Dzień trzeci :)
Chciałam zakupić trochę materiału... Chciałam! A oni kazali mi wybierać i nie pozwolili zapłacić! Mówili, że u nich jest taka kultura, że jak ktoś jest po sąsiedzku to nie płaci. Głupio mi było przyjać ten dar, zwłaszcza, ze wybrałam dwie tkaniny po 3 metry. Wróć! Wybrałam po metrze dwie, a dostałam trzy po trzy, bo na koniec kazali mi przejrzeć jeszcze katalog i miałam wybrać tę tkaninę, która mi się najbardziej spodoba (patrz niżej;), a oni ciach i mi do torby! Oczywiście herbatka, gadka-szmatka, godzinka zleciała... Nie jestem przyzywczajona do takich zachowań. ... a Panowie cały czas kłaniaja mi się i zapraszają na herbatkę :)
Zaczęło się tak...


Z rąk mojej mamusi powstało...





Potem było zaskoczenie :)
BABY SHOWER, które urządziłam dla swojej przyjaciółki :)
Udało się. Zainteresowana nie domyśliła się nic. Zastała swój dom pelen kobiet, udekorowany, z sałatkami na stole i prezentami powitana okrzykiem NIESPODZIANKA :)

Nie mogłam oprzeć się tej kukurydzy :)


I mój powrót do domu. Kolejny raz nieodparta pokusa zatrzymania się i wyciągnięcia Nikosia :)


Gdyby nie to, że pół dnia pracowałam dzień byłby bardzo udany. Ale koniec. Odpisuję na 4 mejle i ustawiam autoresponder, że mnie nie ma do 6 sierpnia!
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)

Ale Ci się trafiło z tymi tkaninami :-) Super, że masz takich sąsiadów :-) Sukienka cudna, ten materiał w fioletowe wzorki bardzo w moim stylu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!!!
W moim też :)))
UsuńNO masz szczescie ze warto bylo czekac! :o) :o*
OdpowiedzUsuńLubie patrzec w Twoje dni!
Mame masz zdolna choc material mi osobiscie wydaje sie za masywny na taka maxi, one kojarza mi sie ze zwiewnoscia to i tak podziwiam, za pomysl, talenty i odwage wyrazenia siebie :o) Brawo.
No to autoresponduj i urlopuj sie!!!
BIG HUG & KISSES!
Zdjęcia widac nie oddają, bo materiał jest mega leciutki, lejący, cudown na upały :)
UsuńBig hug too :)
Bardzo ciekawe połączenie wzorów. Zdolną masz mamę :)
OdpowiedzUsuńJak ja bym chciała, żeby mi ktoś zrobił baby-shower, ale nikt się nawet nie kwapi...
Jeszcze masz chwilkę do rozwiązania ;)
Usuńświetna sukienka:):) z takim sąsiedzkim podejściem jeszcze się nie spotkałam, rzeczywiście bardzo miłe
OdpowiedzUsuńja już Paryża nie planuję, ilekroć zaplanowałam zawsze coś...ale ja tam pojadę albo nawet pójdę :)nigdy nie byłam na baby shower, ale chętniej poszłabym na jakiś panieński :P
OdpowiedzUsuńUdanego urlopu! ;)
OdpowiedzUsuńja też chcę taka hurtownię w okolicy!!! :) byłabym tam codziennie :)
OdpowiedzUsuńZdjęcia zachodzącego słońca są piękne warto uwieczniać takie momenty. Udanego wypoczynku i pięknej pogody :)
Z tą hurtownią tkanin to spadłaś mi z nieba, bo ja szukam flokati, może u twoich sąsiadów znajdę:)
OdpowiedzUsuńMamusia zdolna kobieta, ja to nawet guzika dobrze przyszyć nie potrafię /po mamusi to mam :)
Fajnie, że imprezka i niespodzianka się udały, potrafisz zmobilizować ludzi. Baw się dobrze i odpoczywaj, buziaki.
Piękne zdjecia i przepietka tkanina;)
OdpowiedzUsuńSukienka naprawdę super! Impreza udana, a ja z tego całego szoku nawet was dobrze nie ugościłam :( Ale jeszcze będzie czas - zrobimy "pępkowe" hehehhe
OdpowiedzUsuńale mili Ci Hindusi ! :)) i tez mam problem,ze jak z Indii to Indianie ;D
OdpowiedzUsuńzdjęcia w kukurydzy też mi się marzą ;-)
OdpowiedzUsuńTo wspaniałe, jak silnie zakorzenione są w innych kulturach tradycje i ich przestrzeganie :)
OdpowiedzUsuńps. Udanego wyjazdu i odpoczynku! :)
Bardzo miły zwyczaj, bardzo mili panowie, tylko my Polacy nieprzyzwyczajeni do takich przyjacielskich gestów ze strony nieznajomych ;)
OdpowiedzUsuńŚliczna ta sukienka! a pomysł z imprezą niespodzianką - bezcenny :)
OdpowiedzUsuńBaby shower robi sie coraz bardziej powszechne:) fajnie, jakby sie jakas nowa imprezka szykowala to zapraszam na slubnybazaar po dekoracje:)
OdpowiedzUsuńBuziole:)
Matkoooooooooo, ależ Twoja mam ma cud w rękach =)
OdpowiedzUsuńTaka przyjaciółka jak Ty to ogromny skarb =*