Stylish Fridays: pantera, Zombie Dash i Polski Ciuch

Gdy w szafie Kuby znalazły się spodnie Zombie Dash i pokazałam je Wam na blogu to w komentarzach pojawiło się pytanie: czemu one nie są większe?! Sama twierdziłam to samo. Uważałam, że są boskie i ubrałabym takie bez dwóch zdań. Spodenki pochodziły ze sklepu Polski Ciuch, który dopiero co rozpoczynał działalność. Sklep się rozwijał, ja chętnie śledziłam jego poczynania na ich Facebooku i gdy zobaczyłam, że weszła kolekcja dla dorosłych to, aż pisnęłam z radości. Z jednej strony, że będę mogła mieć własne spodenki Zombie Dash, a z drugiej ucieszyłam się, że polski przedsiębiorca, polscy projektanci tak się rozwijają!

Kolejną informacją, którą zobaczyłam na Facebook'owej ścianie było, że Polski Ciuch otwiera swój butik w Warszawie. Czasy mamy jakie mamy, często ludziom nie powodzi się w sferze zawodowej, a właściciele tej firmy pokazali, że można, że może się udać. Potrzeba do tego zaangażowania, dużej siły i pasji...
Tak, pasja to to co charakteryzuje właścicieli sklepu Polski Ciuch! Miałam niewątpliwą przyjemność poznać ich wczoraj. Zostałam zaproszona na otwarcie butiku w sobotę o 9.00, ale będąc w Warszawie wczoraj nie mogłam nie pójść i nie pogratulować takiego sukcesu właścicielom.
Wracając do pasji. Wiecie ile można rozmawiać o ubrankach dla dzieci, o kolekcjach dla dorosłych, o wzorach, tkaninach, projektantach? Uwierzcie, że długo. Na tyle długo, że mój mąż powoli tracił cierpliwość czekając na mnie ;-) Tę pasję czuć od razu. Wiara we własny sukces to już połowa sukcesu. Właściciele Polskiego Ciucha dołożyli wszelkich starań, aby im się udało. Całość ich działań jest niewiarygodnie spójna. Jeszcze raz składam ogromne gratulacje!






Jak widać przygotowania w czwartek były w toku. Gdy wyszłam przyjechała kolejna dostawa z zabawkami i zrobiło się od razu kolorowo. Skąd to wiem? A no z Facebooka Polskiego Ciucha.
Mogłam przymierzyć sobie ubrania na miejscu i to jest ten luksus, który mają Warszawiacy. Można iść dotknąć, zobaczyć. Sama byłam zaskoczona jakością tych wszystkich rzeczy. Ostatecznie zdecydowałam się na Zombiakowe spodenki, ale w panterę. Odważnie wiem, ale nie mogłam się im oprzeć!





A popołudniu zrobiliśmy zdjęcia, aby w całej okazałości pokazać Wam naszą Zombiakową parę. Ocenę pozostawiam Wam, ja już je uwielbiam! Zostało nam dokupienie Zombiaków dla Taty :-)










spodnie - Polski Ciuch | torebka - Mosquito | bluza - Sh | trampki - NN
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)

Chyba też sobie takie sprawię :)
OdpowiedzUsuńBoskie! A ma Twojej pupie takie sexy! ♡♥♡♥
OdpowiedzUsuńAle super! Też chcę takie!!!!! :)
OdpowiedzUsuńRewelacja a z synka przystojniak rośnie! :).
OdpowiedzUsuńjakie pozytywne fotki!
OdpowiedzUsuńŚwietny motyw! Zarówno na małej jak i na większej pupie prezentują się świetnie ;)
OdpowiedzUsuńNie przekonują mnie jednak.... choć pozostałe ciuszki w sklepie wyglądają ciekawie :)
OdpowiedzUsuńTo zdjęcie z wypiętymi pupkami jest the best! A jak dokupicie takie spodnie jeszcze Tacie to już będzie master level ;)
OdpowiedzUsuńekstra te gacie! nie wiem czy lepsze dziecięce czy dla dorosłych!
OdpowiedzUsuńMadziu, czytam Twojego bloga od dawna i widzę, jak wielkich zmian w swoim życiu dokonałaś. Promieniejesz ciepłem i radością. Wciąż wracam tutaj, żeby czerpać inspirację, motywację do działania i pozytywną energię. Poczułam, że muszę to napisać. Trzymaj tak dalej, jesteś wzorem do naśladowania!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko! Iza
Dziękuję Ci Kochana ♥
Usuń