O plotkach i puncie G ;)

40 komentarzy
Miałam napisać "mądrego" posta o relacjach i uczuciach, ale spłyciłam sobie dzisiejszy wolny dzień ;)

Chciałam powiedzieć, że w sieci krąży TAG: nigdy nie wychodzę z domu bez, który zapoczątkowała Madzia z Kurnika, a jest on przypisywany mi... Stąd też pewnie kilkoro nowych obserwujących u mnie, których SERDECZNIE WITAM!!! :) Jest miło, że dołączyliście do mojego bloga :) Tak to właśnie powstają plotki, ktoś gdzieś coś źle... I potem już leci ;)
Dodam, że skoro już tak się stało, to wymyślę na dniach swoją zabawę i puszczę dalej ;)

Od wczoraj do jutra mam swoją samotnię i korzytam :) Odpoczywam i porządkuję :)

Znacie na pewno tą zagdkę: gdzie znajduje się u kobiety punkt G?
Na końcu słowa shopping ;D

Tak tez i ja postanowiłam dopieścić siebie ;) Skorzystałam z wyprzedaży i kupiłam sobie pięć sukienek ;) Rozumiem już kobiecą miłość do Mohito... Ten sklep jest zupełnie w moim stylu!


40 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Właśnie!!! Dawaj tu szybko fotorelację, bo umieram z ciekawości :)

      Usuń
    2. ;)
      No dobra, wrzucę dziś;)

      Usuń
  2. To ja już myślałem, że dowiem się jakiejś ciekawostki przydatnej w moich relacjach damsko męskich, a tu klops... Jeszcze jaki duży! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalej Lamo, ale Ty właśnie dowiedziałeś się czegoś o kobietach :))))
      Po pierwsze musisz umieć czytać między wierszami, po drugie nawet mały cicuszek jest w stanie kobiecie poprawić humor ;)

      Usuń
    2. Ojjj, ale to, droga moja to jest oczywiste :) Wiem o tym od dawna.
      W sumie czasami się zastanawiam, jak niewiele potrzeba kobiecie do szczęścia ;)

      Usuń
  3. No, widzę, prawdziwe dopieszczenie. ;)Czuję, że mi też przydałyby się zakupy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięć sukienek? :) Lubię to :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawa jestem co kupiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. I mnie by się przydało parę łaszków, ale chyba jeszcze nie teraz =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest dobry czas. Dobre ceny :D

      Usuń
    2. No tak, ale chyba jeszcze nie jestem gotowa by zostawić córeczkę, nawet nie wiem czy tata byłby na to gotów =)

      Usuń
  7. =o))))))) a ja nie znaju tej zagadki! Jak to możliwe? Ale shopping z G na końcu uprawiam, choć ostatni raz to już dawno... ;o)
    "Kupiłam sobie pięć sukienek" - JAK TO PIĘKNIE BRZMI!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. co upolowałaś ????:)o co co chodzi z tą zabawą ? wszystko ok? bo nie rozumiem ???

    OdpowiedzUsuń
  9. mi ostatnio bardzo brakuje doznań pkt G;))
    nie pokazuj reklamówek tylko zawartośc!!
    w mohito mają świetne rzeczy love i w Re tyszz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez brakowało, dlatego popełniłam ten spontan ;)

      Usuń
  10. Dobra lokalizacja tego punktu G :)
    Ja ostatnio doszłam do wniosku, że za dużo risarczuję w sieci - naoglądam się i potem mi się w sklepach nic nie podoba, bo nie przypomina ideału, który sobie już w głowie stworzyłam. Przed następną wyprzedażą muszę się zdecydowanie odciąć od netu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja mam podobnie! Nic mi się nie podoba jak wybiorę się raz na bardzo rzadki czas, ale tym razem było inaczej :)

      Usuń
  11. też ostatnio w Mohito kupiłam sukienkę :) i jest idealna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne sukienki są w Mohito! I podoba mi się tam rozmiarówka ;)

