Stylizacja z Gabrysią w tle ;-)
Witajcie Kochani :-)
Przez moją aktualną wagę ciężko mi się sensownie ubrać... Od dziś zaczynam nowe ćwiczenia, będę naprzemiennie ćwiczyć Killer Ewy i ćwiczenia Mel B, Skalpel nie przyniósł rezultatów.
Miesiąc MARZEC ogłaszam miesiącem dbania o sylwetkę na maxa! Nie ma zmiłuj!!!
Dziś pokażę Wam mój strój z pracy z wczoraj. Sukienka ma zaszewki -dziękuję komuś, kto wynalazł zaszewki! ;-) - więc ukrywa co trzeba :-)
Gwóźdź programu ;-)
Wczoraj wybrałam się na nocne zdjęcia z koleżanką.
Niestety wygoniła nas pogoda. Tyle przygotowań w domu i niewiele z tego.
Pojawią się jednak dziś zdjęcia na MoaaArt i przy okazji chcę tam wprowadzić kilka zmian i przede wszystkim jakieś życie... To kolejne założenie marcowe :-)
Muszę Wam jednak coś opowiedzieć :-)
Mam taką przyjaciółkę Gabrysię ;-) Nie ma ona na imię Gabrysia. To jej pseudonim ;-) Kto ogląda kabarety ten wie. Ja nie oglądam, ale ten akurat znam, no i sama Gabrysia zapodała mi kilka linków do obejrzenia :-)
Gabrysia pyta jak było na zjęciach, więc opowiedziałam. Acha, cała dysputa toczy się na GG ;-)
Mówię też, że jak zaparkowałyśmy przy moście Świętokrzyskim to obok nas auto miał zaparkowane Tede i że podobno zaglądał do nas, ja nie zauważyłam, zajęta byłam parkowaniem i rozemocjonowana z powodu zdjęć, ale koleżanka ze szczegółami mi powiedzała.
Pytanie za 100 punktów! O co zapytała Gabrysia???
Co to jest Tede???
Myślała, że to jakieś służby porządkowe ;-))) Nie muszę wyjaśniać czemu ma ksywkę Gabrysia??? :-)
Miłego weeekndu Kochani :-) Tak pięknie za oknem. Idę biegać! :-)))
DLA GABRYSI :-)))
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)

Kołnierzyk wygląda uroczo ! :)
OdpowiedzUsuńMoaa Twoja sylewtka to jest akurat super;) Fajna sukienka, ale ładnemu we wszystkim ładnie jak wiadomo;)
OdpowiedzUsuńA ten "kołnierzyk" świetny!
ciesze sie ze Wena powróciła;)
Wiem, że Ty szczególnie się cieszysz ;-)
UsuńJak Ty będziesz wrzucała takie swoje zdjęcia no to ja muszę być monotematyczna i znowu powtórzyć, że piękno to nie kg które widzimy na wadze - ale to co z nas wypływa! Kochana kwitniesz :) dla mnie jesteś niezwykle kobieca i sexowna :) Chyba już którymś razem brzmi to co nieco ten teges :) I Mel B czyni cuda uwierz mi - ćwiczyłam z nią kiedyś a teraz wróciłam - wystarczy 30 minut dziennie i po tygodniu widzę minimalną różnicę na ubraniach, na wadze nie aż tak bardzo ale jednak czuję, że mam mięśnie, które niczym kwiatki na wiosnę przebijają się spod zimowego tłuszczyku :D
OdpowiedzUsuńHehe Bel, ja wszystko wiem ;-)
UsuńZgapiam od Ciebie tę Melanię, zobaczymy co z tego będzie :-)
Super że podjęłaś inicjatywę spięcia pośladków do ćwiczeń:)
OdpowiedzUsuńJa w tamtym roku zaczęłam ćwiczyć z Ewką, a potem zaczęłam ćwiczyć na świeżym powietrzu m.in. bieganie - endorfinki buzują że aż miło:) powodzenia!
Dzięki, będzie potrzebne ;-)
UsuńSuper wyglądasz, nie martw się kilogramami, bo naprawdę, w drugą stronę też jest nieciekawie, kiedy wszyscy wokół wmawiają, że taka szczupła sylwetka na pewno jest efektem głodzenia się.
OdpowiedzUsuńJa zaczęłam też ćwiczyć, nie po to, żeby coś zrzucić, tylko żeby w końcu z kanapy się podnieść ;-) Już drugi dzień trenuję z Ewą Ch., na razie po 20 minut, żeby nie przeholować po tylu latach niećwiczenia.
Czekam na nowe zdjęcia z MoaaArt :-)
Na pewno bycie za szczupłym też nie jest fajne, tylko, że każdy patrzy z włanego punktu siedzenia :/
UsuńSkalpel nie przyniósł rezultatów? Niemożliwe. Przecież to SKALPEL! ;) Powodzenia w bieganiu!
OdpowiedzUsuń"Co to jest Tede?" :D Znamy pana! Lubimy! ;)
Gwóźdź programu boski!!! Zazdroszczę ;) I nie cierpię Cię za to, że możesz tak upiąć włosy i wyglądasz przy tym tak ślicznie ;P
I tak nie wierzę w Twoje nienawidzenie :-P
UsuńMi jest baaardzo ciężko schudnąć, wiele wyrzeczeń muszę sobie założyć...
Nie wiem, o czym do mnie rozmawiasz w kwestii ćwiczeń, ale ostatnio czuję się szczuplejsza (chyba tylko mentalnie, ale i to dobre), więc nawet o ciuchach zaczynam myśleć. A jak mam za dużo w obwodzie, mogę chodzić non stop w jednych jeansach i jakiejś bluzie
OdpowiedzUsuńMam podobnie :-( Ale teraz długo nie poczuję się szczuplejsza :/
UsuńŚlicznie wyglądasz. Rozumiem, że ćwiczenia to tylko dla zachowania kondycji? ;)Pozwolisz, że od jutra się przyłączę i również marzec zrobię miesiącem ostrych ćwiczeń (w moim przypadku muszę połączyć je z dietą) może razem będzie łatwiej :)Trzymam kciuki za nas obie
OdpowiedzUsuńOj nie nie, nie kokietuj mi tu ;-)
UsuńJa też musze dietować, bez tego się nie obejdzie...
o tak chwała panie za zaszewki ;) ale nie uważam, żebyś musiała się czymkolwiek przejmować! Ja doskonale wiem, co sterydy potrafią zrobić z człowiekiem i z ręką na sercu piszę: wyglądasz świetnie. Gdybym nie wiedziała, to bym nie powiedziała, że łykasz/łykałaś (ale z tym pytaniem to napiszę maila)jakieś świństwo. A tak w ogóle to idealna fryzurka do sukienki :D
OdpowiedzUsuńI też się chyba przyłączę do tych marcowych ćwiczeń :))
a ja jak nabieram kg to noszę luźniejsze bluzki- nietoperze, które uwielbiam i cudownie się w nich czuję :)) albo zakładam obcisłą sukienkę a na to jakiś sweterek dłuższy, krótszy, żakiecik itp. ogólnie coś rozpiętego, żeby talia była z przodu widoczna, ale boczki ukryte...taki mój mały trik- działa ;D
Marcujemy razem :D
UsuńJa już b=nabrałam tyle, że nigdy w zyciu tyle nie nabrała. Ogłaszam stan krytyczny! :-)
heh! Uśmiałam się! :)
OdpowiedzUsuńA próbowałaś ćwiczeń z Jillian Michaels?
Mogę jeszcze polecić te - niezawodne na boczki podobno. Niby 10 min, a przez dwa ni miałam mega zakwasy uuuu...
http://www.youtube.com/watch?v=r_J8btnIEKQ
Nic mi nie mów o zakwasach, bo ja chodzę z nimi niemal ciągle ;-)
UsuńObczaję te ćwiczenia. Obiły mi się o uszy.
Mnie też podoba się wszystko co kobiece, w tym wszelkie warianty kobiecej figury (poza skrajnymi wersjami :-)
OdpowiedzUsuńDochodzę do skrajności ;-)
Usuń"Przez moją aktualną wagę ciężko mi się sensownie ubrać..."
OdpowiedzUsuńPatrzę wyżej i jakoś nie widzę problemu. Przestań gadać głupoty :P
Według mnie jesteś "w sam raz"! :) Kobieca i... apetyczna! To takie pierwsze skojarzenie ;D
OdpowiedzUsuń