Warto mówić o uczuciach
Gdy zaczynałam pisać tego bloga nie umiałam totalnie wyrażać swoich uczuć i emocji. Teraz jest z tym całkiem dobrze :)
Szczęściem jest też mieć FAJNYCH ludzi blisko :) Starać się, wpierać, słuchać, mówić, marzyć głośno, myśleć, milczeć... być :)
Zachęcam Was do napisania takiego mejla, bądź do zadzwonienia do takiej osoby/osób. Powiedzenia takiego prostego, ale ważnego "FAJNIE, ŻE JESTEŚ". To tak mało, a tak dużo...
Mówienie o uczuciach jest tak samo ważne, jak ich posiadanie.

Żegnam się ważną piosenką dla mnie :) Też tak macie, że piosenki kojarzą Wam się z konkretnymi osobami? Ale to już temat na osobny wpis ;) Miłego dnia :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)

:)
OdpowiedzUsuńMiło usłyszeć ( przeczytać raczej) coś takiego :)
OdpowiedzUsuńTo znak, że ktoś docenia: słuchanie, wspieranie, mówienie, bycie...
I zdecydowanie tak mam, że niektóre piosenki kojarzone są z konkretnymi osobami ;)
Panna Migotka, gdy miała 6 lat napisała do Pana Nieboraka smsa: "koham cie zmija". Jestem o niego zazdrosna do dziś :)
OdpowiedzUsuńTytuł piosenki mi się bardzo kojarzy :)
No co Ty, no co Ty, znasz piosenkę? Z czym (kim?;) Ci się kojarzy???
Usuńświetny zegarek!
OdpowiedzUsuńGdy czytałam tego posta, pomyślałam o swojej przyjaciółce, z którą nie rozmawiałam już od pół roku. Nie wiem co myśleć, ponieważ przerwa jest jej decyzją - obiecała, że "niebawem" się skontaktuje i tak minęło już pół roku. Początkowo czekałam, potem uniosłam się dumą ... a teraz zaczęłam się zastanawiać czy nie napisać, może trochę więcej niż sms ? (żeby nie było - nie jesteśmy skłócone) - hmmm... muszę się zastanowić...., pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSoallino kiedyś zostawiłabym sprawę jak jest. Stwierdziła, że skoro przerwała znajomość jej sprawa, a teraz domagałabym się wyjaśnień! Tyle Waszego wspólnego czasu, zaangażowania i co? Wiatr ma rozwiać? Czasem ludzie się gubią, od tego jest przyjaciel, by ich wyciągnąć z dołka... Weź wino i idź do niej! Żądaj wręcz spowiedzi :)
UsuńZastanawiam się tylko, że może czasem przychodzi czas aby zapamiętać same dobre wspomnienia i pozwolić komuś odejść? Sprawa ciągle pozostaje w zawieszeniu
UsuńMi się chyba zapachy bardziej z ludźmi kojarzą:)Piosenki z sytuacjami. Fajowy masz ten zegarek-jak się widziałyśmy go chyba nie miałaś?
OdpowiedzUsuńA tak z innej beczki-jak Ci się sprawuje Twój telefon? Bo mnie w lutym czeka wymiana.Chcę HTC jakiśtam(taki jak ma mój brat;)),ale znając życie nie będzie,a ja do cierpliwych nie należę;)
W życiu piękne są te ulotne chwile, małe gesty i ludzie, których spotykamy.
UsuńJestem zadowolona :)
UsuńZegarek od Mikołaja :)
oj TAK, ja tak mam, że piosenki kojarzą mi się z konkretnymi osobami. Czasami tego nie lubię w sobie, bo niby fajna piosenka a ja przez to że za kimś tesknię robię się smutna jak jej słucham :/ albo odwrotnie- piosenka jakaś wzniosła i poważna, a ja ataku śmiechu dostaję, bo mi się z czymś kojarzy...i wytłumacz ludziom że np. jedna pieśń kościelna doprowadz mnie do łez, bo jak byłam dzieckiem to taka pani obok mnie tak fałszowała, że ze śmiechu cała ławka się trzęsła tak rechotałyśmy z koleżankami ;D
OdpowiedzUsuńMoaa super zdjęcie- takie klimatyczne!
:)))
UsuńTxh;)
Tak! Takie wiadomości pisać trzeba :) a wiesz co zauważyłam? Że kiedy komuś coś takiego mówię (a mówię to raczej bliższym (dla dalszych mam inne słowa czułości) widzę, że ludzie się peszą... nie wiedzą jak zareagować, co odpowiedzieć... i sami rzadko to mówią... a szkoda...
