Domowo :)

37 komentarzy
Doznałam i ja stanu uwielbienia weekendów :) Jak się pracuje... ;) Tak! Się pracuje ;) Na razie jest ciężko, zimno, organizacja siebie i nowopowstałej firmy. Mam wielkie nadzieje na szerokie rozwinięcie skrzydeł. Pracuję z tym co kocham - z książkami :)))

Zima w pełni, a ja już ocieplam mieszkanie wiosennymi gadżetami :) Na parapecie stoi już Hiacynt - mój pierwszy w zyciu!






Pulpit też taki wiosenny :) Zdjęcie stare, ale kocham je ogromnie :)



Dzisiaj od późnego ranka stoję w garnkach. Lubię gotować jak mam czas, a w tygodniu po pracy mi się zwyczajnie nie chce, więc postanowiłam sobie nagotować obiadów na cały tydzień. Wydaje mi się jednak, że wyszło mi na dłużej ;) I tak dziś można wybierać u mnie jak w restauracji zanim wszystko pójdzie do zamrażarki :) Proponuję: cycki kurczaka w sosie czosnkowo-ziołowym, gulasz, zwykłe schaboszczaki i mielone. Rosół też idzie do zamrożenia, można z niego zrobić każdą zupę w mig :) Mam jeszcze karkówkę i wieprzowinę przyrządzoną na sposób, który mi ostatnio bardzo smakuje (nie tylko mi ;). Muszę się z Wami podzielić tym przepisem, bo jest super szybki i pyszny. Piekę owe mięso (posolone) w naczyniu żaroodpornym z miodem, jabłkami i rodzynkami. Rewelacja! Jak nie przepadam za rodzynkami "w czymś" tak tutaj one się rozgotowują i dopełniają smaku wytworzonego sosu :)



Tymczasem się żegnam :)
Chodzi mi po głowie pewniem temat. Postaram się wstawić posta w tygodniu, jak ubiorę w słowa wszystko co chce powiedzieć.

37 komentarzy :

  1. A nie chcesz mnie zaprosić na obiad? ;) bo tyle rozmaitości to ja w całym swoim życiu nie nagotowałam! Jestem pełna podziwu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana pora obiadowa przed nami! Wpadaj :)))

      Usuń
  2. Ooo,to co Ty z tymi książkami robisz? Zaciekawiłaś mnie:)
    Obiady wyglądają super,ale na razie nie dla mnie jeszcze za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Aniu, wyobrażam sobie jaką masz dietkę...
      Napisałam już niżej Dziewczynom ;) Zaczęłam od dołu odpisywać na komentarze :)

      Usuń
  3. Piękne hiacynty, też chyba sprawię sobie jakiegoś kwiatka...
    I hej, mamy takie same filiżanki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      Uwilbiam je (mam dwie), dostałam od mamy :)

      Usuń
  4. Aż ślinka cieknie na samą myśl o tych wszystkich doskonałościach kulinarnych. Ja też bym się chętnie na obiad wprosiła :P
    Piękny wiosenny parapet. Uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowna ta filiżanka, mam bzika na punkcie filiżanek!!!! a co do włosów podobasz mi sie tak jak teraz jesteś tu na tym zdjeciu małym po lewej stronie i tak jak bylas na tych zdjeicach swiatecznych na tytule bloga!!! boskie to było!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne zdjęcia :) ostatnie zdjęcie sprawiło, że jestem strasznie głodna :D!

    OdpowiedzUsuń
  7. Och, hiacynty, jakie cudne!
    Opowiedz coś więcej o pracy. Co robisz z tymi książkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie noszę je z kąta w kąt ;) I zaznajamiam się z niemal 300 tytułami ;)
      Powiem jak się wszystko poukłada :)

      Usuń
  8. Hiacynt... też już się zastanawiałam nad jakąś wiosną w domu. Myślałam posadzić niezapominajki w doniczce, ale się zastanawiam czy urosną, byłyby świetną dekoracją na święta. Co do obiadów - faktycznie wybór ogromny, ja od dwóch dni mam ochotę na zielone więc szpinak, i brokuł w dwóch odsłonach podaję: zupa krem wczoraj, a dziś makaron z kurczakiem i sos z zielonego - chyba czas żeby te mrozy już sobie poszły ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę zieleniny. Zazdroszczę!!! Ja nie mogę :(
      Spróbuj posadzić kwiatki, jak urosną będę powodem dumy :)

