Kosmetycznie, relaksująco, zapachowo :-)

17 komentarzy
Napadłam dziś na Rossmann :-)
Poszłam po zapachy do łazienek, gdyż jeszcze czuć u nas poremontowe wonie...:-)
I tak przy okazji wpadło mi do koszyka kilka dodatkowych rzeczy.
Jestem już po wypróbowaniu nowości :-) 
Pierwszy raz używałam żeli Original Source. Dla mnie bomba! Tak samo jestem zachwycona peelingiem cukrowym Tutti Frutti. Nie dość, że zapach to poezja (kocham się w kombinacjach mango i brzoskwini!) to ciało jest po nim gładkie, bardzo nawilżone.
Wiedziałam, że chcę jakieś dekoracyjne zapachy do łazienek.
Wybrałam je ze względu na ceramiczne wazoniki i ciemne pałeczki. Pięknie wyglądają w moich białych łazienkach.
Kto się remontował ten wie jak wszechobecny pył i kurz wpływa na skórę... Mimo ciągłego kremowania nie mogłam pozbyć się uczucia suchości rak i stóp. Teraz już mam w domu czysto, ale nawyk ciągłego nawilżania pozostał. Na mojej szafce nocnej aktualnie stoją dwa kosmetyki. Obydwa oszałamiają zapachem ♥ Zapach to chyba najwazniejsza rzecz dla mnie przy kupnie i używaniu kosmetyku. Kakao oraz ponownie ukochane mango!
Ale najbardziej relaksuje mnie ten widok z okna...
To jeden z wielu powodów dla których kocham swoje mieszkanie ♥
Od długiego czasu kocham się w Ciszy Bednarka...
To również element mojego relaksu.

Siedzę wieczorem ogarnięty moją ciszą,
oni nie słyszą, a ja tak jak w transie.
Te proste dźwięki mnie kołyszą,
nade mną chmury wiszą,
wszystko jest takie łatwe i paradoksalne...

Zadowolony niosę radość dzisiaj wszędzie,
znowu się uśmiecham,
wiem, że wszystko dobrze będzie.
Zagubiony w tłumie chcąc odnaleźć się w tym pędzie,
buduję sw
oje życie na miłości fundamencie...
Te chwile są z nami
i nikt nie zabierze ich dopóki my,
będziemy wciąż tacy sami,
z radością odkrywać każdy nowy dzień.


To te chwile są z nami
i nigdy nie zabierze nam już ich nikt ,
nie zabierze nikt...

Oni słuchają lecz nie słyszą, między niebem, a ciszą,
spotykamy siebie,
oni patrzą lecz nie widzą, z Twojej radości szydzą,
przychodzą kiedy są w potrzebie...

Cisza wokół mnie, zapada zmrok,
a ja nadal w nią wsłuchuję się.
Serce swoim rytmem mocno upewnia mnie,
że warto wierzyć w ludzi...


Pamiętaj o tym że nadzieja karmi, a nie tuczy,
do szczęścia otwarte drzwi, nie szukaj kluczy,
Twój Anioł chce Twą wiarę obudzić.


Te chwile są z nami
i nikt nie zabierze ich dopóki my,
będziemy wciąż tacy sami,
z radością odkrywać każdy nowy dzień

To te chwile są z nami,
i nigdy nie zabierze nam już ich nikt ,
nie zabierze nikt...


17 komentarzy :

  1. Pięknie wyglądają te ozdobne zapachy :) Prosto acz efektownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej wersji nie widziałam ładniejszych :-)

      Usuń
  2. Muszę wypróbować te żele skoro tak polecasz :-) Do tej pory używałam Avonowych, ale mój ulubiony zapach Mystique już nie jest taki jak kiedyś zarówno w konsystencji jak i w samym zapachu więc mam problem z wyborem ideału.
    A co masz z Alterry? Bardzo lubię kremik aloesowy i jak dotąd jest to najlepszy krem jaki kiedykolwiek miałam.
    Czyżbyś w sypialni miała zasłonki VIVAN? Jeśli tak, to mam takie same fioletowe w salonie i uważam, że są bardzo ładne, szczególnie jak zaświeci słońce. Piękną masz sypialnię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj :-) A jesli nie miałaś Lirene, również widocznego na zdjęciu to tez koniecznie się skuś. Teraz kupiłam w promocji za 5,99.
      Z Alterry dostałam za grosz wodę perfumowaną, pani przy kasie zaproponowała mi kilka rzeczy do wyboru. Mam równiez krem o którym piszesz i również jestem z niego zadowlona. Cenię kosmetyki Alterra za ich naturalność. Maska do włosów jest genialna :-)
      Zasłonki to prawdopodobnie Vivan :-) Musiałabym poszukac metki ;-) Dziękuję za komplement, dopiero ją tworzę :-)))

      Usuń
  3. Cudny widok z sypialnianego okna... nic tylko pozazdrościć tej zieleni :)) A zapach mango- powalający :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się, że będzie mnie tak cieszył i relaksował :-)

      Usuń
  4. Świetne rzeczy upolowałam, kilka mnie zaciekawiło między innymi AA ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię te żele pod prysznic. Jakiś czas temu były one do kupienia w Biedronce i to tam zrobiłam ich zapas :) Piękny widok zza okna.

    OdpowiedzUsuń
  6. Korzystając z jednego dnia wycieczki w Czechach zakupilabyś tam kosmetyki, oczywiście w DM, oczywiście z Balea i Alverde więc i u mnie zapasy. Między innymi masło brzoskwiniowe, pachnie obłędnie! Tak jak i Ty prxywiązuję ogromną wagę do zapachu kosmetyku, jeśli mi nie odpowiada o nawet najlepsze opinie o nim i nawet dobre działanie nie przekonają mnie do niego.
    Widok z okna cudny, mam wrażenie, że podobałoby mi się u Ciebie:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie zakupy a szczególnie w Rossmanie :) Dla mnie też zapach jest chyba najważniejszy, w każdym razie baaaardzo ważny :) A jeszcze zapach mango... mrrr :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję to usłyszeć na żywo na woodstocku :-p

    OdpowiedzUsuń
  9. Madziu - mieszkanko już widać, że prześlicznie urządziłaś:)
    Widoki za oknem - bezcenne.
    Bednarek - lubię bardzo - głos ma piękny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. wow super pokój , chce taki !!!!!! *.*

    zapraszam do mnie ;))
    http://xjoannax97.blogspot.com/
    pozdrawiam : )))

    OdpowiedzUsuń
  11. kocham Ciszę!
    ps. kocham też odżywkę i maskę do włosów z granatem z Alterra- bez silikonów, bez parabenów...cudo!

    ;**

    OdpowiedzUsuń
  12. A wiesz, że jeszcze nigdy nie miałam żadnego kosmetyku o zapachu kakao (?) =) I chętnie spróbuję żele pod prysznic.

    Piękny kawałek sypialni, potrafisz stworzyć cudowny klimat, nawet na zdjęciu =*

    OdpowiedzUsuń