♥

24 komentarze
Witajcie :o)
Wypadłam z obiegu...
Melduję, żem zdrowa już (wreszcie).
Dziś na pniu wyszykowało mi się wyjście do teatru :o)
W 6. piętrze byłam pierwszy raz. Wrażenia pozytywne. Sztuka Central Park West. I wszystko byłoby super gdyby nie Foremniak... Wrrr, nie cierpię babska ;o) Za to Żółkowska wynagroziła męki patrzenia na panią F! Była wspaniała! Starałam się zapamiętać jej teksty, ale nie udało mi się :o)))
Inny temat chciałam poruszyć. Mianowicie dzisiejsze moje wyjście nie było spontanem takim dosłownym. Zostałam zaproszona, bo koleżance pozmieniały się plany i została z jednym wolnym biletem. Myślicie, że tak łatwo dostać się gdzieś na szybko do teatru? Nic bardziej mylnego. Bilety zostały kupione dwa miesiące temu! Tak samo jak bilety na spektakl na który wybieramy się jutro z Kubusiem. Dwa miesiące! Żeby to jeszcze promocja była, że im wcześniej kupujesz tym taniej ;o) Otóż nie, jeden bilet kosztował 130 zł. Dla mnie bardzo drogo w porównaniu do Szczecina gdzie chodziłam za 30 zł... Narzekają na nas Polaków, że tacy nieukulturalnieni... Chyba jednak nie jest z nami tak źle skoro do teatru nie można wybrać się planując taką wizytę np na za tydzień i skoro bilet kosztuje około dniówki średniej pensji ;o)



24 komentarze :

  1. Ależ elektryzujące połączenie kolorów! Poczułam wiosnę dzięki tobie :) Z teatrami racja. Ja czasami nie wykazuję cierpliwości dość, żeby nawet kupić bilet :/ Raz jak w sierpniu mi pani w kasie oznajmiła, że mogę kupić na listopad najwcześniej, to wypaliłam, że do listopada to ja mogę kilka razy pod samochód wpaść. Mąż mnie kopał porozumiewawczo, ale serio - człowiek czasem nie wie, co będzie robił za tydzień, a co dopiero za te kilka miesięcy. Paranoja w Wawie z teatrami jest. Nie da się ukryć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj bilety do teatru sa bardzo drogie, ale warto. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyglądasz! Ja bardzo tęsknię za teatrem- w moim mieście niestety nie ma nawet kina, co tu dopiero mówić o teatrze :( Ucałowania przesyłam i cieszę się, że już jesteś zdrowa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Grunt,że wyjście się udało! A na co dziś idziecie?

    OdpowiedzUsuń
  5. też z chęcią bym się wybrała do tego teatru, ale bardzo ciężko tam bilety dostać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooj nie jest z nami tak źle...Zgadzam się z Tobą Moaa. I może ktoś powiedzieć, że to Warszawa, więc pewnie dlatego i tu się pomyli.. W Jeleniej Górze (w moim rodzinnym mieście) też nie jest łatwo zrobić sobie spontan do miejsc "wyższej kultury"...
    Pozdrawiam Cię ciepło,

    Malko

    p.s
    Pięknie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. przepieknie wyglądałaś. Też często chodzimy do teatru z mężem i bilety też musimy kupować przeważnie na dwa miesiące przed spektaklem i to jeszcze rezerwować musimy na miesiąc przed sprzedażą biletów, ale zawsze warto:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A widzisz ja zapomniałam na blogu napisać o naszej wycieczce do teatru w grudniu :) bilety w naszej krakowskiej Bagateli też rezerwowaliśmy 2 msc wcześniej - bo było to wyjście teamowe i fundusz socjalny sponsorował z pracy :) cena za sztukę 60zł. Też w ostatniej chwili został nam wolny bilet więc mój P. się załapał i nie żałujemy, bo było strasznie fajnie! Nie pamiętam kiedy byliśmy w teatrze - chyba w liceum. A sztuka " Szalone nożyczki" z udziałem publiczności jest naprawdę bezcenna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bella, u nas "Szalone nożyczki" z dopłatą z funduszy to koszt 25 zł - okazuje się, że w małej metropolii cena wzrasta wielokrotnie...

      Usuń
  9. Śliczny uśmiech Kochana i nie tylko:*

    OdpowiedzUsuń
  10. I właśnie dlatego do Teatru nie chodzę, brak mi odpowiedniego zorganizowania . . . i dodatkowych pieniędzy.
    Ps. Wyglądasz olśniewająco =*

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz do teatru? Nie tak łatwo. No chyba, że studenckiego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jezu, to ja zarabiam poniżej średniej... Jak żyć, pani premierze, jak żyć??
    Ładny naszyjnik i skromny uśmiech :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej żyć uczciwie, jeżeli nie wiesz jak....cytat za Henryką K. Monika

      Usuń
    2. a to przecież takie niemodne...

      Usuń
  13. U mnie bilet kosztuje 50 zł a jęczymy, że drogo:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ale ładnie wyglądałaś. taka uśmiechnięta. :)
    a w teatrze to chyba - wstyd się przyznać - od czasów liceum nie byłam. :/

    OdpowiedzUsuń
  15. No proszę jaka uśmiechnięta, kolorowa i zrelaksowana. Cieszę się, że fajnie się bawiłaś, zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziewczyny, naprawdę nie żartujecie? Nie można kupić biletu na 1-2 dni wcześniej? Nawet w W-wie, gdzie teatrów wiele?

    OdpowiedzUsuń
  17. no coś Ty?! A ja myślałam, że 50 zł u Nas za spektakl to sporo. Przy takich cenach to faktycznie nie wiele osób może sobie pozwolić...

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie wyglądasz-pięknie Ci w kolorach.
    Ja bilety czasem kupuję okazyjnie jak ktoś rezygnuje w ostatniej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja w teatrze nie byłam wieki... Nie wiedziałam ze bilety są takie drogie!! Pieknie wyglądasz w tych energetycznych kolorach ;) a ten naszyjnik.... CUDO! Gdzie można taki dostać??

    OdpowiedzUsuń
  20. Moaa, kochana, jak Ty pięknie wyglądasz, tak kwitnąco! Super Ci w tym kolorze! :-)

    OdpowiedzUsuń