Prawdziwa? Tylko!

71 komentarzy
Piję kawę "sypaną", "prawdziwą", po prostu mieloną.
Do tej pory zawsze kupowałam już gotową do zaparzania, ale od dawna chciałam spróbować świeżo mielonej kawy. Wreszcie kupiłam prawdziwą kawę w ziarnkach :-)
Jakiś czas temu zwędziłam mamie stary młynek :-)
 
Zapach i smak TAKIEJ kawy jest nie do porówniania!
Marzy mi się jeszcze porządna kawiarka, bo jak raz spróbowałam kawy z niej to wiedziałam, że chcę to urządzenie mieć :-) Tymbardziej jesli ktos lubi kawę z mlekiem, a u mnie w domu rozpuszczalnej się od jakiegoś czasu nie znajdzie :-) Szukałam informacji w necie nt. szkodliwości kaw, ale ciężko jest znaleźć jednoznaczną opinię. Większość mitów wszędzie zamieszczonych na zasadzie kopiuj-wklej. Dla mnie najważniejszym jest fakt, iż kawa mielona jest produktem nieprzetworzonym, w przeciwieństwie do kawy rozpuszczalnej, która dodatkowo może zawierać sztuczne barwniki i konserwanty!
 Znalazłam takie informacje:

Kawa pozytywnie wpływa na nasze zdrowie.

Kawa pita w rozsądnych ilościach posiada pozytywne właściwości. Dotlenia organizm, przez co ułatwia koncentrację, a także pozytywnie wpływa na krążenie i układ trawienny. Polecana jest więc osobom cierpiącym na nadkwasotę i niedociśnienie tętnicze. Nawet do 50% zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę typu II. Przyśpiesza metabolizm, przez co zwiększa tempo przemiany lipidów i pomaga zapobiegać zmęczeniu mięśni. Zwiększa efektywność środków przeciwbólowych.
Składnikiem kawy decydującym o jej smaku i aromacie są polifenole, bardzo silne antyutleniacze, które neutralizują szkodliwe wolne rodniki tlenowe, zwalniają procesy starzenia, zmniejszają zagrożenie miażdżycą, zawałem serca oraz udarem mózgu. Kawa zmniejsza też ryzyko zachorowania na raka jelita i wątroby.

Najnowsze badania naukowców dowodzą, że kawa obniża ryzyko zachorowań na choroby takie jak:

- marskość wątroby - badań wynika, że wypijana dziennie filiżanka kawy, zmniejsza ryzyko zachorowania na alkoholową marskość wątroby aż o 22%.
- kamica żółciowa - picie kawy zmniejsza ryzyko wystąpienia kamicy żółciowej u mężczyzn. Wypijając cztery filiżanki kawy każdego dnia panowie mają o 45% mniejsze szanse na wystąpienie kamicy żółciowej.
- choroba Parkinsona - badania przeprowadzone we Włoszech na grupie starszych osób wykazały, że szczególnie kobiety pijące kawę w rozsądnych ilościach, wykazują mniejsze ryzyko zachorowania na chorobę Parkinsona.
- próchnica - ostatnie badania stomatologiczne dowodzą, że dzięki zawartości garbników kawa może zapobiegać próchnicy zębów. Kawa, nawet bezkofeinowa, znacznie ogranicza działanie bakterii na uzębienie.
Jak tu nie pić kawy? :-) Ja codziennie parę minut po ósmej łączę się z Wami w tym przyjemnym rytuale :-)

Na koniec muszę się pochwalić naszym pierwszym dyktandem :-) Taki znaleźliśmy pomysł na zabawę ;-) Napomknę tylko, że w zerówce dzieci nie uczą się teraz pisać i czytać, jedynie poznają litery :-)

71 komentarzy :

  1. Czuję ten zapach!! ;-) Uwielbiam kawę świeżo zmieloną, od jakiegoś czasu kupuję tylko ziarnistą. Kiedyś byłam na fajnym wykładzie na temat rodzajów kaw i rozpuszczalną omijać z daleka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie piękne zdjęcia! kawa jest naprawdę utalentowaną modelką... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no tak, łatwo się ją fotografowało :-)