      Usuń
  12. A gdzie foteczki z polowania? a o tej zagadce nie słyszałam, ale podoba mi się bardzo. Zwłaszcza odpowiedź:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Moa kochana a ja zupełnie myślałam że to Twój pomysł z tą zabawą, wierzę jednak że to co wymyślisz będzie równie fajne. No i o oczywiście jak inne blogowe koleżanki czekam na foto relację z zakupów, dobre z tym punktem G, coś w tym jest ;) Zabawa bmojej Zosi = chodzenie z rekalmówką po pokoju, czyli shopping w wydaniu 1,5 rocznej Zosieńki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. zdecydowanie też mam punkt G na końcu słowa shoping :) i już planuje swój wpis z tym tagiem

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana, widzę że dozujesz napięcie :) Najpierw reklamówki a za jakiś czas zawartość :) Ja też tupię nóżkami, pokaż co kupiłaś, nie bądź wiśnia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też w tym samym miejscu mam punkt G! ;-P
    A co najlepsze, w tym roku też troszkę poszalałam na wyprzedażach. Stwierdziłam, że skoro nie pojechałam do Londynu, to chociaż troszkę tutaj poszaleję. I co najlepsze, też - właśnie teraz - odkryłam sklep Mohito! Niesamowite! Nie dość, że prawie wszystko mi się podoba, to jeszcze przeceny tam to prawdziwe przeceny. Nie jak np. w Reserved (z 99zł na 79zł) tylko naprawdę porządna obniżka.
    Pokaż, jakie kupiłaś, aż jestem ciekawa. Ja zakupiłam 3 sukienki i spódniczkę. Z chęcią kupiłabym więcej ale miałam już po tych 4 rzeczach małe wyrzuty sumienia.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ciekawe czy kupiłyśmy chociaż którąś taką samą :D

      Usuń
  17. Pokaż kiecki, a nie reklamówki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja z zakupami czekam do wiosny;)czuję,że to będzie dobry czas i na zakupy i ogólnie w życiu;)
    pozdrawiam ciepło!
    M.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pooookaż kiecki! Pokaż kiecki!;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow ale poszalałaś 5 sukienek , a tak mohito jest ok , o punkcie g Zartu nie słyszałam heheh ale dobry jest :)))) buzioleeeeee

    OdpowiedzUsuń
  21. Wczoraj wymyśliłam nagrodę dla mnie i mojego męża za wytrwałość w remoncie oraz za wejście w inwestycję zamrażające nasze oszczędności na 5 lat - zakupy. Nadwyżkę z remontu wydamy po prostu na siebie! I oczywiście ja mam w planach kupić właśnie jakieś sukienki lub komplecik bluzki z spódnicą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre postanowienie :) Popieram :) Humor na pewno sobie poprawicie :)

      Usuń
  22. Już nie mogę się doczekać :P Trochę czasu minęło od ostatnich zakupów na samą siebie. A wiele mnie kosztowało odmawianie sobie tylko pięknych rzeczy, które widziałam w sklepach... ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedy napisałaś o "plotce" zaraz zaczęła mi się po głowie plątać piosenka o tym samym tytule i teraz sobie słucham, nucąc

    "ktoś coś gdzieś zaczął pleść, poszła wieść poprzez wieś i zgiełk miast, kawiarń blask, zaduch biur aż do mas, że to ja i że ty, że to tak, że to my, że ktoś wie, chwile dwie, raz lub sto, wtedy... no..."

    A tak w ogóle: trochę pozmieniałam i odblokowuję bloga za trochę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czasem można sobie pozwolić na szaleństwo zakupowe :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem jak nie widziałam tego wpisu wczesniej! Sukienki sa obledne! a Ty w nich to juz w ogole :) ja ostatnio tez pokochalam chodzic w sukienkach i tez z Mohito! jakbys sie chciala ktorejs pozbyc to ja chetnie przygarne lub wymienie :)

    OdpowiedzUsuń