Praca w domu

Ps. Mam ochotę na zmiany! Wczoraj przyciemniłam (jedynie szamponetką, bo nie mogę sie zdecydować na trwałą koloryzację) włosy, chodzę przekladam, ustawiam, pewnie dziś pogrzebię przy blogu ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)

Miłego pracowania/odpoczywania;)
OdpowiedzUsuńJa też sie w domu do pracy przymusić nie mogę, zawsze jest tysiąc ważniejszych rzeczy do zrobienia;)
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńJa uwielbiam pracę w domu. Tak się składa, że od 2009 roku pracuję (też) jako freelancer i naprawdę to jest to. Faktycznie może zalezy to od prganizacji czasu, ja nigdy nie miałam z praca w domu problemów. Wyznaczam sobie czas na zlecenie, wyłączam wszystkie rozpraszacze, zasiadam i piszę. Jak skończę mam czas dla siebie. Jak w biurze. Aplusem jest to, że szef nie ględzi mi pod nosem, piję sobie kawę z mojego domowego ekspresu, w ulubionym kubasie. Tak własnie za chwilę siadam do kolejnego zlecenia. Przeznaczam dziś na to 4 godzinki....eh... zyć nie umierać...
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńMnie niestety trzeba pilnować, miałabym problem z mobilizacją :<
OdpowiedzUsuńPowodzenia :)
Pozdrawiam,
Czmiel
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuńo! Ciekawa jestem zmian na blogu :)
OdpowiedzUsuńJa bym chciała móc pracować w domu...
W niektórych sytuacjach jest to na pewno wygodne :)
UsuńZe zmianami się wczoraj nie wyrobiłam :)
Ja wciąż infantylnie marzę, że będzie mi dane robić zdjęcia :)
UsuńMiłego dnia i popołudnia zatem:)
OdpowiedzUsuńU mnie też dziś dosyć zwariowany dzień z czego się bardzo cieszę i wprost doczekać się nie mogę pewnego spotkania wieczorem:)
Na pewno spotkanie było udane :)))
UsuńByło udane :)
UsuńJak zresztą praktycznie każde spotkanie z ludkami z Akademii Przyszłości:)
Jedyny minus, że dość niefortunnie się zakrztusiłam i w efekcie na trochę prawie że straciłam głos ;)
Moa! - wiele o Tobie słyszałam i o Twoim kocie również:) (swoją drogą prezentuje się on wspaniale na łożu;) ) co do pracy w domu - myślę ze trzeba dużej samodyscypliny do tego, bo zawsze znajdzie się coś bardziej interesującego co można by w tym czasie porobić - cokolwiek! (nawet sprzątanie zdaje się być mniej nudne niż dotychczas) :) dziękuję za miły komentarz i zapraszam do stałego oglądania!:)
OdpowiedzUsuńWitam Cię Anetko! Dziękuję za odwiedziny :)
UsuńSprzatanie ach to prawda, cóż za relaksująca czynność, wtedy gdy powinno się pracowac :)
Ja mam cichą nadzieję, że po macierzyńskim będę mogła pracować w domu:)
OdpowiedzUsuńTego Ci życzę :)
UsuńOj Kochana, jak mi się marzy praca w domu...nawet sobie nie wyobrażasz. Chciałabym mieć taki swój kącik, gdzie nikt by nie miał wstępu. Taka moja mała oaza, w której mogłabym realizować siebie, a zarazem pracować w jednym :) Pozdrowionka.
OdpowiedzUsuńNo ej! Jakbym pracownię miała i np. obrabiała sobie w niej zdjęcia, które wcześniej zrobiłabym w plenerze to tez bym tak chciała!!! Praca idelana, ehh :)
UsuńO jezu,ja bym w domu nie umiała pracować;/
OdpowiedzUsuńMy też z Agatą myślimy,że do starości będziemy chodzić:)
Heh,nie wiem jak z tym odchudzaniem będzie,bo póki co skutecznie chudłam tylko jak byłam chora,ale się staram:) Mam do pomocy jeszcze kumpelę z pracy:)
Trzymam kciukasy!!!
UsuńMadzik pochwal się lepiej co kupiłaś. Praca w domu również nie dla mnie, nie potrafię się zmobilizować. Moja dieta przez te święta poszła do lamusa. O basenie również myślę ale na razie na tym stanęło:)
OdpowiedzUsuńOd czegoś trzeba zacząć :) Od planu do dzialania - tak Żółwinko? :)
UsuńKupiłam spodnie. EM kupiła spodnie, bluzkę i dwie pary butów :)
Wiesz co, taki magiczny klimat jest na tej fotografii, nieustannie przypominasz mi kogoś - nie wiem kogo i strasznie lubię tę niewiedzę i tajemniczość :o).
