Stylish fridays: Something borrowed
Witajcie moi Drodzy ♥
Dzisiaj jest wyjątkowy dzień. Mam nadzieję, że wszyscy bezpiecznie dotarliście do swoich miejsc, aby w skupieniu zapalić świeczkę tym bliskim, których już z nami nie ma. Z tego powodu dzisiejszy post publikuję trochę później, ale z uwagi na fakt, że podjęłam się wyzwania to zamieszczam go w terminie.
Kobiety dzielą się na dwie kategorie, te które kochają zakupy oraz te dla których są one koniecznością. Jednak, aby dobrze wyglądać nie musimy zawsze kupować czegoś nowego, jednak... Nowa rzecz to zawsze radość. Niektóre nasze rzeczy mogą nam się znudzić, ale... Dla naszej przyjaciółki mogą być radością w tym stanie posiadania czegoś nowego :-) Dlatego Laura zaproponowała mi poszperanie w jej szafie :-) Owocem tych poszukiwań jest stylizacja z cudowną sukienką w której od pierwszego założenia poczułam się jak w drugiej skórze. Zapraszam do obejrzenia zdjęć :-) No. 5 dedykuję Lucy :-)
dress: Dorothy Perkins (własność Laury), jacket: Zara, necklase: bubble, heels & cluth: local shop
Pics: Laura Ogrodowczyk
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)







Bardzo fajny naszyjnik:)
OdpowiedzUsuńCoraz lepsze te wasze stylizacje i zdjęcia!!! Czekam na nie każdego tygodnia. Tylko co z leginsami w kropki???
OdpowiedzUsuńOj przymierzyłam jedne i chyba nie są one najlepszym wyborem dla mojej sylwetki, ale zobaczę jeszcze ;-)
UsuńPiękna ta sukienka. A takie wymiany są super! Sama chętnie coś pokombinuję i odświeżę swoją szafę. Stety-niestety należę do grupy kobiet które szczególnie nie lubią zakupów :D
OdpowiedzUsuńPieknie wygladasz w tej sukience ;) zdradz prosze jak wykonujesz taki makijaż. Moze jakiś film lub post na blogu ?
OdpowiedzUsuńPostaram się :-)
Usuń<3 <3 <3 moja śliczna!!!
OdpowiedzUsuńJa sobie dedukuję nr 4 i nr ostatni :)
OdpowiedzUsuńPodziwiam Was, dziewczyny! Moja przygoda z modą skończyła się w okolicy pięćdziesięciu kilogramów wagi, teraz już tylko odziewam się w worki i luźne warstwy maskujące. Może jeszcze odzyskam co nieco wraz z rosnącymi włosami...
O Lucy, jesteś zbyt krytyczna wobec siebie ;)
UsuńMoa fantastycznie wyglądasz! Aż z lekką zazdrością spoglądam na Twoje stylizacje bo ja sama z tych co lubią cieszyć oko a kupowanie to konieczność:)
Zdecydowanie masz nieuzasadnione kompleksy! Ja przytyłam 10 kg w ciągu roku, z tego zrzuciałam na razie 4, ale dzięki ćwiczeniom czuję się coraz lepiej, ale i ja to dwie Ty ;-)
UsuńBardzo fajna Dziewczyna;) sukienka powala!!!
OdpowiedzUsuńBardzo fajna dziewczyna;) sukienka powala!!! buty i torebka też!! w sumie to kurtka tez czadowa:) hehe
OdpowiedzUsuńOooo, a Ty tutaj? :-) Strasznie się cieszę :-***
UsuńAaale Ty masz idealne zęby *.*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Czmiel
Bardzo ładnie wyglądasz ;) Pozdrawiam gorąco !
OdpowiedzUsuńSliczna, radosna, dziewczyna z Ciebie. :)
OdpowiedzUsuń:-***
UsuńCudowna jest ta sukienka <3
OdpowiedzUsuńŚliczna sukienka:)
OdpowiedzUsuńŚwietna sukienka i bardzo Ci pasuje - NIE ODDAWAJ ;P Naszyjnik również super, czaję się na niego od dłuższego czasu ;)
OdpowiedzUsuńNie oddawać? ;-) hihi
UsuńFajny outfit! Elegancko,a le z pazurem :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
marta
Moglabys napisać nazwę różu ze sleeka ktorego uzywasz ??
OdpowiedzUsuńCoral 933 :-)
Usuńbardzo mi się podoba
OdpowiedzUsuńbuziaki :*
Wyglądasz genialnie! Świetna stylizacja :) A sukienka idealnie do Ciebie pasuje - wyglądasz tak świeżo i dziewczęco :)
OdpowiedzUsuńFantastycznie wyglądasz! :)
OdpowiedzUsuńNaszyjnik ma cudowny kolor! Całość wygląda bardzo ładnie :)
OdpowiedzUsuńCzarno-białe - naj, naj, naj!
OdpowiedzUsuńsukienka na Ciebie jak szyta :D
OdpowiedzUsuńMadzia wyglądasz ślicznie, zumba ci służy. Ważne! Nie oddawaj tej sukienki, never:)
OdpowiedzUsuńświetnie wyglądasz *.*
OdpowiedzUsuń