      Usuń
  3. rozpuszczalna to shit!niewiele ma wspólnego z kawą! a świeżo zmielona mmmm..... a piłaś kawę w takiej włoskiej macchinetki?mocna aromatyczna kawa,a takie urzadzenie mozesz kupić już za 30-50zl:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie piłam! Ale muszę sobie obczaić to cacko :-)

      Usuń
  4. Moaa, od kilku dobrych tygodni, dzięki Tobie, pije tylko kawę mieloną :) U mnie również nie dostaniesz kawy rozpuszczalnej. I tez mam stary młynek do kawy i sobie ją miele i uwielbiam ten zapach :)
    Dyktando pierwsza klasa :) Proponuje zakupić elementarz Falskiego dla Kuby. Historie Ali, Oli i innych dzieci na pewno przypadną mu do gustu, tym bardziej, że Twój synek pisze jak pierwszoklasista :)
    Zuchy dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę dzięki mnie? :-) Nie wiem czemu, coś powiedziałam? :-)
      Dziękuję baaardzo za propozycję książek. Na pewno je obadam! U nam książek "miele" się w miesiącu więcej niż kawy ;-)

      Usuń
  5. Zabawne, ja też ostatnio kupiłam kawę w ziarnkach dla spróbowania, też zwędziłam mamie młynek do mielenia (bardzo zresztą podobny do Twojego), też pijam tylko sypaną i z mlekiem ( rozpuszczalną mamy tylko dla gości jak sobie zażyczą), kawiarkę już mam ( tylko że nie działa na indukcji, ale można dokupić taką specjalną płytkę)
    Kawę uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz postarać się o płytkę :-) Mieć i nie używać to grzech :-)

      Usuń
  6. Nie lubie kawy, ale takiej swiezo mielonej z checia bym sprobowala, pewnie mocno sie rozni od tej sklepowej czy tej ktora mozna kupic w przydroznych sklepikach z automatu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dyktando mnie strasznie jakoś wzruszyło....
    A post na temat kawy świetny.
    Natchnęłaś mnie i jutro idę po kawę mieloną, bo piję rozpuszczalną litrami,
    ale jakoś mnie już znudziła.
    A chętnie przypomnę sobie smak i zapach starego, dobrego bagienka z mlekiem:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dyktando to jeden z naszych pierwszych razów, Was też czeka :-)
      Cieszę się, że Cię natchnęłam do picia czarnuchy :-)

      Usuń
  8. U mnie kawa, właśnie rano, działa pozytywnie na jelita. Oj tak :-P.
    A właśnie sami ostatnio wyciągnęliśmy stary młynek i mielimy. Zapach niesamowity!

    Dyktando pierwsza klasa, super! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie wiem czy przypadkiem zapach kawy nie jest moim ulubionym... Choć ja uwielbiam zapachy różne :-)

      Usuń
  9. dyktando na 6 :) świetnie, dbasz o ortografię Kuby, bo dysortografia jest tak nagminna, że oczy bolą! ( aż pisałam u siebie o tym)

    a co do kawy..ojej, a ja chyba jako jedyna z moich znajomych preferuję herbatę.. czasem skuszę sie na capuccino albo latte lub też tak zwane mleko z kawą :-)
    zapach świeżo mielonej kawy wielbię, ale mi nie smakuje jakoś..
    i kofeina na mnie słabo działa- zawsze zasypiam jak dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam pierdolca na punkcie poprawnej polszczyzny. Potrafię poprawiać rodzinę i znajomych ;-)
      Nic na siłę, ale na mnie też nie działa pobudzająco. Cenię tylko walory smakowe. Jako niskociśnieniowiec wypijam kawe i idę spać ;-)

      Usuń
  10. Witaj, czy możesz zdradzić nazwę tej kawy ziarnistej? Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam, ale na pewno Arabica.
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  11. uwielbiam zapach swieżo mielonej kawy, ale za wypicie fusiastej...aj..fuj fuj, choć wiem, że jest dużo zdrowsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temu ma właśnie służyć kawiarka. Smak prawdziwej, klarowność rozpuszczalnej :-)

      Usuń
  12. kawy nie pijam :) ale uwielbiam zapach świeżo zmielonych ziaren kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka całych ziaren włożyłam sobie do świecznika ;-)

      Usuń
  13. Świeżo zmielona kawa- aż poczułam jej aromat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najcudowniej pachnie w sobotni i niedzielny poranek :-)

      Usuń
  14. Tęsknię za porządną kawą :( Tym bardziej, że mój mąż mieli kawę codziennie i codziennie ten zapach wpada w moje nozdrza i tęsknotę napędza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony współczuję, z drugiej... zamieniłabym się z Tobą ;-)

      Usuń
  15. Moaaa to bez sensu...abym znowu pisala, ze dzis jadac do pracy i nie wiedzac Twojego posta (co robie dopiero teraz) myslalam o tym aby napisac, ze kawa jest dla mnie wazna i zapytac kiedy Wy pijecie swoja...ehhhh musze wymyslic nowy post :P

    OdpowiedzUsuń
  16. ja też już dawno przestawiłam się na "prawdziwą" kawę. Chociaż ostatnio muszę przyznać, że dobrze mi idzie nie picie kawy w ogóle...nie licząc takich pochmurnych dni jak ostatnio, bo w takie dni to tylko kawa potrafi mi poprawić nastrój w pracy. Kawa, a może towarzystwo do kawy? ;)) W każdym bądź razie kawa mielona jest cudowna. A o zapachu już nie wspomnę, bo jest -jak dla mnie- boski. Moaczku ja mam kawiarkę przywiezioną z Włoch- taką małą, zwykłą, co ją się na kuchenkę gazową/elekt. kładzie- i jest rewelacyjna! do tego na imieniny dostałam mały, metalowy kubeczek z przykrywką i siteczkiem do którego wlewam mleko, ubijam i mega pianka się robi- również polecam dla osób lubiących kawę z mlekiem. A jakby na to posypać trochę cynamonu lub startej czekolady...mmm ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką właśnie kawiarkę chcę :-) I o tym spieniaczu też myślałam. Przyjaciółka ma i zawsze pieni nam mleko i robi się z tego niesamowita latte :-)

      Usuń
  17. Ja też już dawno piję tylko taką "prawdziwą", bez mleka i cukru, tak jest najlepiej;)
    Młynek też mamie podebrałam tylko jakoś praiw zawsze kupuję mieloną:(
    Miłego dnia rozpoczętego zapachem kawy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że pijesz taką jak ja czarnuchę :-)
      Ja ostatnio mogę pozwolić sobie na mleko co też czynię, bo nie wiadomo kiedy będę musiała znów z niego rezygnować więc dziennie wypijam jedna białą i jedną czarną :-)

      Usuń
  18. Cholibka, ja nie tknę sypanej kawy.Blee...Pijam rozpuszczalną, choć teraz przerzuciliśmy się na ricore. Piję ogromne ilości, ale zwykłej nie ruszę. Czasem zafunduje mi koleżanka z ekspresu,ale męczę ją strasznie (kawę znaczy się).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak z rozpuszczalną :-) Chyba tylko ze dwa razy w życiu piłam taką bez mleka :-)

      Usuń
  19. Oczywiście, że modna rozpuszczalna jest szkodliwa.
    Ja od dawna taka pijam, a kawę przyrządzam w kawiarce takiej z IKEA. Właściwie w innej postaci pić jej nie umiem. Mamy podobne młynki. Mój ma z 30 lat i nadal mielę w nim np cukier, kiedy potrzebuję cukru pudru. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory mieliłam siemię lniane :-)
      Oj jak ja chce tej kawiarki, chyba w weekend skoczę do Ikei :-)

      Usuń
    2. Siemię lniane też stosuję.

