Wakacje 2014. Czy warto jechać do Chorwacji?

37 komentarzy
Myślę, że po obejrzeniu moich zdjęć, nie będziecie mieli wątpliwości. Cóż tu dużo mówić, Chorwacja jest piękna i tak w zasięgu naszej ręki. Planowaliśmy do niej jechać już rok temu, ale wtedy przerosły nas wydatki związane z remontem Domkowa. Mimo, iż M bardzo uparł się na Chorwację, ja nie byłam przekonana... Pamiętałam wszystkie opinie znajomych oraz przeczytane w Internecie traktujące o tym, że Chorwacji nie da się nie lubić i wiedziałam, że sama pewnie wrócę przepełniona miłością do tego kraju, ale jakoś w odrębnie czułam, że nie jest to kraj z początku mojej podróżniczej wishlisty. Jakże się myliłam! Chorwacja jest punktem obowiązkowym. 



Bariery
Praktycznie nie istnieją. Polecam ten kraj zwłaszcza niedoświadczonym podróżnikom. Od razu zaznaczam, że nie mam tu na myśli ludzi jeżdżących na urlopy All Inclusive.
Kraj ten jest na tyle europejski, że nie nie istnieje ryzyko zarażenia się dziwnymi chorobami, zwyczaje są zbliżone, a nieznajomość języków obcych nie stanowi problemu. Uwierzcie mi, że w większości miejsc dogadacie się po polsku. W miejscach nastawionych na turystów obsługa rozmawia w naszym języku, a w miejscach takich jak wulkanizacja (tak, złapaliśmy gumę!) spokojnie mówicie po polsku (starsi rzemieślnicy nie znają angielskiego), Chorwaci będą mówić po chorwacku, a spokojnie się zrozumiecie. W restauracji do której lubiliśmy chodzić, "nasz" kelner bardzo chciał rozmawiać po polsku i znał nawet takie słowa jak "recesja", gdy nie miał wystarczającej ilości kart menu ;-) 
Na ulicach wszędzie słychać język polski, także uważajcie z wyrażaniem opinii myśląc, że jesteście zagranicą i nikt Was nie zrozumie.

Koszty
Przed wyjazdem szukałam takich informacji w pigułce i ich nie znalazłam, także mam nadzieję, że Wam się przydadzą.
Jadąc samochodem musicie zarezerwować sobie około 2 tys złotych na paliwo i winiety. Ten koszt jest orientacyjny w zależności czy na miejscu będziecie się przemieszczać, jak daleko jedziecie oraz czym napędzane jest Wasze auto. My mamy samochód na gaz (uważnie należy zaplanować tankowania pod drodze), jechaliśmy prawie na sam dół Chorwacji, niemal do Dubrownika oraz wyjechaliśmy na dwie wycieczki.
Noclegi kosztowały nas w pierwszej lokalizacji 90 euro, a w drugiej 85 euro. Jest to koszt na dwie rodziny czyli 6 osób. W obydwu apartamentach mieliśmy trzy wygodne sypialnie, dwie łazienki, salon z kuchnią oraz taras. Na złotówki wychodzi to około 60 złotych na osobę. Przyznacie, że to niewysoka kwota za tak świetne warunki.
Jedzenie również nie jest drogie, zwłaszcza porównując ceny warszawskie. Za obiad w restauracji na naszą rodzinę wychodziło około 150-180 kun. Jedna kuna to około 0,52-0,57 złotego, także obiad kosztował nas około 80-100 złotych.
Owoce i warzywa są dość drogie. Śniadania szykowaliśmy sobie sami w myśl zasady "na bogato". Mimo wyższych niż w Polsce cen, nie mogliśmy oprzeć się tym smakom. Szczególnie smakowała nam czerwona cebula, pomidory, winogrona, nektarynki i ananasy. Takie wyjście do warzywniaka po trochę owoców i warzyw to koszt około 50 złotych.

