Praca w domu

37 komentarzy
Urwalam się dziś o 12.00 z pracy, bo muszę zrobić coś na własnym komputerze. Taki rodzaj pracy tylko dla ludzi, którzy umieją się zorganizować! Zabieram się już za Photoshopa.Popołudniu też będziemy się ruszać, idziemy na basen :)

Ps. Mam ochotę na zmiany! Wczoraj przyciemniłam (jedynie szamponetką, bo nie mogę sie zdecydować na trwałą koloryzację) włosy, chodzę przekladam, ustawiam, pewnie dziś pogrzebię przy blogu ;)

37 komentarzy :

  1. Miłego pracowania/odpoczywania;)
    Ja też sie w domu do pracy przymusić nie mogę, zawsze jest tysiąc ważniejszych rzeczy do zrobienia;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam pracę w domu. Tak się składa, że od 2009 roku pracuję (też) jako freelancer i naprawdę to jest to. Faktycznie może zalezy to od prganizacji czasu, ja nigdy nie miałam z praca w domu problemów. Wyznaczam sobie czas na zlecenie, wyłączam wszystkie rozpraszacze, zasiadam i piszę. Jak skończę mam czas dla siebie. Jak w biurze. Aplusem jest to, że szef nie ględzi mi pod nosem, piję sobie kawę z mojego domowego ekspresu, w ulubionym kubasie. Tak własnie za chwilę siadam do kolejnego zlecenia. Przeznaczam dziś na to 4 godzinki....eh... zyć nie umierać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie niestety trzeba pilnować, miałabym problem z mobilizacją :<

    Powodzenia :)

    Pozdrawiam,
    Czmiel

    OdpowiedzUsuń
  4. o! Ciekawa jestem zmian na blogu :)
    Ja bym chciała móc pracować w domu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niektórych sytuacjach jest to na pewno wygodne :)
      Ze zmianami się wczoraj nie wyrobiłam :)

      Usuń
    2. Ja wciąż infantylnie marzę, że będzie mi dane robić zdjęcia :)

      Usuń
  5. Miłego dnia i popołudnia zatem:)
    U mnie też dziś dosyć zwariowany dzień z czego się bardzo cieszę i wprost doczekać się nie mogę pewnego spotkania wieczorem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno spotkanie było udane :)))

      Usuń
    2. Było udane :)
      Jak zresztą praktycznie każde spotkanie z ludkami z Akademii Przyszłości:)
      Jedyny minus, że dość niefortunnie się zakrztusiłam i w efekcie na trochę prawie że straciłam głos ;)

      Usuń
  6. Moa! - wiele o Tobie słyszałam i o Twoim kocie również:) (swoją drogą prezentuje się on wspaniale na łożu;) ) co do pracy w domu - myślę ze trzeba dużej samodyscypliny do tego, bo zawsze znajdzie się coś bardziej interesującego co można by w tym czasie porobić - cokolwiek! (nawet sprzątanie zdaje się być mniej nudne niż dotychczas) :) dziękuję za miły komentarz i zapraszam do stałego oglądania!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Anetko! Dziękuję za odwiedziny :)
      Sprzatanie ach to prawda, cóż za relaksująca czynność, wtedy gdy powinno się pracowac :)

      Usuń
  7. Ja mam cichą nadzieję, że po macierzyńskim będę mogła pracować w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj Kochana, jak mi się marzy praca w domu...nawet sobie nie wyobrażasz. Chciałabym mieć taki swój kącik, gdzie nikt by nie miał wstępu. Taka moja mała oaza, w której mogłabym realizować siebie, a zarazem pracować w jednym :) Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ej! Jakbym pracownię miała i np. obrabiała sobie w niej zdjęcia, które wcześniej zrobiłabym w plenerze to tez bym tak chciała!!! Praca idelana, ehh :)

      Usuń
  9. O jezu,ja bym w domu nie umiała pracować;/
    My też z Agatą myślimy,że do starości będziemy chodzić:)
    Heh,nie wiem jak z tym odchudzaniem będzie,bo póki co skutecznie chudłam tylko jak byłam chora,ale się staram:) Mam do pomocy jeszcze kumpelę z pracy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Madzik pochwal się lepiej co kupiłaś. Praca w domu również nie dla mnie, nie potrafię się zmobilizować. Moja dieta przez te święta poszła do lamusa. O basenie również myślę ale na razie na tym stanęło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czegoś trzeba zacząć :) Od planu do dzialania - tak Żółwinko? :)
      Kupiłam spodnie. EM kupiła spodnie, bluzkę i dwie pary butów :)