      Usuń
  20. A do tego kawa pita z mlekiem dobrze dostarcza nam sporo wapnia, bo często jest tak, że dorośli samego mleka już nie pijają (mła) ale do kawy sobie dolewają :)
    Najzdrowsza ponoć jest kawa własnie świeżo zmielona z ekspresu ciśnieniowego bądź z kawiarki właśnie.
    Najgorsze dla naszego zdrowia są te w saszetkach, typu 3 w 1. Za nimi zaraz kawy rozpuszczalne... im bardziej jest "rozpuszczona", czyt. drobniejsze ziarenka tym gorzej. Ponoć ;)
    Czytałam w książce Kasi Bosackiej "czy wiesz co jesz" ;)
    Ja od półtora roku pijam świeżą kawę i potem jak idę w gości i mnie ktoś rozpuszczalną częstuje... to mi gębę wykrzywia, tak się rozpanoszyłam! ;)

    A dyktando rozczuliło mnie strasznie... ten pussek szczególnie! Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc wszystko dla zdrowia Mysko hihi. Lubię te teorie o zdrowotności kawy :-)
      3w1 masakra, wiem...
      A w dyktandzie to drugie po S to Z, ale odwrócone :D:D:D

      Usuń
  21. Oj tak nie ma to jak świeżo zmielona kawa. Koleżanka mi ostatnio podpowiedziala, że taką zmieloną dobrze jest trzymać w lodówce by jak najdłużej zachowała swój aromat. No to stuk puk kubkiem z kawą ii na zdrowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym! Kawa wsypana do dziecięcej skarpetki i zawiązana trzymana w lodówce pochłania zapachy! :-)

      Usuń
  22. Zgadzam się że świeżo zmielona kawa jest NAJLEPSZA!
    Ponad rok temu mój M. zainwestował w świetną kawiarkę i od tamtej pory picie kawy to czysta przyjemność!
    Uwielbiam kawę ze sporą ilością spienionego mleka, chociaż mleka nie lubię:) Wyjątek stanowi dodawane do kawy:)
    Wszelkie "dolce gusto" to syf nie kawa moim zdaniem...buziaki i szybkiego zakupu kawiarki życzę by móc się delektować smakiem prawdziwej kawy:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dzięki Wam ten zakup na pewno poczynię szybciej niż myślałam :-)))

      Usuń
  23. Zapach świeżo mielonek kawy nieodzownie kojarzy mi się z dzieciństwem. Rodzice mieli taki niebieski młynek, a ja uwielbiałam tę kawę mielić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też pamiętam to mielenie kawy!!! Od teraz to i nasz domowy rytuał :-)

      Usuń
  24. Aha! I sama kawy nie pijam - po prostu mi nie smakuje, ot co. Toleruję tylko frappe w upalne dni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może nie spróbowałas jeszcze takiej, która by Ci smakowała :-)

      Usuń
  25. Ja też planowałam przerzucić się na mieloną, ale nie zdążyłam. Muszę poczekać conajmniej 9 m-cy ;) Ale to fakt, kawa rozpuszczalna to niestety chemia... Ja choruję ostatnio na ekspres, za każdym razem w sklepach z agd musze je sobie pooglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Któregoś dnia spełni się Twoje marzenie :-) Może mąż domyśli się i za trudy kupi na prezent za 9 m-cy ;-)

      Usuń
  26. Kawy nie pijam, ale uwielbiam jej zapach jest taki pobudzający, ale smak to już mi w ogóle nie pasuje :( Tyle razy próbowałam, ale no nie umiem musiałabym wlać chyba litr mleka i kilka łyżeczek cukru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę podpisać się pod tym komentarzem:))
      zdjęcia cudowne!

      Usuń
    2. Nic na siłę dziewczyny, ja jestem również wielką fanką herbat ;-)

      Usuń
  27. Właśnie popijam pyszną kawusię:) Najbardziej lubię tą z ekspresu, ale przyznam, że ziarenek nie mielę- choć chyba wreszcie czas się przestawić...od dawna się do tego przymierzam.
    Kubusiowe dyktando rewelacyjne i również mnie urzekło:) Nawet nie wiedziałam, że w zerówce nie uczą czytać... Dobra robota :)

    Pozdrawiam,

    Malko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malko dawaj po ziarna i młynek ;-)
      No nie uczą... Nie wiem czy to do końca moja zasługa ;-) Mam szczęscie mieć takie mądre dziecko :-)