OdpowiedzUsuńUrwania się o 12stej zazdraszczam, byłoby cudownie gdyby nie trzeba było popracować, ale taki homeoffice od czasu do czasu to pożyteczna rzecz, fajnie, że masz taką możliwość.
Jakbyś pogrzebała przy blogu, to cieszę się już na zmiany ;o).
No i strasznie ciekawa jestem odcienia włosów.
=o* =o)))))))
Wielkiej zmiany nie ma Lineczko :) Karo, która siedzie naprzeciwko mnie nie zauważyła nawet ;)
UsuńWiesz jest taki cytat: "z twarzy podobna do nikogo" hihihi :)
Ty z twarzy podobno do nikogo, Ty! ;o)))))))
UsuńDelikatna zmiana to też zmiana (ale nie będę strzelała czy to tło tła i odrobina turkusu gdzieniegdzie ;o) )
ja lubię pracować z domu, ale tylko wtedy kiedy nikogo nie ma... wtedy potrafię się zmobilizować i jestem super produktywna, nikt mi dupy za przeproszeniem nie zawraca, a w pracy wiadomo - co chwilę coś lub ktoś...
OdpowiedzUsuńniestety jak sa domownicy to praca nie wychodzi - Skarb uważa, że wtedy samo się ugotuje i posprząta, tylko chyba moją siłą woli znad laptopa, a Zu uważa, że jak mama jest to co 3 minuty trzeba ja informowac na temat co się dzieje ;-) ech...
pozdrawiam poświątecznie!
No i Ty z tym Twoim Outlooczkiem ;) Wyobrażam sobie Ciebie, ale widac Ty inny rodzaj Prezesa Monka jesteś :D
Usuńja mam ochotę obejrzeć chociaż zdjęcia z Twojego mieszkania! wydaje mi się być super!
OdpowiedzUsuńJest super ;) Z czasem na pewno coś się pojawi :)
Usuńnie chce pracowac w domu....ale chce juz pracowac :)))))
OdpowiedzUsuńJa też chcę pracować :) A Ty niedługo już pójdziesz, jeszcze troszkę :)
Usuńkupiłam ją w środę, więc pewnie jeszcze są. Szukalam tego koszyczka i bylam w trzech biedronkach i tylko w jednym były patery
OdpowiedzUsuńPraca w domu? Ja również z tych co to zawsze coś tylko nie to co trzeba :) Świetna fotka:)
OdpowiedzUsuń;) ładnie Ci się układają włosy na tym zdjęciu ;) mam nadzieję, że praca w domu wykonana! Udanego weekendu :)
OdpowiedzUsuńP.S. Dziękuję Ci bardzo :) cieszę się, bo spędzam nad nimi dość sporo czasu... :) ale moich nagłówków nie można polecić... chyba, że miałabym komuś przygotować ;p co ostatnio sprawia Ci dużą przyjemność? Coś smacznego? Coś dźwięcznego? :) ładnego? :)
Hmm... Wiem! Do cery trądzikowej kupiłam 3 dni temu serię Ziaja Nuno i jestem strasznie zachwycona. Za 4 kosmetyki: peeling enzymatyczny, maska z glinką, krem tonujący (świetny) i krem antybakteryjny zapłaciłam 35 zł!
OdpowiedzUsuńMuzycznie to ja stała w uczuciach jestem i od dłuższego już czasu słucham naprzemiennie 2 Cellos, Adele i Piaska :) Kulinarnie... Oj tu to się zawsze dzieje ponieważ w kuchni jestem artystką i tworzę :) Od miesiąca odzywiamy się bardzo eko. M.in. bez białej mąki i cukru we wszystkich produktach. Na początku było ciężko, ale już wyrobiłam sobie kilka sztandarowych potraw :) Coś ładnego? Wszystko ładne mi się podoba-jestem estetką :) Cieszy mnie każdy mały drobiazg: piękny pączek, kamyk, czy kawa w dobrym towarzystwie. Ciężko mi wybrać co polecić, bo znalzłoby się tego wiele, ale z czystym sumieniem polecam Nuno ;)
Pozdrawiam :)
Piekne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńPraca w domu=brak pracy :D
OdpowiedzUsuń