Pobyt 
Jeśli czytacie regularnie mojego bloga wiecie, że kocham podróże, ale zdecydowanie bliżej mi do tych z plecakiem niż zorganizowanych wyjazdów. Na te drugie nie decyduję się w ogóle. Sama organizuję przejazdy, przeloty, atrakcje, hotele, itp. Głównym moim zamiarem jest zobaczenie jak najwięcej, wczucie się w życie miejscowych ludzi i zobaczenie jak to życie wygląda naprawdę. Uwielbiam chłonąć tę ich codzienność. W Chorwacji zaskoczyło mnie to, że nie miałam ochoty na zwiedzanie. Dla mnie Chorwacja to taki kraj na zupełny chillout. Pierwszy raz czerpałam przyjemność z plażowania, a nie pędzenia do kolejnego zabytku. Miałam wrażenie, że tam, wszystko jest podobne, ale podobnie piękne, bez wyrzutu niezadowolenia. Uwielbiałam wieczorne wyjścia na wino czy zwykły spacer na stare miasto w Primosten (no dobra bez wina nie było spaceru ;-). Odpoczęłam jak tylko można maksymalnie wypocząć i sądzę, ze do takiego odpoczynku wystarczyło by mi spokojnie 10 dni. My przekroczyliśmy ten luz o kolejne 4.

To tyle Kochani, mam nadzieję, ze rozjaśniłam Wam trochę sprawy techniczne związane z pierwszym wyjazdem do Chorwacji, a teraz zapraszam Was na moją fotorelację. Przyznam, że na początku postanowiłam nie brać nowego aparatu (chciałam wziąć starą lustrzankę), ale nie mogłam się powstrzymać i nie żałuję. Aparat jest teraz przedłużeniem mojej ręki i dobrze mi z tym :-)





Woda jest tak czysta, że cień łódki widoczny jest na dnie!



Wszędzie przepiękna roślinność.






Zachwycałam się okiennicami. To już postanowione, gdy będę miała własny dom na pewno będą w nim okiennice.




Jedzenie było pyszne, ale najważniejszy było chyba to, że podano nam do stołu i nie trzeba było sprzątać ;-)





Nasze ulubione kalmary.



A w Bośni i Hercegowinie dodatkowo takie tanie :-)



Lokalne wyroby... Przywiozłam sobie prawdziwą oliwę z oliwek, a M Rakiję ;-)



W życiu nie jadłam tak smacznych owoców jak tam !!!



Takie tam ujęcie restauracji w odbiciu kieliszka z wodą :-)



Najmilej wydany napiwek w życiu, a tyle Rakiji i wiśniówki w gratisie od właściciela.




Nie wiem czy jest się czym chwalić, ale przez 2 tygodnie zdegustowałam więcej alko niż przez całe pół roku, a wszystko takie pyszne.



I atrakcja urlopu! Sylwester w połowie roku na wyspie Korcula! Cóż za energia biła od tych ludzi. Nie do opisania.






Powrót promem. Rozkład "pływów"? A co to takiego?



Takie oto mobile na każdym rogu :-)




Ale my najczęściej wszędzie z buta ;-)
Na plażę.









Na spacery.







Nie mogłam się oprzeć zrobieniu zdjęcia jakiejś niuni!







Nie takim jak wyżej, ale bardziej kameralnym statkiem popłynęliśmy w rejs po okolicznych wysepkach.



Niech Was nie zmyli to zdjęcie, wcale nie było nam do śmiechu z Elą, gdy łódką chybotało!



Ale w nagrodę przystojny Mario - kapitan przygotował nam na kolację pyszną rybkę zwaną Skorpionem.



I dodatkowo Jeżowce o których już wspominałam Wam TUTAJ.



W Splicie było tłoczno i nie odkryliśmy jego uroku. Bardzo nam zależało, aby obejrzeć zamek w którym kręcą naszą ukochaną "Grę o tron", ale klimat nie sprzyjał. Za to humory tak :-)




Zachody słońca są tam nieziemskie.




Mostar - Bośnia i Hercegowina.






Na zakupy tylko bo Bośni, wszyscy projektanci w jednym miejscu ;-)



Jeżowiec w pełnej odsłonie.



Na plażing tylko z Kindle. Na urlopie przeczytałam wreszcie "Musimy porozmawiać o Kevinie". Polecam! Nawet w takiej kolejności jak ja czyli najpierw film.



Hmm zaraz przy apartamencie. Zostajemy?



Jesteście ciekawi jak powstały te zdjęcia?




Wystarczy znaleźć jakiś skuter po drodze ;-)



Sukienko - spódnica to Primoszteński łup za parę kun ;-)



Together.