      Usuń
  28. Hej :) U mnie było kiedyś podobnie - nie można było znaleźć rozpuszczalnej kawy. Powiem Ci, że dzięki sypanej mocnej jednej czarnej z rana schudłam przez 1,5 roku jakieś 15 kg. Tak bardzo działa na metabolizm i przeczyszcza. Jednak teraz nabawiłam się wielu problemów. Od kawy byłam uzależniona bardzo. Piłam z mlekiem i niesłodzoną. jak nie było mleka to tez wypiłam :P Bardzo złe wyszły mi potem badania krwi i bardzo niski cukier. zawroty głowy kołatania serca zwiększona podatność na stres. - to są minusy wieelkie minusy picia takiej kawy. tylko jednej dziennie! od 3 tyg nie piję w ogóle. raz zdarzyło m isię wypić rozpuszczalną jacobs kronung. początkowo było ciężko ale już się odzwyczaiłam...i o ile bielsze mam zęby:) problemy z serduszkiem ustały. Rano za to robię sobie inną przyjemność...Monte + banan+ karotka! i to jest to ! ;) Więc uważaj Moaa z tą sypaną kawką:) Pozdrawiam:)
    P.s. obserwuję już b. długo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimku ja uważam bardzo. Obserwujesz to wiesz, że z moim zdrowiem jest różnie, ale kawa akurat mi nie szkodzi. Podczas zaostrzeń choroby to czasem moja jedyna przyjemność :-) Twoja utrata wagi imponująca! Jak ja bym chciała... chlip, chlip... :-(

      Usuń
  29. Za kawą nie przepadam, ale codziennie w pracy wypijam podwójne espresso. Uwielbiam natomiast jej zapach, kolor i kształt ziarenek♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłam Ci wsypać trochę zierenek na ozdobę Twojego Domkowa ;-)

      Usuń
  30. najlepiej mielić tylko tyle ile potrzebujesz na daną chwilę bo zmielona i schowana do słoiczka nie będzie już miała "tego" aromatu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że tak, ale nie zawsze jest czas na takie przyjemności więc mam trochę zmielonej na takie chwile, a gdy piję rytualnie to młynek idzie w ruch :-)

      Usuń
  31. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  32. Witaj Moaa :)
    Uwielbiam pić kawę i czytać książki. Czy możesz polecić mi książki, które warto przeczytać ?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimku ja czytam różne książki, od prostych czytadeł po poradniki. Jakie lubisz książki???

      Usuń
    2. Ja lubię takie które wnoszą coś nowego w moje życie. Często czytam dużo psychologicznych a szczególnie o relacjach interpersonalnych.

      A jakie poradniki czytasz?

      Usuń
    3. Lubię psychologiczne. Teraz czytam genialna moim zdaniem książkę wydawnictwa Zwierciadło "Dalajlama dla par". Mądra i nie tylko można wyciągnąć wnioski dobre dla związku.
      Z powieści dawno nic mnie nie zafascynowało, abym noce chciała zarywać. Ostatnią ciekawą powieścią był "Dom sióstr". Moze Ty mi cos polecisz? Ja lubię mądre książki :-)

      Usuń
    4. Właśnie skończyłam czytać powieść Richarda Paula Evansa "Obiecaj mi" .
      To wciągająca i wzruszająca opowieść o ludziach, którzy trafiają na siebie w nieodpowiednim miejscu, a co ważniejsze, w nieodpowiednim czasie.

      "Jak można kochać strumień, a nie kochać źródła?" to cytat z książki, który wszystko wyjaśnia...
      pod warunkiem, że lekturę tej książki ma się już za sobą :P

      Polecam gorąco, bo naprawdę warto ;)

      Usuń
    5. Jeju ten cytat skojarzyłam z teściową ;-)
      Mam tę książkę!!! Cieszę się, że mi ją poleciłaś, przeczytam pewnie jednak jak odzyskam mój czytanik, ale to już niebawem :-)))

      Usuń
  33. Kawa, kawka,kawunia tylko sypana, żadnych sztucznych rozpuszczalniaków... :) Też zakupiłam w ziarenkach i codziennie mielę sobie moim młynkiem napędzanym siłą mięśni - zresztą pisałam na blogu więc pewnie czytałaś :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Acha ;-)
      I w dodatku trenujesz biceps-brawo :-)))

      Usuń
  34. Też jakiś czas temu kupiłam kawę w ziarnach i szczerze? Dla mnie była bez rewelacji. Spodziewałam się czegoś dużo lepszego. A teraz piję czarną, ale bezkofeinową ;)

    OdpowiedzUsuń