Naturalne woski sojowe Busy Bee Candles i nowy kominek ♥

18 komentarzy
Witajcie moi Kochani Czytelnicy ♥
Na początku chcę Wam podziękować za to, że jesteście, że zaglądacie. Ja cierpię na "niedoczas" i nie mam kiedy zostawić komentarza u Was, ale staram się być :-)

W zeszłym tygodniu do Domkowa zawitał nowy kominek. Stary był piękny, ale popękał pod wpływem temperatury. Co gorsze, trzy koleżanki kupiły ten sam i z każdym stało się to samo. Jakiś wadliwy towar. Tym razem nie ryzykowałam i wybrałam kominek z Aromatelli. Link do kominka podaję TU :-) W kominku palę wszystko :-) Olejki, granulki i moje ulubione woski. Jak wiecie mam fioła na punkcie Little Hotties i są dla mnie cudowne (mój post na ich temat możecie przeczytać TU), ale chciałam spróbować czegoś innego, a że Aromatella wprowadziła do asortymentu nowe woski Busy Bee Candles to postanowiłam zobaczyć co to za cudo :-) I faktycznie cudem jest, nie zawiodłam się :-) Po pierwsze najważniejsze: są to naturalne woski sojowe! Nawet przed chwilą umoczyłam palec w kominku i posmarowałam sobie skórki przy paznokciach :-) Po drugie pachną, pachną i pachną :-) Mój pierwszy wytestowany zapach podpalałam w kominku 5 razy! I za każdym razem pachniał. Nawet jeszcze stoi w starym kominku i pewnie będę go odpalać dopóki będę wyczuwać zapach :-) Jestem bardzo zadowolona z efektu "pachnienia" :-) Na pewno moja przygoda z poznawaniem kolejnych zapachów BBC nie skończy się szybko, a będzie trwała przynajmniej całą zimę ;-)




Moje trzy zapachy, które mi zostały. Miałam jeszcze FRESH BREAD - to dopiero zapach!!!




A tu już rozpuszczony wosk :-)

18 komentarzy :

  1. Potwierdzam pęknięcie mojego kominka :( Daje jeszcze radę z granulkami, ale podejrzewam, że wosk pokonałby te pęknięcia i znalazł się dokładnie w miejscu podgrzewacza.
    Twój nowy kominek uwiódł mnie :) Jest piękny i w przystępnej cenie. Chyba się na niego skuszę. No i te sojowe woski.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monia, czasem ten wosk wycieka, czasem nie. Już mnie to wkurzało, poza tym zabrudził się w miejscu tej siateczki i nie mogłam go odmyć z sadzy. Ta Aromatella nas wykończy, nie? ;-)

      Usuń
  2. Też mam jeden wosk z tych nowych. Wzięłam na próbę, więc zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takich jeszcze nie miałam. :) Śliczny kominek. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wszelkiej maści "pachniuchy" - tych z aromatelli jeszcze nie próbowałam, ale z pewnością się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też dziś zrobiłam u nich zakupy :) ... ale skusił mnie inny kominek, choć ten Madzi śliczny.
    Mój wcześniejszy wytrzymuje granulki, które polewam kilkoma kroplami olejku...ciężko mi się z nim rozstać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak robię :-)
      Stary kominek tez u mnie stoi.

      Usuń
  6. Uwielbiam kominki, lampy naftowe i świece..., ale takiego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam kominki, świece i inne nastrojowe pachnidła, ale takiego na wosk jeszcze nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bo to mnie zainteresowalas, bo używam kominka i wosków, chętnie sprawdzę te naturalne :)
    Kominek oryginalny, te serduszka w rzadku
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. powiedz mi kochana gdzie kupujesz te woski? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pisze się "dopóki" a nie "do puki" :(((

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny kominek. Będę musiała obejrzeć te woski, może pobiją YC w których jestem zakochana

    OdpowiedzUsuń
  12. ten kominek jest przeuroczy... :)
    te serduszkowe otworki, ajjj :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny kominek :)
    Uwielbiam woski o tej porze roku

    OdpowiedzUsuń
  14. Skąd masz tego ślicznego kwiatka ?

    OdpowiedzUsuń