Z tymi zdjęciami z odbiciami musicie mi wybaczyć ;-)



Nasz taras... Jeju ja chcę tam teraz siedzieć !!! Mimo, że temperatury wyższe niż w Polsce to wszystko odczuwa się inaczej, lepiej. Ja dziś umieram z gorąca...



Do zobaczenia kiedyś Chorwacjo!



Jakie plany na dalsze wojaże?
We wrześniu jedziemy z tymi samymi przyjaciółmi na kilka dni do Pragi.
A na za rok wstępnie zaplanowałam, że zrobimy sobie wyjazd łączony Francja i Włochy, ale teraz szczerze nie wiem, bo wracając zbłądziliśmy zjeżdżając z autostrady i takim sposobem zobaczyliśmy trochę prawdziwej Słowenii, no i przepadliśmy... Słowenia jest przepiękna !!! Zrobię Wam jeszcze o niej posta ;-)

37 komentarzy :

  1. Przepiekne zdjecia, zazdroszcze wakacji... Az chce sie tam pojechac... Pozdrawiam Cie sympatyczna OSÓBKO :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Wam zazdroszczę. ;) Przepiękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne zdjęcie, nie mogę się napatrzeć! Ja też już w najbliższy poniedziałek odwiedzę ten piękny kraj :) Tylko ja jadę na Ciovo do Okurg Gornij, mam nadzieję, że będzie równie pięknie :) Mam do Ciebie kilka pytań :) Otóż czy na brzegu nie ma jeżowców, ze Twoja znajoma sobie tak spokojnie leżała? :) Jaka jest temperatura wody? ciepła? Planuję też jednodniowy przepływ statkiem na jakąs z wysp, polecasz jakąś? Krk i wodospady, Hvar, Brac? Będę bardzo wdzięzczna za odpowiedzi :)
    Mam nadzieję, ze swoim aparatem też uda mi się chociaż w połowie tak jak ty uchwycić piękno Chorwacji, bo nie mam lustrzanki...Mam samsunga nx2000

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :-)
      1. Zależy od plaży. Ogólnie w miejscach przeznaczonych do kąpieli, na brzegu, nie ma jeżowców, ale już parę metrów dalej jak najbardziej. Pamiętaj o butach do wody!
      2. Nie wiem dokładnie jaka jest temperatura wody, ale jest ciepła jak zupa ;-) Oczywiście najpierw trzeba się zamoczyć co zawsze jest szokiem przy rozgrzanym ciele, ale potem nie chce się wychodzić :)
      3. Z Primosten codziennie pływały statki na wodospady Krk. My nie byliśmy, ale nasi przyjaciele pojechali autem. Mówili, że Plitvice sporo ładniejsze, mi wystarczyły wodospady w Bośni ;-) Hvar ponoć jest jedną z 10 najpiękniejszych wysp, chciałam ją zobaczyć, ale to następnym razem :-)

      Miłego pobytu! :-)

      Usuń
  5. Cudownie Magda ! Ja jestem zakochana w Chorwacji od dawna i aż mi się zachciało znów tam pojechać :D Dzięki za te zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło Karina, że się odezwałaś tu na blogu :-)

      Usuń
  6. Rewelacyjne zdjecia! Mielismy z Emem odwiedzic w tym roku Majorke, ale w ostatniej niemalze chwili musielismy zmienic kierunek i padlo wlasnie na Chorwacje ;) Juz sie nie moge doczekac...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udanego pobytu i czekam na Twoje zdjęcia :-)

      Usuń
  7. Zjęcia są obłędne, można się poczuć jakbysmy tam byli... :) co to dokładnie za lustrzanka?
    Fajna sprawa ta Chorwacja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesiadłam się na pełną klatkę NIkon D610 :-)

      Usuń
  8. Dzięki Twoim zdjęciom Madzia wiem gdzie już pojedziemy na pewno bo się trochę wachałam :) Pytanie tylko czy w tym roku czy za rok. Cały czas się zastanawiam czy Zosiak nie jest za mały na takie podróże teraz :) Cudne momenty i przepiękna pamiątka! Jestem pod ogromnym wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że chyba lepiej w tym roku niż za rok ;-)

      Usuń
  9. Pieknie, juz zapisalam ten cel podrozy - na przyszlosc!

