale w niczym mi to nie przeszkadza. Co czytasz?:)
    Ideałów nie ma,ale też nie ma sensu zostawiać wszystkiego takim jakim jest.W pewne sprawy,relacje też trzeba włożyć jakąś pracę.Tylko,że to dwie strony też powinny.Ale generalnie za bardzo spinać się też nie można...

    OdpowiedzUsuń
  13. Pogoda dziś faktycznie wspaniała była. My też od rana w ogródku. Obudziłaś we mnie nową tęsknotę: za dniem, w którym będę mogła ze swoim synkiem zagrać w grę planszową. Oj, czekam na to, czekam. Jak zobaczyłam Twoją piżamkę, to od razu mi się buzia uśmiechnęła. Wyglądasz w niej i tych okularach jak Audrey :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ze ja miałam takie tęsknoty jak Kuba był mały też! :))) Doczekasz się Kochana :)
      Dziękuję za komplement, hi, mi się buzia do niego uśmiechnęła :)))

      Usuń
  14. takie nieśpieszne poranki sa najmilsze;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojjjjjjjj..... jak Ci zazdroszczę!!!! :))) Też bym tak chciała :D:D:D

    PS. Cudowna piżama :D:D;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam takie poranki :) ja też już wytargałam z garażu meble ogrodowe, i mam nadzieje, że w najbliższy weekend je wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To jest właśnie twoja moda -piżama i okulary przeciwsłoneczne :) Uważaj, bo cię zamkną w psychiatryku, bo jak się rozmarzysz i wyjdziesz tak na miasto? ;p
    P.S. Za robotę się weź, a nie w gry grasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Um jak błogość u Ciebie!
    Fajne rano, fajny weekend.

    W ideały wierzę - mocno, i bardzo się o nie w rodzinie, miłości i przyjaźni staram ( czasami za bardzo chyba, ciągle mi ktoś mówi, żę "za dobra byłam", kiedy się pożalę, że ktoś mnie zwiódł ... )

    OdpowiedzUsuń
  19. Do twarzy Ci z tym odpoczynkiem:) Marzy mi się taki. choć z godzinkę:) A o tym patencie florystów pierwsze słyszę, ale warto zapamiętać :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. O tak, Linka ma rację, błogo u Ciebie =)
    I jak zawsze oryginalnie.

    Nie wierzę w ideały, ale wierzę w pewne zasady, w pewne wartości i jakieś granice w związku.
    Wierzę też w szczęście w miłości i bez niego nie da się nic ciągnąć na siłę ani uratować.
    Wierzę też w to, że można próbować wiele razy jeśli się kogoś naprawdę kocha.

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdy nastaje nam słoneczna i ciepła wiosna od razu więcej się chce, głównie siedzieć na słońcu ;)) pochwalam!:D

    OdpowiedzUsuń
  22. wczoraj dostałam od znajomej przepis na sos czosnkowy z dżemem porzeczkowym, to wydaje się ciekawe, ale boję się spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajne zdjęcia, wywołujące bardzo pozytywne emocje :)!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja kiedyś wierzyłam w ideały, już nie i choć może to dziwi to brak wiary w nie wcale nie spowodował poczucia braku szczęścia czy wiary w ludzi, a może nawet wzmocnił, bo przecież można kochać mimo wad i trudów;)! Tylko trzeba pamiętać o złotym środku:)!
    Zazdroszczę tej błogości!:) którą widać na zdjęciach:)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne zdjęcia!! Taka pozytywna energia z nich bije!! A Ty wyglądasz pięknie w tej sukience!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Moa, dziś nie będę się rozwodzić nad idelogiami :) i sensem ideałów. Bo ja jestem oczarowana Twoimi zdjęciami. Te grochy, okulary...Ach! Piękna z Ciebie kobietka.

    OdpowiedzUsuń