Selfish day!
Uwielbiam wolne weekendy. Gdzie nikt z domowników się nie spieszy, gdy czujemy ten czasowy luz, brak przymusów i oddajemy się przyjemnościom. W tym tygodniu czułam, że potrzebuję chociaż jednego takiego dnia. Mam dwa ;-) Kuba bawi się z przyjaciółmi, Domkowo ogarnięte, a ja? Robię to co lubię najbardziej czyli czytam, oglądam, smaruję się różnymi mazidłami, maluję paznokcie, delektuję się zapachem z kominka, piję kawę, piję herbatę i robię zdjęcia :-) Zdrowy egoizm nikomu nie zaszkodzi, a ja naładuję akumulatory na cały tydzień. Popołudniu herbatka z koleżanką i planszówki z Kubą, a i mamy w planie rozpoczęcie trzeciej części książki Harrego Pottera. Udanej niedzieli Wszystkim! ♥


NAJLEPSZY SPOSÓB NA MIĘKKIE STOPY!
- ciepła woda
- oliwa z oliwek
- mleko
... i nie potrzebujecie nic więcej, nawet kremu :-)


Harry też nie ma innych planów ;-)

Melduję, że trwam w postanowieniu noworocznym i szarlotka wyszła palce lizać. Wychwalona zostałam przez znajomych, którzy odwiedzili nas wczoraj oraz moje dwie cudowne sąsiadki :-)

Kończę wreszcie "W Paryżu dzieci nie grymaszą", która przeleżała spory czas w oczekiwaniu. Wiem, że czekacie na recenzję i obiecują ją w tym tygodniu :-)
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)


Miłego leniuchowania :) A tego sposobu na miękkie stópki nie znałam, dzięki.
OdpowiedzUsuńuwielbiam takie wolne dni:) chyba dziś też zajmę się swoimi stopami, bo miałam to zrobić wczoraj,ale brakło czasu.
OdpowiedzUsuńTakie dni są wspaniałe! Robisz coś tylko dla siebie. Dzięki czemu inwestujesz w swoją osobowość, kobiecość. I masz gwarancję braku frustracji :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko w te mroźne niedzielne popołudnie :)
http://femmexlikexme.blogspot.com/
Bardzo fajna ksiazka :)
OdpowiedzUsuńNo i pięknie :-) Ja to się nie potrafię wyluzować niestety :-/ Jedynie w podróży czuję się naprawdę wolna i zrelaksowana, ale póki co żadnej większej wyprawy w kalendarzu brak... Pozdrawiam :-)
OdpowiedzUsuńMatko jak ja tęsknie za takimi chwilami dla siebie. Zazdroszczę ;)
OdpowiedzUsuńSzarlotka "chodzi " za mną już od kilku dni :))
OdpowiedzUsuńjejku zazdroszczę... nie pamiętam kiedy ostatnio miałam taki dzień. Nawet jak dzisiaj miałam wolne to zaliczyłam łyżwy z Zu, zakupy, byłam z obiadem u babci i w sumie cały dzień latania... jedyne co podobnie do Ciebie to, ze też zrobiłam szarlotkę i właśnie konsumuję wyciągając okruchy z klawiatury ;-)
OdpowiedzUsuńSagę Harry'ego czytałam po kilka razy. Nie znam bardziej wciągajcej książki dla młodzieży ;) obiecałam sobie, że będzie to obowiązkowa lektura moich przyszłych dzieci..:)
OdpowiedzUsuńUdanego leniuchowania życzę:)
www.pozatocowidac.blogspot.com
ciekawy ten Twój sposób na miękkie stópki, ale ja się trochę porozpieszczam i umówię się na pedicure - to mój plan w tym tygodniu
OdpowiedzUsuń