What's up baby? #6
... czyli co wydarzyło się w tym tygodniu?
Zdjęcia z naszej sesji z Danusią dostaję jeszcze cały czas. To drugie z kolei zdjęcie z kliszy. Wg mnie te zdjęcia to magia!
Wejście do mojego klubu fitness.
#selfie
Moje ciało przyzwyczaiło się do rodzaju ćwiczeń, które wykonuję. Postanowiłam coś zmienić.
Padło na bieżnię...
... a konkretnie na interwały, które przypadły mi do gustu, ale zauważyłam zwiększenie obwodu łydki po tygodniu!!!
Nie wiem już co mam robić, czekam, aż moje trenerka wróci z urlopu :-(
Szybki wyskok na bieżnię o 21.00.
Przytulaki ♥
Wywołałam w tym tygodniu trochę ulubionych zdjęć.
Tutaj Agusia :-***
Polecam ten przepis na placki, szczególnie dla dzieci, pycha!
Sezon na lody rozpoczęty!
Rzadko jem pieczywo, ale niedawno mój mąż odkrył świetną piekarnię i rozkoszujemy się orkiszowym chlebkiem.
Uroczystości służbowe. Och jak ja kocham męża w mundurze!!!
Mam u siebie taki fajny klimacik osiedlowy, że jak idę pilnować Kubę na dworze to biorę kawkę i sąsiadkę i korzystamy ze słonka ♥
Bukiecik od syna na szczęście.
Musiałam dmuchać, a przed tym pomyśleć życzenie.
"Radosna" mina Kuby, gdy zobaczył przekąski na film ;-)
W tygodniu prałam pokrowiec z kanapy i tak mnie naszło, że pewnie kupię biały ;-)
Weekend majowy!!! Budowanie...
Fortecy w salonie.
A ja z Zorkownią. To cudowna książka. O tym co ważne. O ludzkich błędach, współczuciu, empatii.
Oporządzanie sprzętu po pierwszym nurkowaniu w tym roku.
Piękny Wilanów.
Dawno nie przelałam tylu łez. Dobrze, że mam się na kim wesprzeć...
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
























Usmiechnietej buzki w nadchodzacym tygodniu ! Pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńKochana co się stało...? Przegapiłam coś? Komentuję mniej, ale jestem z Tobą codziennie :*
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła powiedzieć, ale od tej radosnej strony... Dziękuję :-*
UsuńMadziu, jeszcze będzie pięknie :* Właściwie to już jest początek pięknego :) Takie piękne in progress.... :)
OdpowiedzUsuńWierzę Twoją wiarą :-***
UsuńPowiększył Ci się obwód łydki, bo mięśnie spuchły z przetrenowania ;) Daj sobie kilka dni na regenerację.
OdpowiedzUsuńKasia
Kilka dni na bieżni czy w ogóle? Jeśli to drugie to będzie ciężko ;-)
UsuńSUPER MEGA MIXXXX
OdpowiedzUsuń♥
pozdrawiam:*
Ola
Madzia mam nadzieję, że szybko zażegnasz te przykrości, które doprowadzają Cię tak do łez... Życzę Ci tego z całego serca! A ta piekarnia to może ta na Piaskach przy Zegrzyńskiej? ;) Chlebek wygląda jak mój ulubiony chlebek orkiszowy właśnie z tej piekarni ;) Chyba skuszę nie na tą książkę, bo już niebawem będę mieć wreszcie więcej czasu wieczorami i najwyższy czas wrócić do czytania, na siłownię również ;) Buziaki i głowa do góry!
OdpowiedzUsuńTak to ta piekarnia ;-)
UsuńCzekam na siłowni, Ty wiesz ;-)
dużo uśmiechu i optymizmu ! :-)
OdpowiedzUsuńtrzymaj się my kobietki jesteśmy silne! :)
moaa, ja czytam zawsze ale nigdy komentowac mi sie nie chce(:() nie martw sie, to by nie bylo jak to się mowi wszystko sie kiedys ulozy i wszystko nas wzmocni:* i dalej potrzymuje, ze moge kupic Harrego:) buziaki i usmiech:)
OdpowiedzUsuń