      Usuń
  9. a, ja tu biedna sama siedzę i wpierniczam marchewkę:) pora wpuścić trochę wiosny do domu i zafundować sobie takiego hiacynta, a najlepiej całą masę kolorowych, pachnących hiacyntów:) Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaintrygowałaś mnie tymi książkami...może więcej informacji przemycisz ? Poza tym muszę od Ciebie "zgapić" gotowanie na tydzień, póki co kończy mi się wena na dwóch dniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie zapeszam, jestem na okresie próbnym ;)

      Usuń
  11. Pięknie, przepięknie!
    Ta mroźna, ale jakże słoneczna <3 zima, sprawia że naprawdę czuć wiosnę w powietrzu!

    Pozdrawiam,
    Czmiel

    OdpowiedzUsuń
  12. o taaaaaak Twoje mieszkanie staje się wiosenne :)!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. To świetnie, że robisz to co lubisz, lepiej trafić nie mogłaś.
    http://szafa.pl/c9013590-pudrowe-szorty-new-look-m-l.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepraszam, link to pomyłka.;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Zamawiam dokładny przepis na tego kurczaka czosnkowo-ziołowego i na tę wieprzowinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurak to jak zwykle z głowy... Jagurt, śmietana, zioła prowansalskie, majeranek, czosnek i chyba tyle ;)

      Usuń
  16. Człowiek głodny, a Moaa 500 % normy wyrobiła:))) Poproszę o szczegóły tej karkówki w miodzie.

    OdpowiedzUsuń
  17. a będzie z 15 km...:) moj mąż bardzo jest za tym zeby bez TV...on jest starsznie negatywnie nastawiony do tego całego gówna medialnego....moj maz ma bardzo sztywne zasady....

    OdpowiedzUsuń
  18. O rany Moaa! I wszystkie gospodynie domowe po przeczytaniu tego posta spalaja sie we wstydu, przez caly ostani miesiac nie ugotwaly tyle i tak co, Moaa w jedna niedziele! =o)))))))
    Ja tez nie przepadam za rodzynkami w czyms a juz za w serniku ulbizam w myslach piekacemu ;o)))))))
    Ale z tego co tu widze, na takiej karkowki i wieprzowiny warto sprobowac. (Choc tak calkiem na marginesie odrzuca mnie ostatnio od mieska ... - nie wiem czemu)
    Fotografie Hiacyntow (h czy ch - musze sprawdzic u Ciebie wyzej .. dobrze H! ;oD ) sa takie NASYCONE!!! Same kwiatki rownie piekne, niech sie trzymaja dzielnie i nie tak latwo odstapia listki na pozywke Harego ;o).
    (Zauwazam tez urocza filizaneczke ... ach ach)

    Udnageo nowego tygodnia pracy! ;o*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze krokiety zakręciłam hihi ;)
      A co do mięska, hmyyy... może ciąża? ;)
      :*

      Usuń
    2. =o) Ciaza to moze nie.
      Ale Ty z wykonaniem takiego menu, mozesz juz garnkowo obijac sie do konca roku! ;o)

      Usuń
  19. Koniecznie podaj dokładny przepis na tą wieprzowinę i karkówkę, bo aż mi ślinka leci ;) Ja też muszę już pomyśleć o wiośnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. słuchaj ciagle mam się pytać i zapominam ! jaki to wozek ta specerówka na zdjeciach na dole ???? fajnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele wózków przerobiłam ;) Ten akurat to Mutsy Spider.

      Usuń
  21. Dziewczyny mięsko robię tak jak napisałam. Na oko. Nie mam przepisu żadnego, no, ale mniej więcej na kilo mięsa, 1-2 jabłka, garść rodzynek i dwie duże łyżki miodu. Wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nooo dobra,to poczekam aż się poukłada:)
    Ja już w miarę normalnie jem,ale takie bardzo lekkie rzeczy.Unikam wszystkiego co ciężkostrawne.

    OdpowiedzUsuń