OdpowiedzUsuńP.S. Książka wilgotna?? Wrzuciłaś ją do wanny czy jak? ;D
Bo to nie jest w naszym polskim zwyczaju... Jesteśmy zbyt mało otwarci :(
Usuńmi sie jedna piosenka kojarzy z pewna osoba no i jeden perfum z niemila sytuacja, ktora miala miejsce pare dni po jego zakupie.
OdpowiedzUsuńRany(!) JAK MIŁOoooo .... =o)))))))
OdpowiedzUsuńZgadzam się z każdym słowem. I popieram popieram popieram - pewnie, że ja popieram.
:o)
Świetny zegarek posiadasz Ty mój FAJNY człowieku =o* ;o))))))
Zdecydowanie tak, tj. ja również kojarzę utwory z osobami, a nawet sytuacjami.
Buźka!
:*
UsuńWiesz, ten post nastroił mnie tak... pozytywnie. Naprawdę, chyba zaraz chwycę po telefon i do kogoś zadzwonię. :) I oczywiście - mam takie piosenki, mam takie osoby...
OdpowiedzUsuńPodoba mi się Twój blog. :)
Mam nadzieję, że zadzwoniłaś ;)
UsuńDzięki wielkie ;)
A owszem, zadzwoniłam. W telefonie zdziwione: "ja... ty też, dobrze, że ty też jesteś". Niby zwykły telefon, a nie pomyślałabym, że może być tak miłym akcentem dnia. (:
OdpowiedzUsuńAch. Od dziś będę śledzić. A nuż coś znów wyśledzę, przy sobie żywot umilę... ;)
Ale pozytywnie!!! Super :)
UsuńAż mi się gęba uśmiechnęła po tym Twoim poście. Potrafisz przypomnieć wszystkim o tym, co niby oczywiste, a jednak nikt o tym nie pamięta. A to najwspanialsza rzecz usłyszeć od kogoś po prostu: "dobrze, że jesteś".
OdpowiedzUsuńPs. Bardzo lubię Happysad. Tą piosenkę też. :-)
I też oczywiście - poza zapachami - piosenki przypominają mi albo o konkretnych ludziach, albo o jakiś sytuacjach/ okresach w życiu. Niesamowite! ;-)
Warto, warto, i trzeba mówić o uczuciach... Ale to bardzo trudne.
OdpowiedzUsuńCzasem tak trudne, że jak jestem zła, to trzaskam, czym popadnie. I wtedy Osobisty już wie... To akurat było w kwestii tzw "złych emocji". Zdecydowanie wolę mówić o miłych emocjach...
A piosenki? oooo tak, nawet wczoraj odsłuchiwałam (wśród wielu innych) pewną piosenkę A-Ha, która kojarzy się i z moją młodością, pewną dyskoteką, pewnym chłopakiem....
Hmm,no ja jakichś wielkich wymagań w sumie też nie mam. Chciałabym tylko,żeby w miarę dobre zdjęcia robił,bo aparat nie zawsze się ze sobą ma,a telefon w sumie zawsze. Przynajmniej ja:)
OdpowiedzUsuńAhhh, miło jest usłyszeć czy przeczytać takie słowa. Mi niestety rzadko się zdarza (czy w ogóle kiedyś tego uświadczyłem?).
OdpowiedzUsuńNo ale co zrobić, widocznie jestem złym człowiekiem, albo nie trafiłem na osobę, która może mnie docenić. Nie wiem...
Ps. Choć to trochę kobiecy blog, to mi się spodobał :) Dodaję Cię do obserwowanych :)
Jak to mawiają "każda zmora...";) Bądź otwarty do świata, a Cię jeszcze zaskoczy :)
UsuńWitam Cię serdecznie :)))
Właśnie napisałam dwa takie sms do przyjaciółki i narzeczonego i dostałam wiadomość, że też się cieszą,że jestem. To jest cudowne uczucie. Powinniśmy częściej pisać takie i inne sms.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
świetny wpis:)motywujący !
OdpowiedzUsuńOj, tak. Dobrze by było pamiętać o tym na co dzień. Niestety zwykle robimy takie rzeczy od święta i przy tragediach. Cieszę się, że napisałaś tego posta i dałaś nam wszystkim jeszcze jedną, i to pozytywną, okazję :)
OdpowiedzUsuń