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo miły blog :)
    mogłabym prosić o poklikanie? :)
    http://czillen.blogspot.com/2014/07/shop-choiescom.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham Chorwacje! :) Bylam (niestety) tylko raz kilka lat temu w Makarskiej ale od tego czasu marze zeby ponownie odwiedzic to miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, no i piekne zdjecia uchwycilas! Widac ze dobrze sie bawiliscie ;)

      Usuń
  12. Byłam w Chorwacji 4 razy, Mostar też odwiedziłam. Podejrzewam, że jeszcze tam wrócę :) Twoje przepiękne zdjęcia świetnie oddają urok Chorwacji!! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne zdjęcia, piękna Ty :) i już czekam z niecierpliwością na wrześniową relację z cudownej Pragi!

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem pod wrażeniem Twoich zdjęć Madziu :)
    pięknie tam musi być :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Zeszłe wakacje spędziliśmy na Słowenii, kawałek raju na ziemi, place w Piranie, palmy w Koprze, Jaskinie Szkocjańskie, zamek w Predjamie, Alpy, Triglav, Bled.. jesteśmy zakochani!!! I.. Ljubljana, ukochana! ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudownie tam , piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  17. pięknie, podobnie do Korfu tylko mniej zielono:) Czy "Gry o tron" nie kręcą przypadkiem w Dubrowniku?
    Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzień dobry, trafiłam tu przypadkiem i ... zostanę. Pani zdjęcia są urzekające, zazdroszczę talentu i żałuję, że nie umiem tak fotografować. Chorwacja aż zaprasza z Pani zdjęć, może kiedyś uda mi się tam pojechać, wierzę w to, choć obecnie wydaje się to mało prawdopodobne. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. zachęciłaś mnie,żeby tam jechać. . . będę planować w przyszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne zdjęcia, magiczne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękne zdjęcia, oglądałam je z wypiekami na twarzy :) poczułam przez ułamek sekundy jakbym tam była :)
    Mąż namawiał mnie abyśmy spędzili tam urlop, a ja zaczęłąm kręcić nosem - czyżby faktycznie jakiś stereotyp? Coś w tym musi być. Jednak po samym obejrzeniu zdjęć można odczuć klimat. Ja wręcz rozmarzyłam się :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Madziu, zazdroszczę. Zdjęcia piękne. Są odzwierciedleniem Waszych wakacji, nastrojów... Przepięknie. Niestety, chyba nie dałabym rady poprowadzić auta tyle km... Choć nie ukrywam, że bardzo bym chciała.
    Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgadzam się z tym co napisałaś. Chorwacja jest piękna, ma cudny klimat. Zwykle nie potrafię bezczynnie odpoczywać, ale gdy w tym roku udało mi się pojechać na kilka dni do Trogiru to najbardziej podobało mi się siedzenie pod palmą i popijanie zimnego Karlovacko cytrynowego ;) No i nocne spacery po promenadzie! Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę :) Dzięki za tego posta i możliwość powspominania Chorwacji :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne zdjęcia i oczywiście piękna Chorwacja! Ja bywałam tam w dzieciństwie, a potem na pierwszych wakacjach z Panem M. i niezmiennie obiecujemy sobie, że tam wrócimy :) Może za rok...
    Tylko z góry Cię rozczaruję, że w naszym klimacie nie zrobisz sobie domu z okiennicami... żeby w domu było ciepło musi być ocieplany styropianem, a jak jest ocieplany styropianem to nikt nie chce w tym montować okiennic :( wiem, bo sama o takich marzyłam...

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję tak wspaniałego wypoczynku i widoków:) Zdjęcia robione z sercem oddają to co czujesz podczas ich robienia. Spełnienia marzeń co do kolejnych wyjazdów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie przepadam za Chorwacją, bo jak dla mnie jest trochę za nudna :). Gdziekolwiek bym tam nie pojechała, to wszędzie jest... podobnie. A ja nie szukam jedynie zwiedzania, pięknych krajobrazów, ale też imprezy. Imprez to nie mają fajnych. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Widać wycieczka była bardzo udana, piękne widoki.

    OdpowiedzUsuń
  28. wow zdjęcia cudowne! oddają niesamowity klimat... :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakie piękne zdjęcia!! Przewijałam stronę chyba z pięć razy;) Może się w końcu tam wybiorę:)

    OdpowiedzUsuń