      Usuń
  11. Wiesz co, taki magiczny klimat jest na tej fotografii, nieustannie przypominasz mi kogoś - nie wiem kogo i strasznie lubię tę niewiedzę i tajemniczość :o).
    Urwania się o 12stej zazdraszczam, byłoby cudownie gdyby nie trzeba było popracować, ale taki homeoffice od czasu do czasu to pożyteczna rzecz, fajnie, że masz taką możliwość.
    Jakbyś pogrzebała przy blogu, to cieszę się już na zmiany ;o).
    No i strasznie ciekawa jestem odcienia włosów.
    =o* =o)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkiej zmiany nie ma Lineczko :) Karo, która siedzie naprzeciwko mnie nie zauważyła nawet ;)
      Wiesz jest taki cytat: "z twarzy podobna do nikogo" hihihi :)

      Usuń
    2. Ty z twarzy podobno do nikogo, Ty! ;o)))))))
      Delikatna zmiana to też zmiana (ale nie będę strzelała czy to tło tła i odrobina turkusu gdzieniegdzie ;o) )

      Usuń
  12. ja lubię pracować z domu, ale tylko wtedy kiedy nikogo nie ma... wtedy potrafię się zmobilizować i jestem super produktywna, nikt mi dupy za przeproszeniem nie zawraca, a w pracy wiadomo - co chwilę coś lub ktoś...
    niestety jak sa domownicy to praca nie wychodzi - Skarb uważa, że wtedy samo się ugotuje i posprząta, tylko chyba moją siłą woli znad laptopa, a Zu uważa, że jak mama jest to co 3 minuty trzeba ja informowac na temat co się dzieje ;-) ech...
    pozdrawiam poświątecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i Ty z tym Twoim Outlooczkiem ;) Wyobrażam sobie Ciebie, ale widac Ty inny rodzaj Prezesa Monka jesteś :D

      Usuń
  13. ja mam ochotę obejrzeć chociaż zdjęcia z Twojego mieszkania! wydaje mi się być super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest super ;) Z czasem na pewno coś się pojawi :)

      Usuń
  14. nie chce pracowac w domu....ale chce juz pracowac :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chcę pracować :) A Ty niedługo już pójdziesz, jeszcze troszkę :)

      Usuń
  15. kupiłam ją w środę, więc pewnie jeszcze są. Szukalam tego koszyczka i bylam w trzech biedronkach i tylko w jednym były patery

    OdpowiedzUsuń
  16. Praca w domu? Ja również z tych co to zawsze coś tylko nie to co trzeba :) Świetna fotka:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ;) ładnie Ci się układają włosy na tym zdjęciu ;) mam nadzieję, że praca w domu wykonana! Udanego weekendu :)

    P.S. Dziękuję Ci bardzo :) cieszę się, bo spędzam nad nimi dość sporo czasu... :) ale moich nagłówków nie można polecić... chyba, że miałabym komuś przygotować ;p co ostatnio sprawia Ci dużą przyjemność? Coś smacznego? Coś dźwięcznego? :) ładnego? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmm... Wiem! Do cery trądzikowej kupiłam 3 dni temu serię Ziaja Nuno i jestem strasznie zachwycona. Za 4 kosmetyki: peeling enzymatyczny, maska z glinką, krem tonujący (świetny) i krem antybakteryjny zapłaciłam 35 zł!
    Muzycznie to ja stała w uczuciach jestem i od dłuższego już czasu słucham naprzemiennie 2 Cellos, Adele i Piaska :) Kulinarnie... Oj tu to się zawsze dzieje ponieważ w kuchni jestem artystką i tworzę :) Od miesiąca odzywiamy się bardzo eko. M.in. bez białej mąki i cukru we wszystkich produktach. Na początku było ciężko, ale już wyrobiłam sobie kilka sztandarowych potraw :) Coś ładnego? Wszystko ładne mi się podoba-jestem estetką :) Cieszy mnie każdy mały drobiazg: piękny pączek, kamyk, czy kawa w dobrym towarzystwie. Ciężko mi wybrać co polecić, bo znalzłoby się tego wiele, ale z czystym sumieniem polecam Nuno ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń